Sprawa dotyczy remontu budynku, w którym mieści się obecnie szkoła podstawowa przy ul. Mickiewicza, przeprowadzonego w latach 2014 – 2015. Magistrat i wykonawca weszli w trwający kilka lat spór prawny, którego efektem jest wyrok Sądu Okręgowego w Rzeszowie oraz konieczność zabezpieczenia w budżecie pieniędzy na pokrycie zobowiązania, które wraz z odsetkami wynosi 330 tys. zł.
Problem swoje źródło ma na przełomie lat 2014/2015, a więc końca ostatniej kadencji burmistrza Wiesława Pirożka oraz pierwszego roku sprawowania urzędu przez Krzysztofa Romana. Za rządów tego pierwszego miasto przejęło od powiatu budynek po dawnym LO im. Adama Mickiewicza. W Radymnie dość długo zastanawiano się[paywall] nad przeznaczeniem obiektu, a plotki krążące wśród mieszkańców mówiły między innymi o utworzeniu filii jednej z uczelni wyższych. Ostatecznie do budynku na Mickiewicza postanowiono przenieść szkołę podstawową. Żeby zrealizować to zamierzenie, w magistracie zapadła decyzja, by gmach po liceum nieco odnowić.
Niestety okazało się, że kosmetyczny remont, na który nastawione były władze miasta, nie wystarczy. Zakres prac okazał się poważniejszy niż wcześniej szacowano, a wykonawca, zmuszony zastałym stanem obiektu, poszerzał zakres prac, sporządzając tzw. protokoły konieczności, a więc dokumenty poświadczające, że wykonanie robót przewidziane umową pierwotną możliwe będzie tylko po wcześniejszym usunięciu odkrytych usterek. Problemy się mnożyły, a czas przeprowadzania remontu wydłużał. W międzyczasie odbyły się wybory samorządowe, które dość niespodziewanie inicjujący remont budynku W. Pirożek przegrał.

Nowy burmistrz K. Roman trudną inwestycję dostał niejako w spadku w pierwszym roku swego urzędowania. Jak wynika z uzasadnienia wyroku w tej sprawie, uznał, że wykonawca, ze względu na opóźnienie w terminie realizacji całości robót o 109 dni roboczych, nie wywiązywał się z umowy. W efekcie nie wypłacił przewidzianego wynagrodzenia, domagając się wypłaty kar umownych. Konflikt prawny na linii urząd – wykonawca trwał blisko 3 lata i swój finał znalazł w sądzie. 4 października 2019 r. Sąd Okręgowy w Rzeszowie VI Wydział Gospodarczy wydał wyrok uznający, że Gmina Miejska Radymno winna wypłacić powodowi (wykonawcy) 214,723 zł wraz z odsetkami. Uznał bowiem, że opóźnienie wynikło z niemożności właściwego oszacowania zakresu prac przed ich rozpoczęciem, konieczności prowadzenia równocześnie wielu prac zastępczych lub uzupełniających pierwotny zakres oraz okresów oczekiwania na materiały konieczne do ich przeprowadzenia. Sąd odrzucił też zarzut pozwanego, że wykonawca przerywał prace, bo ten udowodnił, że na placu budowy zawsze przebywało przynajmniej 2 – 3 pracowników.
Ostatecznie radni projekt zmiany budżetu miasta, umożliwiający uiszczenie 214 tys. 723 zł 9 gr wynagrodzenia wykonawcy wraz z odsetkami, 24 tys. 675 zł kosztów postępowania i 390 zł kosztów związanych z opinią biegłego przegłosowali przy jednym głosie wstrzymującym się.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Wspaniały duet burmistrza i nowego sekretarza rozwiąże wszystkie troski naszego miasteczka.
Za to powinien zaplacic pan Roman z wlasnych pieniedzy!!
No i kolejny raz Roman pokazał na co go stać. Narobił długów i uciekł jak szczur z tonącego okrętu. A teraz perfidnie się głupkowato śmieje. No a Piziurny nic sobie z tego nie robi., taki sam jak tamten jełop. Cyrk , Cyrk, Cyrk... Co oni zrobili z tego miasta....
Widzę, że niektórzy mają problemy z czytaniem, że o czytaniu ze zrozumieniem nie wspomnę.To kolejne zgnile jajo zostseione przez pirozka, podobnie jak chociażby otaczarnia.
Wspaniały duet burmistrza i nowego sekretarza rozwiąże wszystkie troski naszego miasteczka.
Za to powinien zaplacic pan Roman z wlasnych pieniedzy!!
a może Pieerożek ?