O bolesnych wydarzeniach, które rozegrały się w niewielkim lesie Dębrzyna na granicy Świętoniowej i Grzęski, do dziś przypominają krzyże i groby oraz pomnik „Człowiek – Człowiekowi”. Właśnie tam w pierwszą niedzielę września uczczono pamięć ofiar zbrodni z lat 1945-1946. Niechlubna historia w pamięci mieszkańców żywa jest do dziś.
W owianym mroczną tajemnicą lesie Dębrzyna co roku, w pierwszą wrześniową niedzielę odprawiana jest msza św. w intencji pomordowanych w latach 1945-1946 i ich oprawców. Odbywa się ona z udziałem licznie zgromadzonych mieszkańców.
Mimo upływu lat wciąż niewiele mówi się o tym miejscu. A było ono po zakończeniu II wojny światowej niemym świadkiem tragicznych wydarzeń – zbrodni, które Polacy wyrządzali swoim rodakom wracającym do domu z przymusowych robót w Niemczech.
Napadali oni na pociągi, grabili walizki, a ich właścicieli mordowali – przez powieszenie lub rozstrzelanie w lesie. Różne źródła podają, że mogło tam zginąć od[paywall] 50 do nawet 300 osób.
Zbrodniarze nigdy nie zostali osądzeni. Stąd uderzająca treść napisu na obelisku w lesie Dębrzyna „Człowiek – człowiekowi”. Dla mieszkańców te tragiczne wydarzenia są niezwykle ważne i ciągle poruszające, dlatego licznie stawiają się na coroczną eucharystię.
Tegoroczną mszę koncelebrowali: oficjał Sądu Metropolitalnego w Przemyślu ks. prał. dr Józef Bar, proboszcz parafii pw. Matki Bożej Nieustającej Pomocy w Świętoniowej ks. Leszek Dopart oraz ks. wikariusz Michał Stachyrak. Liturgię uświetniła Orkiestra Dęta Gminy Przeworsk i schola parafialna ze Świętoniowej.
Nie zabrakło też przedstawicieli władz i instytucji. W podniosłym i wymownym zarazem wydarzeniu udział wzięli: wójt gminy Przeworsk Daniel Krawiec, członek Zarządu Powiatu Przeworskiego Wiesław Bukowski, radni gminni Genowefa Bucia i Leszek Lasek, dyrektor Centrum Usług Wspólnych Sabina Południak i p.o. dyrektora Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej Katarzyna Weselak.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze