Ponad 90 zasłużonych mieszkańców regionu otrzymało z rąk wojewody podkarpackiego Ewy Leniart „Medale 100-lecia Odzyskania Niepodległości” przyznane przez prezesa Rady Ministrów Mateusza Morawieckiego.
100-lecie odzyskania niepodległości przez Polskę to szereg patriotycznych uroczystości, imprez, marszów, ale także moment, aby nagrodzić okolicznościowymi medalami czy odznaczeniami zasłużone osoby. Jednym z nich jest medal 100-lecia Odzyskania Niepodległości, przyznany przez prezesa Rady Ministrów[paywall]. To osoby szczególnie zasłużone, zaangażowane na rzecz przemian demokratycznych w Polsce. Osoby, które swoją postawą rozsławiły dobre imię naszego kraju, aktywnie włączały się w budowę wspólnoty i wzmacniały suwerenność i tożsamość narodową.
W imieniu premiera, podczas uroczystości w Podkarpackim Urzędzie Wojewódzkim w Rzeszowie, odznaki wręczyła wojewoda podkarpacki E. Leniart. Odznaczonych zostało ponad 90 przedstawicieli różnych środowisk i obszarów – m.in.: kultury i sztuki, sportu, nauki, mediów, kościoła. Wśród wyróżnionych były osoby zasłużone w działalności społecznej, samorządowej, kombatanci, przedsiębiorcy.
– Znajdujemy się w niezwykle zaszczytnym gronie, wśród osób, które udowodniły, że ojczyzna jest dla nich dobrem najwyższym, dobrem, o które trzeba walczyć i dla którego można wiele poświęcić. Osób, które walczyły o wolną i suwerenną Polskę w czasach, kiedy to polskie społeczeństwo długo i cierpliwie musiało znosić wszelkie restrykcje i ograniczenia, jakie nakładała na nie władza ludowa, a wszelkie próby stawiania oporu, były szybko i krwawo tłumione. Jednak Polacy nie poddali się, a myśl sprzeciwienia się przyjętym porządkom coraz bardziej w nich dojrzewała. I wreszcie nadszedł pamiętny rok 1989 rok, kiedy polskie społeczeństwo po raz kolejny stanęło przed nowymi wyzwaniami, bowiem trzeba było na nowo przeorganizować funkcjonowanie państwa – powiedziała E. Leniart.
To polska odznaka okolicznościowa, ustanowiona uchwałą Rady Ministrów z 8 maja 2018 r. dla uczczenia 100-lecia odzyskania Niepodległości oraz na pamiątkę odrodzenia Państwa Polskiego. Odznakę stanowi metalowy, posrebrzany medal w kształcie prostokąta o wymiarach 80x80 mm, mający na stronie przedniej wizerunek orła białego w koronie na głowie zwróconej w prawo, z rozwiniętymi skrzydłami, z dziobem i szponami, wokół którego umieszczone zostały wizerunki: Wojciecha Korfantego, Ignacego Jana Paderewskiego, Wincentego Witosa, Józefa Piłsudskiego, Romana Dmowskiego, Ignacego Daszyńskiego oraz Józefa Hallera, a w dolnej, lewej części napis: „100-lecie Odzyskania Niepodległości”. Na rewersie, w górnej części znajduje się napis: „To, co zdołały pokolenia tamte, dlaczego byście temu nie mogli podołać i Wy?”, a w dolnej części wizerunek Legionów Polskich.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Jaki reżim , komedia. Ci bohaterowie raczej niczym specjalnym się nie wyróżnili bo" reżym" gierkowski był raczej papierowy , tak jak papierowo- powielaczowa była ta opozycja . Ostatnimi prawdziwymi bohaterami byli zwykli żołnierze z wojny z bolszewikami , często niepiśmienni z 20 roku , przedwojennej polskiej armii którzy mając po kilka naboi w kieszeni musieli przeciwstawić się hitlerowskiej nawale , oraz w wielu miejscach walk na wszystkich frontach II wojny jak np. bohaterowie I i II Armii LWP , bitwy pod Stalingradem w której uczestniczył mój sp. ojciec , bitew , żołnierze Armii Andersa , rzucona do beznadziejnej walki przez londyński rząd młodzież w powstaniu warszawskim i wielu , wielu innych bitew i potyczek których w skrótowym wpisie nie sposób wymienić. Zbyt dobrze pamiętam te bohaterskie czasy , naprawdę zabawne jest nadawanie tytułów , medali , odznaczeń za rozrzucenie czy naklejenie ulotki cz wykrzykiwanie na młodych chłopaków z ZOMO gestapo co było wyjątkowo podłe i obraźliwe , nie rozumieli ci bohaterowie co znaczyło w czasie okupacji Gestapo jako tajna policja polityczna III Rzeszy która miała łącznie z innymi służbami bezpieczeństwa (SD) i policja bezpieczeństwa (SIPO) unicestwić cały naród . Ale nie czas i miejsce na wykład z prawdziwej historii , nie tej autorstwa Macierewicza , Dudy, Jarka czy młodego Morawieckiego który w jednym ze swoich słynnych przemówień zdecydowanym głosem określił siebie samego jako "bojownika o wolność". Przypominam rok urodzenia tego bohatera 1968 ). Gdyby znał i jemu podobni bojownicy historię wojenna mojego ojca , jego 5 letnią tułaczkę po sowieckiej Rosji , ogromne mrozy dochodzące do 40 st.C , powszechny głód , codzienne niemal zagrożenie utraty życia , uczestnictwo w przełomowej bitwie II wojny światowej po Stalingradem , udział w wyzwalaniu Polski , Czechslowacjji może wtedy wylaliby sobie kubeł zimnej wody na rozgrazne głowy i mniej wyciagali łapki i wypinali klaty po blaszki i inne gratyfikacje. Mój ojciec i wielu z jego pokolenia nigdy nie upominali się o jakiekolwiek odznaczenia czy przywileje , medale , a krzyż otrzymał jeden 8 lat temu na Cmentarz Głównym w Przemyślu. A jaki otrzymał przywilej , to że udało mu się przeżyć i wrócić z wojny , co nie udało się jego 6 lat młodszemu bratu który zginął w wieku 19 lat 3 dni przed zakończeniem II wojny a. A co dostał za to, jakie odznaczenie , zbiorowa mogiła gdzieś w Niemczech nad rzeką Łabą. Dotyczyło również to wielu , wielu setek tysięcy młodych ludzi wcześniejszego od nas pokolenia. A co za to do PIS , pogarda , fałszowanie histolrii że była to Armia która zniewolił Polskę , poniżanie lub całkowite pomijanie ludzi którzy nie z własnej woli zostali wcieleni do obcej ideowo i kulturowo armii aczkolwiek mimo wszystko pokonali i unicestwili w Berlinie hitlerowską bestię. Nadmieniam że ludzie ci , również mój ojciec nigdy nie upominali się , pracowali całe lata zawodowo , o jakiekolwiek przywileje nigdy si e nie upominali , w ogromnej większości nie określali się jako bohaterowie. Ale skoro miarą bohaterstwa było rozrzucanie ulotki czy powielanie bezdebitowych pisemek oraz internowanie na 3 miesiące to gratuluję bohaterstwa i zasłużonych odznaczeń. Moje gratulacje. Tyle i aż tyle w największym skrócie. No cóż , Przemyśl sprowadzony przez 16 lat rządów pisiorów wraz z koalicjantami z Regii stał się mieściną , zadupiem. Cicho wszędzie , głucho wszędzie , pusto wszędzie , nic nie ma i nie będzie. No cóż taka rzeczywistość której nie ma sensu rozwijać ale jak obserwuję w tej mieścinie powstają od kilku dziwaczne twory , 3 bloki (bloczki) i już osiedle.mieszkaniowe Ręce opadają , porównując rozwój mieszkalnictwa w podobnych wielkości miastach , nie mam nawet odwagi porównać z Rzeszowem , jesteśmy na szarym końcu , zadupiem. A tak na koniec zapytam , kto zasiedli te "osiedla skoro z mieściny wyjechało w ostatnich kilkudziesięciu latach ok. 10 tysięcy głównie młodych ludzi , oczywiście w poszukiwaniu pracy i lepszego życia.Obserwując naszą "przymyską" rzeczywistość , a jestem dobrem obserwatorem , oprócz pustych ulic widzę dziesiątki opróżnionych mieszkań z napisami "do wynajęcia" , do sprzedania" , ba całych obdartych z tynku kamienic jak. np. M. Tomaszewskiej przy Pl. Konstytucji. Jak wygląda przemyska deweloperka widać na przykładzie dawnego budynku klubowego Polonii przy ul. Sienkiewicza , późniejszej restauracji który został wykupiony przez 2 znanych przemyskich "biznesmenów", częściowo zburzony i od kilku lat jako ruina na skarpie straszy przechodniów wyglądem i psuje estetykę tej dosyć spokojnej okolicy. Ale takich przykładów mogę podać o wiele więcej , ruiny dawnych koszar poźniejszej Pomony , synagogę Scheinbacha przy Słowackiego , popadający w powolna ruinę dawny Dom Robotniczy , późniejsze kino :Bałtyk" a ostatnio Wyższa Uczelnia WSAiZ która niemal bez sprzeciwu ówczesnej " przymyskiej wadzy" w ciągu kilku dni wyniosła się do Rzeszowa . Przekładów jest o wiele , wiele więcej , ale pytam, po co się chwalić kolejnym 3 blokowym osiedlem kiedy i tak przy obowiązujących cenach w większości będą puste , na pewno nie zasiedlimy my pozostali w mieścinie emeryci i renciści. Taka jest rzeczywistość na którą nie można się obrażać.
Bardzo fajny wykładowca prof Draus
Jaki reżim , komedia. Ci bohaterowie raczej niczym specjalnym się nie wyróżnili bo" reżym" gierkowski był raczej papierowy , tak jak papierowo- powielaczowa była ta opozycja . Ostatnimi prawdziwymi bohaterami byli zwykli żołnierze z wojny z bolszewikami , często niepiśmienni z 20 roku , przedwojennej polskiej armii którzy mając po kilka naboi w kieszeni musieli przeciwstawić się hitlerowskiej nawale , oraz w wielu miejscach walk na wszystkich frontach II wojny jak np. bohaterowie I i II Armii LWP , bitwy pod Stalingradem w której uczestniczył mój sp. ojciec , bitew , żołnierze Armii Andersa , rzucona do beznadziejnej walki przez londyński rząd młodzież w powstaniu warszawskim i wielu , wielu innych bitew i potyczek których w skrótowym wpisie nie sposób wymienić. Zbyt dobrze pamiętam te bohaterskie czasy , naprawdę zabawne jest nadawanie tytułów , medali , odznaczeń za rozrzucenie czy naklejenie ulotki cz wykrzykiwanie na młodych chłopaków z ZOMO gestapo co było wyjątkowo podłe i obraźliwe , nie rozumieli ci bohaterowie co znaczyło w czasie okupacji Gestapo jako tajna policja polityczna III Rzeszy która miała łącznie z innymi służbami bezpieczeństwa (SD) i policja bezpieczeństwa (SIPO) unicestwić cały naród . Ale nie czas i miejsce na wykład z prawdziwej historii , nie tej autorstwa Macierewicza , Dudy, Jarka czy młodego Morawieckiego który w jednym ze swoich słynnych przemówień zdecydowanym głosem określił siebie samego jako "bojownika o wolność". Przypominam rok urodzenia tego bohatera 1968 ). Gdyby znał i jemu podobni bojownicy historię wojenna mojego ojca , jego 5 letnią tułaczkę po sowieckiej Rosji , ogromne mrozy dochodzące do 40 st.C , powszechny głód , codzienne niemal zagrożenie utraty życia , uczestnictwo w przełomowej bitwie II wojny światowej po Stalingradem , udział w wyzwalaniu Polski , Czechslowacjji może wtedy wylaliby sobie kubeł zimnej wody na rozgrazne głowy i mniej wyciagali łapki i wypinali klaty po blaszki i inne gratyfikacje. Mój ojciec i wielu z jego pokolenia nigdy nie upominali się o jakiekolwiek odznaczenia czy przywileje , medale , a krzyż otrzymał jeden 8 lat temu na Cmentarz Głównym w Przemyślu. A jaki otrzymał przywilej , to że udało mu się przeżyć i wrócić z wojny , co nie udało się jego 6 lat młodszemu bratu który zginął w wieku 19 lat 3 dni przed zakończeniem II wojny a. A co dostał za to, jakie odznaczenie , zbiorowa mogiła gdzieś w Niemczech nad rzeką Łabą. Dotyczyło również to wielu , wielu setek tysięcy młodych ludzi wcześniejszego od nas pokolenia. A co za to do PIS , pogarda , fałszowanie histolrii że była to Armia która zniewolił Polskę , poniżanie lub całkowite pomijanie ludzi którzy nie z własnej woli zostali wcieleni do obcej ideowo i kulturowo armii aczkolwiek mimo wszystko pokonali i unicestwili w Berlinie hitlerowską bestię. Nadmieniam że ludzie ci , również mój ojciec nigdy nie upominali się , pracowali całe lata zawodowo , o jakiekolwiek przywileje nigdy si e nie upominali , w ogromnej większości nie określali się jako bohaterowie. Ale skoro miarą bohaterstwa było rozrzucanie ulotki czy powielanie bezdebitowych pisemek oraz internowanie na 3 miesiące to gratuluję bohaterstwa i zasłużonych odznaczeń. Moje gratulacje. Tyle i aż tyle w największym skrócie. No cóż , Przemyśl sprowadzony przez 16 lat rządów pisiorów wraz z koalicjantami z Regii stał się mieściną , zadupiem. Cicho wszędzie , głucho wszędzie , pusto wszędzie , nic nie ma i nie będzie. No cóż taka rzeczywistość której nie ma sensu rozwijać ale jak obserwuję w tej mieścinie powstają od kilku dziwaczne twory , 3 bloki (bloczki) i już osiedle.mieszkaniowe Ręce opadają , porównując rozwój mieszkalnictwa w podobnych wielkości miastach , nie mam nawet odwagi porównać z Rzeszowem , jesteśmy na szarym końcu , zadupiem. A tak na koniec zapytam , kto zasiedli te "osiedla skoro z mieściny wyjechało w ostatnich kilkudziesięciu latach ok. 10 tysięcy głównie młodych ludzi , oczywiście w poszukiwaniu pracy i lepszego życia.Obserwując naszą "przymyską" rzeczywistość , a jestem dobrem obserwatorem , oprócz pustych ulic widzę dziesiątki opróżnionych mieszkań z napisami "do wynajęcia" , do sprzedania" , ba całych obdartych z tynku kamienic jak. np. M. Tomaszewskiej przy Pl. Konstytucji. Jak wygląda przemyska deweloperka widać na przykładzie dawnego budynku klubowego Polonii przy ul. Sienkiewicza , późniejszej restauracji który został wykupiony przez 2 znanych przemyskich "biznesmenów", częściowo zburzony i od kilku lat jako ruina na skarpie straszy przechodniów wyglądem i psuje estetykę tej dosyć spokojnej okolicy. Ale takich przykładów mogę podać o wiele więcej , ruiny dawnych koszar poźniejszej Pomony , synagogę Scheinbacha przy Słowackiego , popadający w powolna ruinę dawny Dom Robotniczy , późniejsze kino :Bałtyk" a ostatnio Wyższa Uczelnia WSAiZ która niemal bez sprzeciwu ówczesnej " przymyskiej wadzy" w ciągu kilku dni wyniosła się do Rzeszowa . Przekładów jest o wiele , wiele więcej , ale pytam, po co się chwalić kolejnym 3 blokowym osiedlem kiedy i tak przy obowiązujących cenach w większości będą puste , na pewno nie zasiedlimy my pozostali w mieścinie emeryci i renciści. Taka jest rzeczywistość na którą nie można się obrażać.