Reklama

Mieszkańcy Bolestraszyc ze strachem patrzą w niebo

12/08/2018 18:30

– Patrzymy ze strachem w niebo, czy nie nadchodzi kolejna chmura i czy nas znowu nie zaleje – martwią się mieszkańcy domów położonych przy drodze prowadzącej do fortu XIII San Rideau w Bolestraszycach.

Problem mieszkańców kilku domów polega na tym, że podczas obfitych opadów, a takich tego lata nie brakuje, woda spływa gruntową drogą forteczną wprost na niedawno wyasfaltowaną drogę gminną, a z niej, nie mając ujścia, na położone niżej posesje. Właściwie to nie tyle woda, co[paywall] strumienie błota zalewają asfalt, podwórka i wlewają się do piwnic, osiadając na ścianach domów do wysokości kilkudziesięciu centymetrów.

Zbyt płytkie rynienki odpływowe położone wzdłuż krawędzi asfaltu nie są w stanie odprowadzić takiej masy błota, które zalewa posesje. Pomiędzy opadami asfalt pokryty jest grubą warstwą wyschniętego błota i po każdym przejeździe auta albo ciągnika nad drogą unosi się gęsty, szary pył, który natychmiast osiada na oknach, balkonach, nie wspominając o praniu rozwieszonym do wyschnięcia.


fot.Jacek Szwic
Droga forteczna, z której spływa woda i krawężniki, które powinny temu zapobiec.

Gmina nas ignoruje

– Na początku kwietnia napisaliśmy do wójta prośbę o udrożnienie rowu przy drodze fortecznej, co chociaż trochę zabezpieczyłoby nasze domy przed podtopieniami – opowiadają mieszkanki. Na początku maja przyjechała komisja z urzędu gminy. Pooglądali i jedynym efektem były betonowe krawężniki, które przywieźli, zrzucili na kupę i poradzili, żebyśmy sami je sobie poukładali. Potem workami z piaskiem zabezpieczyli dziesięć metrów rowu, ale nie na tym odcinku, gdzie stale zalewa.

– Podczas ostatnich burz na podwórku było błota po kolana – skarży się jedna z kobiet. – A u mnie w piwnicy, gdzie trzymam węgiel, miałam czterdzieści centymetrów brudnej wody – dodaje druga i opowiada, jak od urzędników usłyszała, że nic nie można zrobić, bo to droga forteczna, zabytkowa.

– Mnie powiedzieli, że przecież zawsze można się wyprowadzić – oburza się trzecia. Żeby pokazać, jak to wygląda, kobiety prezentują kilkadziesiąt zdjęć i filmików dokumentujących kolejne błotne powodzie.

Reklama

Nic nie możemy zrobić

– Temat drogi w Bolestraszycach był przedstawiany mieszkańcom – wyjaśnia Teresa Władyka, pracownik urzędu gminy.

– Problemem są sprawy prawne dotyczące stanu drogi fortecznej oraz położonych obok działek, ale zrobiliśmy to, co było możliwe. Dokonaliśmy próby przekierowania wody, żeby nie spływała na działki, przy pomocy worków z piaskiem i betonowych krawężników. Mieszkańcy deklarowali, że sami je ułożą, ale efekt jest taki, jak widać. Dodam, że nie chodzi o ich wbetonowanie, bo tego tam nie możemy zrobić, tylko o takie ułożenie, żeby spływająca woda omijała ich posesje. Ze względów prawnych nie możemy tam wykonywać żadnych prac ziemnych i mieszkańcy doskonale o tym wiedzą. Dopóki nie zostaną rozwiązane kwestie prawne, żadnych prac ziemnych nie będziemy robili. Uważam, że kiedy następuje jakaś klęska, coś w rodzaju powodzi, to wszyscy powinni się zaangażować – wyjaśnia urzędniczka.


Zdjęcie zrobione przez mieszkańców po ulewie.


JS
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    bezradny radny - niezalogowany 2018-08-12 22:02:36

    pan radny PRZEPRASZAM bezradny ... powie ze niema pieniedzy gmina a najlepiej zeby mieszkańcy sobie sami zrobili rów...

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    erty - niezalogowany 2018-08-13 08:19:12

    Wiedziały gdzie się budowały a poza tym go wybrałśta to mata .

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    bolek - niezalogowany 2018-08-13 10:05:30

    budowały się legalnie a gmina dala pozwolenie zgodnie z planem

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama