Reklama

Model z delikatną duszą

06/10/2014 12:13

Pochodzi z Jarosławia, ma 22 lata i ogromne szanse na międzynarodową karierę. Już wprawił w osłupienie jurorów czwartej edycji programu Top Model. Wcześniej interesowały się nim też międzynarodowe agencje ze świata mody. Niespotykana uroda Mateusza Magi sprawia, że ma świetne zadatki na modela, a jego zainteresowania idą z nią w parze.

Chciałbym się sprawdzić

– Moda jest dla mnie sposobem na wyrażanie emocji. To wyrażanie siebie. Mam wiele zainteresowań skupiających się w sferze artystycznej, jednak modeling jest dla mnie najważniejszy – mówi Mateusz. Niepospolita uroda i rozwijane od dziecka zainteresowania dały mu szansę, ale też przyniosły upokorzenia. Szczególnie w gimnazjum dostał w kość. Koledzy wyżywali się na nim, bo był inny. – Te czasy już minęły. Teraz, jak każdy, spotykam się z różnymi zdaniami, ale jestem akceptowany – zapewnia.

Dzisiaj Mateusz jest studentem trzeciego roku zarządzania w warszawskiej Szkole Głównej Handlowej. Mógł studiować projektowanie odzieży w Londynie, ale nie chciał być daleko od rodziny. W rozmowie często zwraca uwagę, że jest z nią bardzo związany. Miał także propozycje z agencji. Odzywali się przedstawiciele modowego świata z Polski. Interesowali się nim agenci z zagranicy. – Już były przeprowadzone wstępne rozmowy z agencją w Nowym Jorku. Wstrzymałem się, chociaż propozycje kusiły. Po pierwsze dlatego, że musiałbym się tam przeprowadzić. Odłączyć od rodziny na długo. Po drugie byłbym związany tylko z nimi, a do tego proponowano mi, żebym pełnił rolę modela i modelki. Jestem mężczyzną i w takiej roli chcę pozostać, chociaż wiem, że może się okazać, iż będę musiał zaprezentować damską kolekcję i nie będę miał możliwości odmówienia – wyjaśnia Mateusz. Do programu Top Model został zaproszony przez organizatorów. Na casting poszedł sam. Sam wybrał stylizację i został zauważony. Przed nim kolejne etapy. Mimo tego, że przygotowania do programu pochłaniają dużo czasu, utrzymuje ciągły kontakt z rodziną, a kłopoty ze zdrowiem, z którymi zmagają się rodzice, zawsze gdzieś w myślach Mateusza są.

Reklama

Czy jestem szczęśliwa…

– Mateusz od dziecka interesował się modą i już jako mały chłopak znał się na niej. Wychowawczyni w pierwszej klasie zwróciła uwagę, że ubiera się inaczej niż wszyscy, dbając o dobór stroju, o kolory. Pamiętam przygotowania do studniówki. Miał tańczyć poloneza z żoną dyrektora. Sam się tak wystylizował, że zwracałam mu uwagę. Obawiałam się, że może mieć kłopoty, że nie każdy zrozumie, iż chciał jak najlepiej wyglądać – wspomina Dorota Maga, matka Mateusza. – Spotykałam się z różnymi opiniami. Do kogo mieć pretensje, że się taki urodził. Zawsze był mężczyzną, ale sam wygląd był odbierany rozmaicie. Staraliśmy się, by mógł rozwijać swoje zainteresowania, a przy tym wyrósł na dobrego człowieka. Jest indywidualistą. Ma swój świat. W nim żyje, ale przy tym zawsze był grzeczny, uczynny i skromny. Nie szedł po trupach do celu. Pozostał wrażliwy – mówi. – Cieszymy się. Udaje mu się realizować marzenia. Jednak w świecie, do którego wchodzi, potrzeba odporności. Tam jest wyścig szczurów, kto się nie dostosuje, odpada. Rzucił się na głęboką wodę. Pozostaje nadzieja, że da sobie radę – dodaje. – Nie odpowiem, czy jestem szczęśliwa. Boję się przyszłości – podsumowuje pani Dorota.

 

Reklama

 


Archiwum Mateusza Magi

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    zima - niezalogowany 2015-02-01 12:00:56

    Lalus, i tyle. Uroda wylizanego lalusia  zadufanego  w sobie.Dlaczego my zawsze piszemy o wielkim swiecie, a juz szczegolnieo Ameryce? Kompleksy nizszosci? Brak zaufania do siebie samych?Leki i fobie?

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama