– Zwyczajnie nas oszukano. Były szumne zapowiedzi, że wreszcie nie będziemy musieli chodzić po wodę pitną z wiadrami po sto metrów. Że podłączą nas do sieci wodociągowej. Tymczasem okazuje się, że cały Kruhel Wielki przyłączony będzie, a cztery posesje przy ulicy Leszczynowej nie. No to nas załatwili – pomstują mieszkańcy, pokazując pismo, jakie otrzymali z Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji sp. z o.o. w Przemyślu.
Sprawa przyłączenia owych nieruchomości do wodociągu i kanalizacji toczy się od lat. Orędownikiem i niejako ambasadorem mieszkańców wymienionych domostw był (i jest) Marcin Salwicki. Ileż to pism już nie napisał, ileż urzędowych ścieżek nie wydeptał. Przyznać trzeba, że kilkanaście czy nawet kilka lat wstecz spełnienie ich marzeń było bardzo trudne, a wręcz niemożliwe. Na Kruhelu Wielkim, mimo że w 2000 r. został włączony do miasta, nie było ani sieci wodociągowej, ani kanalizacyjnej[paywall].
– Mieszkamy przy Leszczynowej jak w pierwszej połowie dwudziestego wieku. Nie mamy doprowadzonej wody ani kanalizacji. Musimy nosić wodę wiadrami ze studni położonej w drugiej części naszej ulicy, a to jakiś sto metrów w jedną stronę. Nie mamy oświetlenia. Przecież mieszkają tutaj też dzieci, które w okresie jesienno-zimowym ze szkoły wracają w ciemnościach. Droga nie jest odśnieżana przez służby miejskie – wyliczył M. Salwicki.
Szansa na poprawę warunków, i to ogromna, pojawiła się wraz ze zdobyciem przez spółkę PWiK pieniędzy unijnych na wykonanie kosztownej inwestycji. Mimo tego M. Salwicki wolał trzymać rękę na pulsie i zainteresował sprawą posła RP Andrzeja Matusiewicza. Ten wystosował pisma m.in. do przewodniczącej Rady Miejskiej w Przemyślu Lucyny Podhalicz, prezydenta Przemyśla Roberta Chomy i przewodniczącego Rady Osiedla nr 21 „Kruhel Wielki” Zbigniewa Górskiego.
Pierwsza odpowiedź (z 18 marca 2016 r.) szefostwa PWiK-u wlała nadzieję w serca mieszkańców ulicy Leszczynowej. Jeden z punktów brzmiał: „Przedmiotowe nieruchomości są zlokalizowane w zasięgu zaprojektowanego wodociągu rozdzielczego. Budowa sieci wodociągowej w dzielnicy Kruhel Wielki została ujęta w planach inwestycyjnych PWiK, za współfinansowaniem przez gminę miejską Przemyśl. Przyłączenie budynków do miejskiej sieci wodociągowej będzie możliwe po oddaniu do użytkowania wodociągu rozdzielczego”.
Postanowiliśmy sprawdzić, co leżało u podstaw przytoczonej decyzji.
Zadzwoniliśmy do PWiK-u. – Owszem, wysłaliśmy takie pismo, ale prawdę powiedziawszy, nie jesteśmy stroną. Realizujemy zadanie zgodnie z projektem, który otrzymaliśmy z urzędu miasta. Dofinansowanie inwestycji pochodzi ze środków zewnętrznych, więc nie możemy pozwolić sobie na jakiekolwiek odstępstwa – powiedział Ryszard Lewandowski z PWiK sp. z o.o.
Kolejny telefon wykonaliśmy do Zarządu Dróg Miejskich, aby sprawdzić, sprawiło, że PWiK musiał się wycofać z obiecywanej mieszkańcom przez samego prezydenta R. Chomę inwestycji. – W przygotowanym projekcie był bardzo istotny szczegół, który nie pozwolił nam na zaopiniowanie go pozytywnie. Nawet mimo najszczerszych chęci nie pozwalają nam na to przepisy. Otóż kanał sanitarny został ulokowany na środku drogi, a takowe planuje się na jej skraju lub w ogóle na poboczu. Spotkaliśmy się już w tej sprawie i dojdzie do przeprojektowania. Jeśli tak się stanie, jak najszybciej wydamy pozytywną opinię – powiedział dyrektor ZDM w Przemyślu Jacek Cielecki.
Prawdę powiedziawszy trochę nie wierzyliśmy w to, co usłyszeliśmy. Marzenia i prośby kierowane latami przez mieszkańców ulicy Leszczynowej ległyby w gruzach z powodu niewłaściwego umiejscowienia kanału sanitarnego?! Litości!Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Wołyń. 11 lipca 1943 r. Polacy gromadzili się w kościołach. Ukraińcy z UPA dokonali masowych mordów. Rocznica Krwawej Niedzieli. PAMIĘTAMY!
Wołyń. 11 lipca 1943 r. Polacy gromadzili się w kościołach. Ukraińcy z UPA dokonali masowych mordów. Rocznica Krwawej Niedzieli. PAMIĘTAMY!
co to ma do tego artykułu ?