Jeden punkt zawierał program nadzwyczajnej sesji Rady Miasta Przemyśla: wyrażenie zgody na odwołanie przez wojewodę podkarpackiego radnej Grażyny Stojak (niezrzeszona, wcześniej PO) ze stanowiska Podkarpackiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków. Głosami radnych Prawa i Sprawiedliwości oraz Porozumienia dla Przemyśla doszło do bezprecedensowej w historii przemyskiego samorządu decyzji: wojewoda odwoła radną.
Nim doszło do sesji nadzwyczajnej, która odbyła się 3 marca br. (a miała – jako zwyczajna, zapowiedziana 25 lutego br. przez przewodniczącą rady Lucynę Podhalicz – zostać dokończona 21 marca br.), odbyło się „polowanie” na radnych. W dostarczenie „do rąk własnych” zawiadomień o zwołaniu sesji nadzwyczajnej wraz z porządkiem obrad i projektem wspomnianej uchwały – zgodnie z prawem i przepisami – zaangażowana została Straż Miejska, która wspólnie z pracownikiem Biura Rady Miasta jeździła po całym mieście, namierzając przede wszystkim radnych Platformy Obywatelskiej i Sojuszu Lewicy Demokratycznej. Z radnymi koalicyjnymi, czyli Prawa i Sprawiedliwości oraz Porozumienia dla Przemyśla, nie było problemów, bo to na ich wniosek sesja nadzwyczajna została zwołana w tak pilnym trybie[paywall].
Komendant Straży Miejskiej w Przemyślu Jan Geneja: – Artykuł 11 ustawy o strażach gminnych mówi o tym, że do naszych zadań w szczególności należy między innymi konwojowanie dokumentów, przedmiotów wartościowych lub pieniędzy na potrzeby gminy. To zadanie ustawowe. Co roku składam raport do komendy wojewódzkiej, ile takich konwojów było. W 2015 roku było ich łącznie 727. W tym wypadku zadzwoniła do mnie pani dyrektor Biura Rady Miasta, która działała na polecenie pani przewodniczącej rady. W dwóch przypadkach nie udało się nam dostarczyć zawiadomień.
– Z tego, co się orientuję, zawiadomienia skutecznie zostały dostarczone do wszystkich radnych – powiedziała podczas sesji przewodnicząca rady L. Podhalicz.
4 marca br. przewodniczący Klubu Radnych PO Wojciech Błachowicz skierował do wojewody podkarpackiego Ewy Leniart skargę na działalność Rady Miejskiej w Przemyślu, wnosząc o unieważnienie uchwały w sprawie wyrażenia zgody na rozwiązanie stosunku pracy z radnym. „(...) Zwołując sesję, przewodnicząca RM w Przemyślu nie powiadomiła wszystkich radnych, w tym także i mnie. Nie otrzymałem zawiadomienia o zwołaniu sesji nadzwyczajnej 3 marca 2016 r. wraz z porządkiem obrad i projektem ww. uchwały. Powyższa okoliczność spowodowała, że nie byłem obecny na sesji rady miejskiej. Nieobecność pozostałych radnych również była wynikiem braku zawiadomienia o zwołaniu sesji nadzwyczajnej. Uchwałę podjęto zatem z istotnym naruszeniem art. 20, ustęp 1 ustawy z 8 marca 1990 roku o samorządzie gminnym oraz Statutu Miasta Przemyśla (...)” – czytamy m.in. w piśmie do wojewody podkarpackiego.
– Ta sesja będzie zapamiętana na długo. Od 2003 roku na tej sali nigdy nie doszło do sytuacji, jaka za moment będzie miała miejsce. Niezależnie od opcji politycznej powiedzieliśmy sobie, że nie będziemy krzywdzić swoich koleżanek i kolegów, że wielką politykę odstawiamy na bok. To się sprawdzało. Radnym wszystkich kadencji udało się tego dochować. Pokazywaliśmy, że jesteśmy niezłomni i niezależni. Od dzisiaj będzie można usunąć każdego – mówił. Potem zwrócił się do radnych koalicji: – Zostaliście tu karnie przyprowadzeni! Tu siedzi kwiat przemyskiego samorządu. Szlachta. Osoby uczące dzieci, noszące mundur. To do czegoś zobowiązuje. We własnym sumieniu rozstrzygnijcie, jak postąpić. Tyle mówicie o honorze. Macie go? Walnie przyczynicie się do zwolnienia swojej koleżanki z pracy, ale pamiętajcie, że jeszcze przez trzy lata będziecie jej musieli spoglądać prosto w oczy. Jakie będą dalsze konsekwencje tej dzisiejszej decyzji? Możemy się tylko domyślać, nie podając nazwisk – podsumował.
Drugi zaś: – Obrona radnego była rzeczą umowną. Pani konserwator nie straci pracy, wróci na wcześniej zajmowane stanowisko w muzeum. Wypraszam sobie panie radny Kulej, żeby wskazywać między innymi mnie, że straciłem moralność i honor.
L. Podhalicz: – Patologią jest, że musimy podejmować takie decyzje, ale nie dajmy się zwariować. To, czy pracodawca ma prawo zwolnić pracownika, powinno być załatwione między nimi.
Za wyrażeniem zgody na odwołanie Grażyny Stojak ze stanowiska Podkarpackiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków w Przemyślu głosowało 13 radnych. Z PiS (alfabetycznie): Dariusz Iwaneczko, Maciej Kamiński, Maciej Karasiński, Adam Łoziński, Wiesław Morawski, Łucja Podbilska, Lucyna Podhalicz, Bogusław Zaleszczyk. Z Porozumienia dla Przemyśla (alfabetycznie): Robert Bal, Daniel Dryniak, Małgorzata Gazdowicz, Tomasz Kuźmiek. Dwóch radnych było przeciw. To Eugeniusz Strzałkowski (PiS) oraz Jerzy Krużel (niezależny). W głosowaniu nie wziął udziału Ryszard Kulej (SLD).
Protest Klubu Radnych Platformy Obywatelskiej, skierowany do przewodniczącej Rady Miejskiej w Przemyślu Lucyny Podhalicz:Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.>>Będzie wniosek o odwołanie Lucyny Podhalicz<<To jak niedawno powoływali to nie wiedzieli co zacz ta Pani, czy się nadaje?Nie spytali się 2-3 osób nawet z ulicy?Ile jeszcze będzie się kręcić ta karuzela nieudaczników pisu za nasze pieniądze?Pytam się Przemyślan tych myślących samodzielnie, bez klapek na oczach.
c.d.Czy komendant tego czegoś co się nazywa a Straż Miejska, znowu nic nie wiedział, że jego podwładni zapisali się do pisu i służą jako chłopcy na posyłki?Czy ktoś z UM powie tu publicznie - jaki art. ustawy o strażach gminnych (miejskich) zezwala na takie bezhołowie?Kto zwróci podatnikom zmarnotrawione dla prywaty i zachcianek pisu pieniądze podatników?
A radnych uchylających się od swych obowiązków to już nie trzeba odwoływać
Mieszkanćy-widzicie kogo wybraliście?czy tak powinno dbać sie o Miasto?
Podpowiadam... sesja nadzwyczajna powinna odbywać się nocą... a radnych trzeba było przywieźć pod eskortą straży miejskiej w piżamach i szlafrokach ,bo noce jeszcze zimne a i uciec nie ma jak :)
>>Będzie wniosek o odwołanie Lucyny Podhalicz<<To jak niedawno powoływali to nie wiedzieli co zacz ta Pani, czy się nadaje?Nie spytali się 2-3 osób nawet z ulicy?Ile jeszcze będzie się kręcić ta karuzela nieudaczników pisu za nasze pieniądze?Pytam się Przemyślan tych myślących samodzielnie, bez klapek na oczach.
c.d.Czy komendant tego czegoś co się nazywa a Straż Miejska, znowu nic nie wiedział, że jego podwładni zapisali się do pisu i służą jako chłopcy na posyłki?Czy ktoś z UM powie tu publicznie - jaki art. ustawy o strażach gminnych (miejskich) zezwala na takie bezhołowie?Kto zwróci podatnikom zmarnotrawione dla prywaty i zachcianek pisu pieniądze podatników?
A radnych uchylających się od swych obowiązków to już nie trzeba odwoływać