Reklama

Młodzież ze świata: – Czuliśmy się tutaj jak w domu [GALERIA, WIDEO]

25/07/2016 16:42

Zagranicznym uczestnikom Światowych Dni Młodzieży tak się u nas spodobało, że nie chcieli wyjeżdżać. – Ludzie tutaj są nieziemscy – zachwycała się 19-letnia Larein Laham z Nazaretu w Ziemi Świętej.

Dni w Diecezji, które stanowią wstęp do ŚDM, rozpoczęły się w środę, 20 lipca. Pierwsi pielgrzymi przyjechali do Przemyśla już w poniedziałek wieczorem. Była to grupa Malezyjczyków. – Moja podróż trwała w sumie 24 godziny – powiedziała nam Erika. Najpierw 2 godziny jechała do stolicy Malezji Kuala Lumpur, potem 12 godzin trwał lot do Amsterdamu. Tam ok. 5 godzin oczekiwania na samolot do Krakowa. Następnie 1 godz. 45 min. lotu oraz[paywall] 4 godziny pociągiem i już byli na Dworcu Głównym w Przemyślu. Tu czekali na nich gościnni i pomocni wolontariusze. Gościnnością wykazali się także mieszkańcy miasta – chętnych do przyjęcia zagranicznych pielgrzymów pod swój dach było więcej niż gości. Dzięki temu zakwaterowanie u rodzin znaleźli wszyscy uczestnicy ŚDM.

 

Reklama

Śpiew i taniec łączą narody

W programie Dni w Diecezji nie brakowało spotkań modlitewnych i dyskusji o wierze, ale szczególny akcent był postawiony na wzajemne poznawanie się ludzi oraz zwiedzanie okolic.

W czwartek wieczorem na Rynku wystąpił Zespół Pieśni i Tańca „Przemyśl”. – Pielgrzymom polskie tańce bardzo się spodobały. Palestyńczycy stwierdzili, że są bardzo fajne, barwne i równie szalone jak ich, a więc to chyba dobrze o nas świadczy – opowiada wolontariuszka Karolina Złotnik.

Międzynarodowe spotkanie pokazało, że muzyka, śpiew i taniec potrafią łączyć ludzi bez względu na pochodzenie. Wieczory związane z wymianą kultur odbywały się w każdym mieście, które przyjmowało pielgrzymów. Każdy kraj prezentował swoje układy taneczne i piosenki, a innych do zabawy nie trzeba było zapraszać. Wzięcie miała też choreografia do znanych hitów: Macareny i „belgijki”. Zwłaszcza ta druga cieszyła się wyjątkowym powodzeniem. – Każda grupa ma swoją specyfikę, ale potrafią się łączyć. Gdy zaczynają śpiewać i tańczyć, nieważne się staje, jaki ktoś ma kolor skóry i skąd pochodzi. To jest coś cudownego – zauważa K. Złotnik.

Reklama

Entuzjazm i spontaniczność młodych ludzi były widoczne na Wieczorze Chwały, zorganizowanym w piątek na przemyskim Rynku. Młodzież świetnie się bawiła, skakała przy piosenkach, chętnie pozowała do zdjęć. Co chwilę ktoś wyciągał telefon, żeby zrobić sobie „selfie”, a wokół niego od razu gromadziła się grupa osób, żeby dołączyć do wspólnej fotografii. Gdy natomiast pod koniec koncertu na scenę wniesiono monstrancję z Najświętszym Sakramentem, te same osoby padły na kolana, na ich twarzach widać było nieskrywane skupienie.

 

Reklama

Koncert gwiazdy „X Factora”

Najdłuższą drogę do Przemyśla przebyli najprawdopodobniej Australijczycy, którzy podróżowali blisko 30 godzin. Z młodzieżą przyjechał abp Patrick O’regan oraz ks. Rob Galea, który w ubiegłym roku podbił tamtejszą edycję programu „X Factor”. Duchowny został owacyjnie przyjęty przez publiczność i jury „X Factora” i dostał się do obozu wokalnego. Zrezygnował jednak, tłumacząc to względami duszpasterskimi – aby brać udział w dalszych ćwiczeniach i nagraniach musiałby na dłużej opuścić swoją parafię. Krótki koncert dał również w sobotę podczas balu z wodzirejami przy pomniku św. Jana Pawła II.

 

Reklama

Jesteście nieziemscy

– Sprawiliście, że czujemy się tutaj jak w domu i jesteśmy bardzo zadowoleni, że możemy dzielić tę samą wiarę w Jezusa. Dla nas jest bardzo pięknie poznać się i dzielić się doświadczeniami naszego życia – powiedział młody Włoch z diecezji Ferrara-Comacchio na samym początku pobytu w Przemyślu.

– Ludzie tutaj są nieziemscy, bardzo mili, przyjaźni. Nie ma słów, żeby ich opisać, są perfekcyjni. Najlepsi tutaj i w całym programie są ludzie. Dzięki nim można się tu poczuć jak w domu – zachwycała się 19-letnia Larein Laham z Nazaretu w Ziemi Świętej. Przyjechała ona w 170-osobowej grupie, której towarzyszył greckokatolicki arcybiskup Georges Bacouni. Pielgrzymi z tego kraju reprezentowali trzy wyznania: oprócz greckokatolickiego, rzymskokatolicki i maronicki.

Reklama

 

Zwiedzali okolice

Prawie 700 pielgrzymów, którzy przyjechali do archidiecezji przemyskiej, zostało rozlokowanych do różnych miast, oprócz Przemyśla, m.in. do Jarosławia i Przeworska. Młodzież zwiedziła najciekawsze zabytki tych miast, odwiedziła także Łańcut, Leżajsk oraz Markową, gdzie od marca funkcjonuje Muzeum Polaków ratujących Żydów im. Rodziny Ulmów. Uczestnicy ŚDM, którzy mieszkali w Przeworsku, mieli okazję całodniowej wycieczki wąskotorówką do Dynowa. Z kolei przemyscy goście pojechali w Bieszczady.

W sobotę natomiast wszyscy spotkali się w Przemyślu. – Jednym z najskuteczniejszych sposobów głoszenia miłosierdzia bożego, Dobrej Nowiny o zbawieniu, jest przykład chrześcijańskiego życia. Takie spotkanie jak dzisiaj tutaj i jak w Krakowie ma nam uzmysłowić to powołanie, że jesteśmy posłani do współczesnego świata – mówił abp Adam Szal, który przewodniczył mszy św. na przemyskim Rynku.
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama