Reklama

Mimo protestu całej wsi, władze pozostają nieugięte

07/06/2018 18:00

Walka z masztem jak walka z wiatrakami! Mimo protestu niemal całej wsi, mimo apelów sołtysa i bezpośrednich rozmów, władze gminy pozostają nieugięte i decydują, że maszt telekomunikacyjny w samym centrum Zamojsców będzie stał jeszcze przynajmniej 10 lat.

Zamojsce to nie jest wielka miejscowość, ale to nie znaczy, że musi być skazana na szpecące elementy architektury. Masz telekomunikacyjny stoi w zasadzie pośrodku wsi. Okolony jest skrawkiem zieleni, który – jak zapewnia sołtys Krzysztof Bruk – jest sercem wsi.[paywall] Tutaj dzieciaki przychodzą pograć w piłkę, jest boisko do siatkówki, które okresowo robi też za piaskownicę dla najmłodszych, jest grzybek, w którym spotykają się mieszkańcy. – Spotykamy się tu w Sylwestra, palimy wielkie ognisko, bawimy się – opowiada z zadowoleniem sołtys. No i jest maszt. Stalowa pokraka ogrodzona siatką. – Koszą tu parę razy w roku, zwykle chaszcze są wysokości siatki – pokazuje. – Dzieci się tu bawią, grają w piłkę, ta piłka im przelatuje, więc muszą przełazić przez ogrodzenie – dodaje. Konstrukcja  ma już swoje lata, od czasu do czasu prowadzone są jakieś prace konserwacyjne, ale nikt chyba nie ma pewności, w jakim stanie technicznym jest wieża. – Jak zawieje, to wszystko huczy, terkocze – relacjonuje sołtys wsi. Czy maszt może stanowić zagrożenie, tego nie wiadomo. Z całą pewnością jego zawalenia obawiają się mieszkańcy. Prawie wszyscy chcą się go pozbyć. – Mam tu podpisy, 82 czy 81 nazwiska – pokazuje sołtys, dodając, że nie podpisało się tylko kilka osób, które na sprawę machnęły ręką.

7 tys. zł na miesiąc czy na rok?

Mieszkańcy z masztem walczą od niedawna. Zawsze przeszkadzał, ale ostatnio pojawiła się okazja, by się go pozbyć, bo w całej gminie wygasają umowy dzierżawy działek pod te konstrukcje. Na sesji rady gminy z 26 kwietnia br. radni mieli podjąć decyzję o odnowieniu dzierżawy.  Niektórzy chcieli protest Zamojsców uwzględnić, przeważyło jednak stanowisko, w którym liczą się wpływy z tytułu dierżawy, które – jak twierdził wójt –wynoszą 7 tys. zł miesięcznie. Na ostatniej sesji rady gminy za sprawą sołtysa Bruka temat powrócił. Dopytywał on o kwoty pozyskiwane przez gminę z tytułu dzierżawy, przypominał też o incydencie, który miał miejsce 3 maja, kiedy w dzień świąteczny na teren masztu weszli robotnicy z zamiarem koszenia. – Jeśli chodzi o koszenie trawy, to ja nie jestem wykonawcą – odpowiadał wójt Bogdan Szylar. – Ani ja, ani rada nie mamy na to żadnego wpływu. O tym, że nie pieniądze w tej sprawie są najważniejsze, przekonywała natomiast kierownik referatu inwestycji i geodezji Beata Gałęza. – Wieże i nadajniki na tych wieżach mają służyć przede wszystkim temu, żebyśmy wszyscy mieli zasięg. Zarówno dostęp do interentu, jak i do telefonii stacjonarnej i komórkowej – mówiła . Argumentowała przy tym, że maszty być muszą, jeśli mieszkańcy chcą mieć dostęp do sieci, a także, że przeniesienie ich poza obręb wsi nie wchodzi w grę oraz że fale emitowane przez nadajniki mieszczą się w normach. Co ciekawe padły też konkrety co do kwot, jakie pozyskuje gmina z tytułu podatków od gruntów, na których stoją maszty. Okazało się, że jest to 7 tys. zł, ale nie miesięcznie, lecz w skali roku.

Będą walczyć

Krzysztof Bruk zastanawia się, jak to się stało, że najpierw radni byli przekonywani, że powinni głosować za pozwoleniem na dzierżawę, bo to oznacza wpływy do budżetu, by miesiąc później się przekonać, że nie o pieniądze chodzi oraz że kwoty, jakie pozyskuje w ten sposób gmina, są ponad 10-krotnie niższe niż wcześniej mówiono. Sołtys powątpiewa też w prawdziwość słów o znaczeniu masztów. Przekonuje, że sygnał telefonii komórkowej dociera do Zajmosców z dalszych przekaźników, a telefony stacjonarne i interent z powodzeniem da się podciągnąć światłowodem. Zapowiada też, że sprawy z masztem tak nie zostawi i będzie do skutku odwoływać się do wyższych instancji.
pac
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Abc - niezalogowany 2018-06-07 22:36:39

    Widac ze dla Urzedu Gminy chyba jednak wazniejsze sa pieniadze a nizeli dobro tych mieszkancow. Skoro mieszkancy czuja sie źle w otoczeniu tego masztu to piwinno uszaniwac sie ich zdanie  i wole . 

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama