Reklama

Mieszkańcy Wiśniowej chcą szybkiego internetu. Czy miasto ma powody, by blokować inwestycję?

23/09/2021 19:42

Jarosławki ratusz nie chce wyrazić zgody na podwieszenie światłowodu na słupach oświetlenia ulicznego na ul. Wiśniowej. Zła wola i hamowanie rozwoju szerokopasmowego interentu w mieście? Niekoniecznie. Raczej zdrowy rozsądek, zabezpieczenie własnych interesów i pragmatyzm.

Zarejestrowana w Tarnowie firma działająca na lokalnym rynku usług internetowych zaoferowała mieszkańcom ul. Wiśniowej w Jarosławiu budowę sieci światłowodowej, a co za tym idzie – dostęp do szerokopasmowego internetu.

– Z przekazu mieszkańców wynika, że nie ma zgody ze strony urzędu na tego typu działania – mówił w ich imieniu na ostatniej sesji rady miasta Wiesław Strzępek. – Czy burmistrz zechciałby uzasadnić, dlaczego brakuje tej zgody? – dopytywał[paywall].

 

Podwieszenie nie, podwiert tak

Jak się okazuje, kwestia rozwoju sieci światłowodowej w mieście jest dość skomplikowana i nie dotyczy tylko ul. Wiśniowej.

Jarosławski ratusz, mówiąc oględnie, nie jest usatysfakcjonowany sposobami działania firm, które w porozumieniu z urzędem marszałkowskim realizują na terenie Jarosławia plany rozwoju infrastruktury internetowej.

Kilka kwestii pozostaje w zawieszeniu, trwają negocjacje mające na celu wypracowanie optymalnych rozwiązań. Jedną z  tych spraw jest problem kosztów.

– W pewnym momencie zwróciły się do nas firmy, które wykonują tak zwane końcówki przyłączenia, żeby obniżyć im opłaty za umieszczenie kabli w terenie – sygnalizował jeden z problemów zastępca burmistrza Jarosławia do spraw infrastruktury technicznej Wiesław Pirożek.

Z finansami ściśle wiąże się spostrzeżenie ratusza, że sam proces technologiczny instalacji światłowodu nie przebiega w zgodzie ze standardami.

– Te firmy próbują troszeczkę obejść swoje zadania, bo kabel światłowodowy powinien być umieszczony w gruncie – argumentował W. Pirożek, wskazując, że powszechnie stosowane są rozwiązania tańsze (podwieszenie kabla), a jednocześnie potencjalnie problematyczne. Jak tłumaczył, takie postrzeganie zagadnienia nie jest fanaberią jarosławskich urzędników, a wyciąganiem wniosków z wcześniejszych, niezbyt pozytywnych doświadczeń w tym względzie.

– Oświetlenie jest różnych właścicieli i tak na przykład mieliśmy problem przy ulicy Grodziszczańskiej, kiedy zrobiliśmy oświetlenie i trzeba było demontować stare słupy oświetleniowe, a na nich energetyka wyraziła zgodę na podwieszanie internetu, okazało się, że nie można było właścicielom kabla wypowiedzieć umowy. I dłuższy czas trwała wymiana korespondencji, bo oni „nie mają gdzie umieścić kabla, a już mają podpisane umowy z mieszkańcami” – wyjaśniał burmistrz.

– Co do zasady nie wyrażamy zgody na podwieszenie kabli na słupach. Firmy powinny wykonać te przyłącza podwiertem i ułożyć kabel tak, jak ma być. Nie wyrażamy zgody na podwieszanie na słupach, bo to późnej generuje problemy – zamykał wątek burmistrz.

Reklama

 

Nie chcą być pominięci

Na tym jednak złożoność sprawy się nie wyczerpuje. Problematyczną kwestią jest jeszcze to, gdzie instalowane są przyłącza tzw. końcówki. Wprawdzie rozbudowa sieci swiatłowodowej ma w załażeniu służyć mieszkańcom, jednak spełnia także inne funkcje – dostęp do szerokopasmowego internetu powinny otrzymywać także instytucje pożytku publicznego: urzędy, szkoły, ośrodki kultury.

W tym zakresie plany rozbudowy sieci wyraźnie nie satysfakcjonują ratusza.

– Okazuje się, że prawie wszystkie nasze instytucje miejskie, a więc szkoły, przedszkola, urzędy czy dom kultury, nie są przewidziane w podłączaniu tzw. końcówek, a według słów przedstawicieli firmy zostały uwzględnione natomiast instytucje podległe starostwu – przedstawiał zagadnie wiceburmistrz.

– Tutaj twardo stoimy na stanowisku, że tak być nie może – podkreślał, zaznaczając jednocześnie, że choć sprawa cięgnie się od około roku, liczy, że w niedługim czasie dojdzie do spotkania z wykonawcą w celu uzgodnienia spornych kwestii.

– Zgody nie ma przynajmniej do czasu uregulowania tego, jak zostaniemy potraktowani z tymi tematami – puentował W. Pirożek. – Nie jesteśmy przeciwni mieszkańcom, tylko nie chcemy tworzyć czegoś, co w przyszłości będzie problemem – kończył.


pac
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama