Reklama

Mieszkańcy: Łatwo zniszczyć, ale naprawić znacznie trudniej

Od kilkunastu lat mieszkańcy czterech ulic: Przekopanej, Piaskowej, Przerwa i Siennej proszą o remont nawierzchni tych dróg. Tym bardziej że – ich zdaniem – zostały one zniszczone przez ciężki sprzęt, dojeżdżający do oczyszczalni ścieków Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji sp. z o.o. Jak na razie bezskutecznie.

Nie pomogły pisma mieszkańców, proboszcza tamtejszej parafii, może pomoże wojewoda podkarpacki Ewa Leniart, do której kilka tygodni temu się zwrócili[paywall].
„(...) Sprawa dotyczy bardzo zniszczonej drogi prowadzącej do PWiK, która w momencie modernizacji oczyszczalni ścieków w latach 2003 – 2007 została zniszczona przez maszyny budowlane oraz ciężkie pojazdy przewożące materiały budowlane na wspomnianą inwestycję, przekraczające nawet 40 czy 50 ton (...). Niestety, do tej pory mieszkańcy nie doczekali się remontu drogi. Mimo wielu pism z podpisami wszystkich mieszkańców wysyłanych do Pana Prezydenta Chomy od 14 lat nie udało się załatwić naszej sprawy. Na pisma kierowane do Pana Prezydenta nie dostajemy odpowiedzi. Czujemy się „olewani”, bo tak najprościej można to podsumować. Na ulicach Przerwa i Piaskowej brak jest oświetlenia, drogi w okresie jesienno-zimowym są nie do przejścia, szczególnie dla osób starszych i dzieci. Należy podkreślić, iż ulica Przekopana jest drogą prowadzącą do kościoła, którą uczęszcza bardzo dużo ludzi oraz – jak wspomniałem wcześniej – to jedyny dojazd do miejskiej oczyszczalni ścieków. Przejeżdżają tymi drogami ciężkie beczkowozy, tiry wywożące nieczystości oraz samochody ciężarowe. Droga wykonana jest z płyt betonowych, które pod wpływem dużego ciężaru ruszają się, dochodzi do tzw. klawiszowania i powodują pękanie już spękanego asfaltu. Raz na jakiś czas droga łatana jest kruszywem kamienia, który jest wałowany w dziurach drogi, a następnie smołowany. Zabieg ten wystarcza na okres jednego miesiąca (...)” – oto fragment pisma skierowanego przez mieszkańców wspomnianych ulic do wojewody podkarpackiego Ewy Leniart.

Ktoś popełnił błąd...

Całą sprawę koordynuje Marcin Maciołek. – Kiedy ostatni raz byliśmy u pana prezydenta na rozmowie, usłyszeliśmy, że nie ma środków finansowych. Po 14 latach od remontu oczyszczalni ścieków. Na moje pytanie dlaczego po modernizacji oczyszczalni drogi nie naprawiono, pan prezydent odpowiedział z uśmiechem, że ktoś popełnił w tamtym czasie błąd. A kto ten błąd ma naprawić? Przecież przy tak wielkich inwestycjach jasne jest, że droga ulegnie zniszczeniu i w projekcie modernizacyjnym fundusze na ten cel muszą być przeznaczone – zaznaczył pan Marcin. – Jeśli były, to gdzie zostały ulokowane i na jaki cel przeznaczone? Kilka lat temu wykonany został projekt modernizacji ulicy Przekopanej, który nie został wdrożony w życie i się przedawnił. Zapewne kosztował dobrych parę tysięcy złotych, a został wykonany po to – jak stwierdził pan prezydent – żeby uciszyć radnego, który wówczas ubiegał się o jej naprawę – dodał.

Reklama

– Pytamy, gdzie tu mowa o gospodarności? Czy ludzie wybrani do pełnienia najwyższych stanowisk w Przemyślu służą jego mieszkańcom rzetelnie i sprawiedliwie – bo taka jest ich funkcja. Uważamy, że zdecydowanie nie! Środki na naprawę muszą się znaleźć – dodali inni mieszkańcy tych ulic.

Zapraszamy pana prezydenta do nas!

– Przy ulicy Przerwa i przy części ulicy Piaskowej nie ma oświetlenia, mimo coraz większego zagospodarowywania tych terenów. Nawierzchnia drogi, a raczej jakiegoś leśnego duktu, przy ulicy Przerwa jest w stanie skandalicznym! Liczymy, że nie może wreszcie pan prezydent nie  ograniczy się do odsyłania naszych pism do ZDM i zaangażuje się osobiście. Najlepiej niech do nas przyjedzie swoim własnym samochodem. Wtedy lepiej zrozumie naszą determinację. ZDM od wielu lat odpowiada, że w planach nie ma remontu naszych dróg. Pytamy, kto ma te plany zrobić? My, mieszkańcy? Przecież to urzędnicy otrzymują pieniądze z naszych podatków. Obowiązek utrzymania odpowiedniego stanu technicznego dróg, chodników, obiektów inżynieryjnych i innych elementów drogowych spoczywa na zarządcy drogi. Reguluje to ustawa o drogach publicznych z 21 marca 1985 roku, gdzie jak byk jest napisane, że: „zarządca drogi ma obowiązek wykonania okresowych kontroli stanu technicznego dróg, prowadzenia książki drogi oraz, w razie potrzeby, podejmowania działań interwencyjnych, mających na celu zapewnienie możliwie dobrego poziomu bezpieczeństwa ruchu”. Nikt nam żadnej łaski nie robi! – denerwują się mieszkańcy Przerwy i Siennej.

Reklama

List proboszcza też nie pomógł

Na początku maja br. pismo w tej spawie do prezydenta miasta Roberta Chomy skierował proboszcz parafii pw. św. Jana Apostoła ks. Tadeusz Dec. „(...) Apeluję o podjęcie jakichkolwiek działań, mających na celu remont drogi przy ulicach Piaskowej, Przekopanej, Siennej i Przerwa, a także zamontowanie oświetlenia ulicznego przy ulicach Piaskowej i Przerwa. To drogi prowadzące m.in. do kościoła, którymi uczęszcza wielu parafian. W czasie deszczu tworzą się duże kałuże, przez które ciężko przejść, zwłaszcza ludziom starszym. Stan rzeczy z miesiąca na miesiąc pogarszają ciężkie samochody, dojeżdżające do PWiK (...)” – czytamy w piśmie. Bez efektu.

Nie było możliwości wpisać drogi do projektu

– Modernizacja oczyszczalni ścieków w tamtym rejonie odbyła się wiele lat temu. Powiem, że to był trzeci taki projekt w Polsce. Był przecież 2001 rok. Rok po wejściu naszego kraju w struktury Unii Europejskiej. Nie było wówczas jeszcze możliwości, aby w projekcie uwzględnić remont nawierzchni dróg. Kwota dofinansowania wynosiła 50 procent. Niczego nie zaniedbaliśmy, o co jesteśmy teraz posądzani. Wiem, że prezes Nodżak chciał wpisać to w projekt, ale się nie dało. Doskonale zdaję sobie sprawę, że ta droga się sypie. Jest remontowana szczątkowo, a to niewiele daje. Pobocza są rozjeżdżone, nie ma wykonanego drenażu wód odpływowych. Tam, gdzie są kawałki asfaltu, pod spodem są płyty betonowe. Wszystko się rozmywa. Ale przecież to nie jest wina PWiK-u. Musimy jakoś dojeżdżać do oczyszczalni ścieków – powiedziała prezes Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji sp. z o.o. Małgorzata Ossowska.

Reklama

– Ciąg ulic: Przekopana, Piaskowa, Przerwa i Sienna niewątpliwie wymaga remontu. Niestety zakres prac, które radykalnie poprawiłyby ich stan, przekracza obecnie możliwości finansowe miasta. Byłaby to inwestycja porównywalna z prowadzoną obecnie na ulicy Wysockiego, a więc o wielomilionowej wartości. Na razie pozostają więc remonty doraźnie, poprawiające stan tych dróg. Nie było także możliwe ujęcie budowy drogi zniszczonej w trakcie modernizacji oczyszczalni ścieków w projekcie realizowanym przez PWiK. Ówczesne warunki konkursów nie dopuszczały włączenia budowy drogi do inwestycji. Pomimo starań spółki, nie znalazły one akceptacji. Po zakończonej inwestycji, częściowo z budżetu PWiK, dokonano poszerzenia i remontu ulicy Piaskowej jako dojazdu do oczyszczalni. Podobnej treści wyjaśnienia prezes spółki przekazała zresztą kilka tygodni temu mieszkańcom ulic interweniującym w sprawie remontu – podsumował rzecznik UM w Przemyślu Witold Wołczyk.

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Ewelina - niezalogowany 2017-12-12 08:44:11

    Zapraszam na dobriańskiego jak tam droga wygląda. 

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Zico - niezalogowany 2017-12-12 09:09:44

    Nikt Ci się nie kazał w polu budować.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    . - niezalogowany 2017-12-12 11:18:45

    Ewelina nie przesadzaj... 

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama