– Kilka dni temu byłem świadkiem pewnej sytuacji, która dała mi do myślenia. Przy jednej z ulic w mieście, na chodniku leżała staruszka, a obok niej dwa psy. Ludzie przechodzili obok niej zupełnie obojętnie, nikt z jadących samochodami ani pieszych się nie zatrzymał, nie zapytał, czy coś się stało, czy wszystko z nią w porządku. W końcu zareagowały dwie osoby i pomogły kobiecie. Na szczęście skończyło się na złamanej ręce. Szkoda, że musiało upłynąć trochę czasu, żeby ktoś zdecydował się zainteresować jej losem. Z drugiej strony dobrze, że takie osoby się znalazły. Często bywa tak, że w tłumie musi się znaleźć się ktoś, kto pierwszy podejmie działanie, żeby zareagowali inni. Warto docenić takie postawy.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze