Reklama

Mafijne metody? Prezydent szura nie swoim telefonem

Miało być krótko, bo i program nadzwyczajnej sesji Rady Miejskiej w Przemyślu (23 lipca br.) zawierał ledwie dwa punkty. To jednak nie przeszkodziło radnym, aby zaprezentować kolejny marny spektakl, podczas którego padły słowa o gangsterce czy mafii. Z tego wszystkiego ciśnienia nie wytrzymał i sam prezydent miasta Wojciech Bakun, który w pewnym momencie niczym krupier kostkami w jednym z kasyn w Las Vegas szurnął po stole prezydialnym w stronę swojego zastępcy Bogusława Świeżego telefonem komórkowym wiceprzewodniczącego rady Janusza Zapotockiego.

Cele zwołania sesji były dwa. Zmiana treści rezolucji podjętej 1 lipca br., w sprawie wszczęciaprzez prezydenta miasta niezwłocznych działań, umożliwiających pozyskanie przez miasto pieniędzy z Funduszu Inwestycji Samorządowych oraz podjęcie uchwały w sprawie przystąpienia przez miasto do realizacji projektu „Rozbudowy ulicy Wysockiego w ramach Funduszu Dróg Samorządowych”. Mówiąc krócej: zakończenia remontu tej jednej z najdłuższych ulic w mieście. Radni „zalecili” w niej W. Bakunowi podjęcie odpowiednich kroków. Oba projekty przygotowane zostały przez radnych mających od pewnego czasu większość w radzie, czyli: Regii Civitas, Prawa i Sprawiedliwości i SLD[paywall].

Zmiana treści rezolucji dotyczyła niepoprawnego słownictwa. Otóż rada nie może w takim dokumencie wydawać prezydentowi miasta wiążących poleceń ani wskazywać konkretnych kwot inwestycji, które nie są jeszcze realizowane. Stąd zamiast tego do treści rezolucji wprowadzić zamierzano słowo „zaleca się...”.

Reklama

Miasto złoży wniosek

Pod nieobecność Tomasza Kulawika i Dariusza Laska z jednej strony barykady oraz Ewy Sawickiej z drugiej, w głosowaniach był remis. Nie przeszedł drugi z wymienionych projektów uchwał. Ale jeśli stałoby się inaczej, nie miało to większego znaczenia. Prezydent Przemyśla W. Bakun zapewnił, że miasto złoży wniosek o dofinansowanie w ramach Funduszu Dróg Samorządowych. Złoży, choć nie wiadomo, czy będzie dysponować wkładem własnym. Pewnie byłoby o niego łatwiej, gdyby dofinansowanie sięgnęło 80 procent, znacznie trudniej, kiedy miasto dostanie 50 procent. Czasu nie ma za wiele, bo termin upływa 9 sierpnia br.

– Złożymy oba wnioski o dofinansowanie. Zarówno na dokończenie ulicy Wysockiego, jak i Bielskiego. Mówienie, że czegoś nie chcemy, jest wysoce nieuprawnione. Ta uchwała jest zupełnie niepotrzebna. Niczego nie wnosi. Gdybym nie miał pieniędzy na wkład własny, wniosku bym nie złożył i ta uchwała niczego w tej decyzji by nie zmieniła – stwierdził W. Bakun. Nim złożył takowe zapewnienie, radni obu stron „obrzucali się błotem” – tymi słowami prezydent miasta podsumował niemal godzinną „dyskusję” nad tym projektem.

Reklama

Metody gangsterskie, mafijne

Pod obrady wprowadzono także zmianę stawki za... postawienie rusztowania w ciągu dróg, którymi zarządza miasto i tymi, które nazywane są wojewódzkimi. Za zmianami był wiceprzewodniczący rady Janusz Zapotocki. W tym pierwszym przypadku stawka wynosi 60 gr, w drugim 1 zł. Radni zdecydowali o zrównaniu obu do kwoty 60 gr. To jednak poprzedzone zostało kolejną kłótnią.

– Myślę, że po raz kolejny to powinno wybrzmieć. Państwo robicie tutaj ustawkę, szopkę. Bijecie pianę. Słowa te są może mało eleganckie, ale odzwierciedlają to, co się tutaj dzieje. Nie mamy żadnego problemu z głosowaniem za. Ale za mądrymi uchwałami, panie radny Zapotocki. A wszystkie projekty uchwał, które pan zgłasza, ośmieszają pana. Metody ich wprowadzania są barbarzyńskie. Jest określona procedura i róbmy to zgodnie z zasadami. Nie gangstersko, mafijnie, gdzieś za plecami, tylko na komisjach rady miejskiej – zwrócił się do J. Zapotockiego Wojciech Błachowicz.

Reklama

– Wypraszam sobie wypowiadanie takich słów, jak bandyckie, gangsterskie czy mafijne metody w stosunku do każdego radnego, to świadczy tylko o panu i o tym, jak pan nisko upadł. Pana frustracja sięgnęła zenitu. Nie życzę sobie, aby pan w ten sposób się do mnie zwracał – zripostował J. Zapotocki.

Radny Dryniak zaapelował o przywrócenie do pracy Iwony Skrzypek

– Panie prezydencie, bardzo proszę o szacunek. Panu nikt nie przeszkadzał. Bardzo proszę, panie prezydencie, o nierzucanie telefonów innych osób – zagrzmiał podczas wypowiedzi radnego Daniela Dryniaka (PiS), który zaapelował do W. Bakuna o przywrócenie na stanowisko kierownika Biura Rady Miejskiej i Współpracy z Zarządami Osiedli Iwony Skrzypek, przewodniczący rady M. Kamiński. Jako że stało się to poza okiem kamery, dopiero później się okazało, że chodziło o telefon komórkowy J. Zapotockiego. Ciśnienie było tak duże, że prezydent miasta Wojciech Bakun – niczym krupier kostkami w jednym z kasyn w Las Vegas – szurnął po stole prezydialnym w stronę swojego zastępcy Bogusława Świeżego telefonem komórkowym wiceprzewodniczącego rady J. Zapotockiego. Na szczęście (choć nie wiadomo dla kogo) urządzenie wciąż działało.

To było dobitne podsumowanie kolejnej sesji Rady Miejskiej w Przemyślu.
MG
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Maria - niezalogowany 2020-07-28 20:49:26

    Jak to mówią:człowiek ze wsi wyjdzie ale wieś z człowieka nigdy

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Wstyd - niezalogowany 2020-07-28 21:07:53

    Czas rozgonić to towarzystwo 

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Byly mieszkaniec - niezalogowany 2020-07-28 21:08:29

    Z perspektywy duzego miasta, do którego emigrowałem z Przemyśla widać jak te  zabawy w samorząd są żałosne, bardzo przykro to stwierdzać ale Przemyśl czeka powolna agonia, która już postępuje , 0 skutecznego zarządzania dla dbra wspólnego tylko jakieś dziecinne gierki

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama