Od 25 lipca nie będzie można już kupić numeru na kartę. Uchwalona niedawno ustawa antyterrorystyczna wprowadza obowiązek rejestracji każdej karty sim, nawet tej, kupionej wiele lat temu. Obowiązek ten dotyczy również ofert typu „internet na kartę”
Zestawy startowe w systemie prepaid, czyli na kartę, można znaleźć wszędzie: w sklepie, kiosku, na stacji benzynowej i oczywiście w salonach operatorów. Do tej pory ich nabycie było tak proste jak zakup choćby gumy do żucia. Teraz się to zmieni. Ustawa antyterrorystyczna ogranicza w tym względzie naszą anonimowość. Każdy numer musi być przypisany do konkretnej osoby. Zupełnie tak samo jak z ofertami na abonament.Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.nawet nie mam zamiaru rejestrować. i wam też polecam tego nie robić. jak będzie mało rejestrujących to w końcu rozmyślą się z tego durnego pomysłu. to nie chodzi o żadną ustawę antyterrorystyczna tylko o wprowadzenie nowego podatku od posiadania telefonu...
Aleś Ty głupi. Jaki podatek? Skonczy się w końcu anonimowe dzwonienie do służb ratowniczych. Bardzo dobrze. Jedyny mądry pomysł tego rządu.
głupi to jesteś Ty, że wierzysz w te bzdury... każdy kij ma dwa końce
Nie musisz nic rejestrować. Zawsze zostaje ci telefon stacjonarny. Tylko byś nie obudził się z ręką w nocniku bez aktywnego nr.
mam to gdzieś czy mi bedzie działał telefon czy nie. ale mówie wam, że to nie są żadne względy bezpieczeństwa tylko bezczelna kontrola rządu. a ludzie i tak będą rejestrować numery na inne osoby. i bardzo dobrze, rząd nas moze robić w konia to róbmy i my go. i tak czuje, że zrezygnują z tego poronionego pomysłu jak zobaczą, że na jedną osobe będzie rejestrowane po kilka nr
Szok, że dopiero w Polsce to wprowadzają, w innych europejskich krajach dawno już to jest. Komu nie pasuje i ma coś do ukrycia najwyżej nie będzie dzwonił, bo z niezarejestrowanego nie da się zadzwonić - proste.
załosne... Tutaj jest jakiś haczyk jeszcze. Teraz nawet nie będzie mozna pogadać inkognito tylko wszystko pewnie będzie nagrywane, po mojemu to jest załosne tak samo jak ten cały ,,nasz" rzad...
Skończą się rozmowy skończy się wymiana zdań w int i o to chodzi .
Pretekst zawsze można znależć , to nie problem. Tak naprawdę , to chodzi o inwigilację społeczeństwa ;kolejny "odcinek" serialu zwanego " Wielki Brat " . Nasycenie kamerkami , zwłaszcza w większych miastach jest na granicy absurdu. Mieszkam kilkaset metrów od stadionu Ekstraklasy i przed samym stadionem są na każdej latarni po 4 kamerki - latarnie stoją naprzeciw siebie . Na następnych latarniach , to samo. O bezpośrednim otoczeniu stadionu nie wspomnę , bo tam jeszcze "ciekawiej " . Nie neguję istnienia kamer w takim miejscu , ale tej ilości , to nawet sam mistrz Mrożek nie wymyśliłby w żadnej swojej książce .
nawet nie mam zamiaru rejestrować. i wam też polecam tego nie robić. jak będzie mało rejestrujących to w końcu rozmyślą się z tego durnego pomysłu. to nie chodzi o żadną ustawę antyterrorystyczna tylko o wprowadzenie nowego podatku od posiadania telefonu...
Aleś Ty głupi. Jaki podatek? Skonczy się w końcu anonimowe dzwonienie do służb ratowniczych. Bardzo dobrze. Jedyny mądry pomysł tego rządu.
głupi to jesteś Ty, że wierzysz w te bzdury... każdy kij ma dwa końce