Zakończyła się siódma już edycja budżetu obywatelskiego w Jarosławiu. Po zliczeniu głosów z 10 573 kart wiadomo, które z 50 propozycji zostanie sfinansowanych z przeszłorocznego budżetu miasta. Pieniądze trafią m.in. na modernizacje obiektów przy Bandurskiego, zakup drona antysmogowego czy aplikacje językowe. Pewnym kuriozum jest fakt, że w kategorii B o losie 2 z 3 największych projektów stanowiły odpowiednio 6 i 4 głosy.
Wyniki głosowania jarosławski ratusz ogłosił zgodnie z terminarzem 22 października. W tym roku do przeliczenia były 10 573 karty, na których mieszkańcy oddali 17 211 ważnych głosów.
Tegoroczna formuła budżetu obywatelskiego była odmieniona. Projekty podzielono aż na 5 kategorii, oddzielając te stricte społeczne od tych, które chciałyby realizować instytucje miejskie. Modyfikacja ta miała wyrównać szansę pomiędzy pomysłami zwykłych mieszkańców, a tymi, które zgłaszały szkoły czy przedszkola posiadające zdolność do skuteczniejszej motywacji do głosowania swoich środowisk.
Wyniki tego eksperymentu są jednak dyskusyjne. Owszem, znów uwidoczniła się[paywall] siła sprawcza placówek oświatowych. Najpopularniejsze przedsięwzięcie w tej kategorii zgromadziło 1313 głosów, a to zamykające listę – 284. W kategorii B rywalizacja była być może i zacięta, ale jej skala zadziwiająca. Okazuje się bowiem, że żeby wydać z budżetu miasta 100 tys., wystarczy skrzyknąć (uwaga!) cztery osoby. Tylu właśnie mieszkańców poparło 3. na liście projekt. Jako ciekawostkę podajmy, że drugi był lepszy tylko albo aż o dwa głosy.
Wśród jednostek budżetowych bezkonkurencyjna okazała się SP nr 11, która zapewniła sobie w przyszłym roku remont łazienek i wymianę witryn okiennych. Co ciekawe, determinacja „jedenastki” była na tyle duża, że szkoła nie dała się wyprzedzić nawet przez spółkę trzech palcówek, szkół podstawowych nr 1, 4 i 6. Te z drugim wynikiem i tak zapewniły sobie wyposażenie sal językowych. Trzeci zakwalifikowany w tej kategorii projekt to remont „orlika” przy Szkole Podstawowej nr 5 im. Baśki Puzon.
Wśród projektów indywidualnych bezkonkurencyjny był pomysł stworzenia zielonej strefy na placu Inwalidów Wojennych oraz wzdłuż ul. Konfederackiej. Za sto tysięcy w przyszłym roku staną tu dwie ławki solarne z możliwością ładowania komórek i stojakami na rowery, fontanna, oraz wykonany zostanie szereg nasadzeń. Ponadto decyzją mieszkańców miasto w przyszłym roku zyska narzędzie do walki o czyste powietrze w postaci drona antysmogowego. Na pieniądze z BO „załapał” się także ubiegłoroczny wygrany Kamil Dziukiewicz, zgodnie z jego pomysłem na stadionie przy Bandurskiego powstanie strefa do gry w teqballa.
W kategorii projektów średnich, realizowanych przez instytucje, dominowały inwestycje w infrastrukturę, a jedyne przedsięwzięcie o charakterze edukacyjnym to zakup 20 robotów lego dla Szkoły Podstawowej nr 7 im. ks. Stanisława Staszica. Spośród projektów indywidualnych mieszkańcy postawili na te propagujące aktywność fizyczną. W przyszłym roku miasto zakupi zatem sprzęt potrzebny do organizacji imprez sportowych, zbuduje kolejną siłownię na wolnym powietrzu, a także postawi 4 stacje naprawy rowerów.
W kategorii E, a więc w tej, której pomysłodawcy na realizację swych idei potrzebowali najmniej pieniędzy, wybrano 17 projektów. Przy wielu z nich trzeba postawić znak zapytania, bo zakładają one organizację różnego rodzaju imprez – wprawdzie wszyscy liczymy, że w przyszłym roku epidemia będzie w odwrocie, ale tegoroczny początek jesieni sugeruje, by zbyt optymistycznych założeń nie robić. Wśród zwycięskich projektów znów sporo inwestycji w infrastrukturę szkół i przedszkoli, dwa przedsięwzięcia zgłoszone przez środowiska katolickie oraz kolejne edycje znanych z lat poprzednich programów związanych z robotyką.Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Bodajże jedyny naród pośród wszystkich państw w których próbowano wdrożyć budżet obywatelski tak ochoczo został przyjęty przez ów naród. Pewnie to kwestia sprzedajności...
Bodajże jedyny naród pośród wszystkich państw w których próbowano wdrożyć budżet obywatelski tak ochoczo został przyjęty przez ów naród. Pewnie to kwestia sprzedajności...