W minionym tygodniu uczniowie I Liceum Ogólnokształcącego im. Mikołaja Kopernika w Jarosławiu – Ismena Leśko, Maciej Kozdrowicki i Jowita Wasyliszyn – otrzymali rekomendację do Zawodów Centralnych Olimpiady Filozoficznej w Warszawie. To ogromny sukces, zwłaszcza, że filozofia nie jest przedmiotem wiodącym w szkołach średnich. Na szczęście jedna godzina tygodniowo zajęć w klasie pierwszej wystarczyła, aby profesor Andrzej Sarnicki i profesor Jakub Duda zaszczepili w młodzieży zainteresowanie tą wyjątkową dziedziną nauki.
Olimpiady przedmiotowe to bardzo ambitne przedsięwzięcie dla każdego ucznia oraz opiekuna merytorycznego, który musi prowadzić podopiecznego i mobilizować go do ciężkiej pracy na wszystkich etapach zawodów. Konkurs filozoficzny ma ich trzy. Pierwszy polega na przygotowaniu przez ucznia pracy pisemnej – eseju filozoficznego. Kolejny, okręgowy etap dzieli się na dwie części, które obejmują przystąpienie do testu wiedzy oraz napisanie eseju w oparciu o wybrany cytat.[paywall] Centralny, ogólnopolski finał to obrona tezy zawartej w eseju z etapu szkolnego. Uzyskanie tytułu finalisty równa się zwolnieniu z egzaminu maturalnego z filozofii. – Z sześciorga osób rekomendowanych do etapu centralnego w województwie trójka jest z naszego liceum – mówi prof. Jakub Duda. – Gdyby nie ciężka praca uczniów, ale także moja i profesora Sarnickiego, trudno byłoby mówić o sukcesie – dodaje.
Pasja zrodzona z przypadku
Jowita Wasyliszyn, uczennica klasy o profilu językowym, z filozofią związała się przypadkowo. Początkowo wydawała jej się odległa i trudna, ale dzięki swojej ciekawości świata oraz lekcjom z profesorem Dudą zdecydowała się na wzięcie udziału w olimpiadzie. Po dostaniu się do etapu okręgowego w pierwszej klasie wzięła udział w interdyscyplinarnych warsztatach filozoficznych. W tym roku uzyskała najwyższą punktację ze wszystkich rekomendowanych do etapu centralnego. Zapytana, co zaintrygowało ją w filozofii, odpowiada: – Ta dziedzina naprawdę ma w sobie coś wyjątkowego; pozwala odkryć świat, bardzo rozwija umysł oraz umiejętność argumentacji i przede wszystkim jest niesamowicie różnorodna, każdy może znaleźć w niej coś dla siebie! Jeśli chodzi o mojego ulubionego filozofa, wybór nie jest prosty, ale mogłabym wskazać tutaj Richarda Rorty’ego, przedstawiciela neopragmatyzmu. W jego poglądach najbardziej podoba mi się wzorzec liberalnej ironistki – osoby, która ma dystans do swej własnej wizji świata i jednocześnie świadomość, że jej słownik finalny (indywidualny zestaw słów, zbiór sposobów rozumienia świata każdej jednostki) nie jest tym najlepszym, a tylko jednym z możliwych. Osobiście uważam, że ujęcie Rortyego jest bardzo racjonalne i sama staram się kroczyć przez życie między innymi w oparciu o prawdy, które on głosił.
Uczestnikom olimpiady filozoficznej oraz ich opiekunom serdecznie gratulujemy i życzymy dalszych sukcesów.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze