Reklama

Myśliwi pomagają protestującym na granicy

Myśliwi z przemyskiego okręgu Polskiego Związku Łowieckiego wspólnie z przedstawicielami kilku innych organizacji społecznych z terenu Podkarpacia dostarczyli protestującym na przejściach granicznych w Medyce i Korczowej rolnikom i transportowcom kilkadziesiąt kilogramów żywności, m.in.: pieczywa, wędlin, ryb, napojów czy słodyczy.

W ostatnich latach środowisko myśliwych na Podkarpaciu, ale i w całym kraju zmaga się ze wzmożoną krytyką. Nie tylko przez inne grupy społeczne, głównie rolników, ale także i wśród „swoich”. Opinię publiczną bulwersowały informacje o splotach niebezpiecznych zdarzeń, w tym kłusownictwa, a także wielu przypadkach postrzału, w tym śmiertelnego, zwierząt domowych i przypadkowych osób. Wymieniać można jeszcze sporo…

Jednym z konkretnie zdefiniowanych problemów był (i nadal jest) ten dotyczący współpracy z rolnikami w zakresie szacowania szkód łowieckich. Jak powiedzieli nam członkowie przemyskiego okręgu PZŁ, przyczyn było wiele, a jedną z podstawowych –  brak właściwych szkoleń i kwalifikacji szacujących szkody, a przez to wyznaczanie do ich realizacji osób przypadkowych, które zamiast dochodzić do ugody z rolnikami, prowokowały konflikty i nieporozumienia[paywall].

Reklama

Ocieplanie wizerunku

Mimo wielu niejasności część myśliwych – w trosce o poprawę wizerunku łowiectwa – sama podejmowała i podejmuje współpracę ze środowiskiem rolników. Znając zwyczaje i miejsca bytowania dziko żyjącej zwierzyny, udzielali pomocy przy zabezpieczeniu upraw oraz areałów, ale nie tylko. Przykładem działania w kierunku poprawy stosunków na linii rolnicy – myśliwi niech będzie ostatnia inicjatywa, jaką wykazali się myśliwi z przemyskiego okręgu PZŁ: Adam Chmielowski, Dariusz Świstak, Marcin Raba, Mariusz Błahuta, Piotr Kosiorowski i Edward Guziewicz. Niedawno – wspólnie z przedstawicielami kilku innych organizacji społecznych z Podkarpacia – postanowili wesprzeć protestujących na granicach w Medyce i Korczowej rolników i transportowców. Kilkadziesiąt kilogramów żywności (pieczywo, wędliny, ryby, napoje, batony energetyczne czy słodycze) spotkało się z pozytywnym przyjęciem manifestantów.

  • „(…) Jak powiadają, jedna jaskółka wiosny nie czyni, ale ją zapowiada. Dlatego warto mieć nadzieję, że właśnie tego typu działania oraz głęboka reforma prawno-administracyjno-organizacyjna, podniesienie standardów kwalifikacyjnych, w tym dyscyplinarno-etycznych, przyczynią się do poprawy jakże nadszarpniętego zaufania społecznego do środowiska myśliwych i łowiectwa (…)”

– podsumowali wspomniani.

Aplikacja na Androida

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 21/02/2024 09:40
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama