Koło Łowieckie „Bażant” z okręgu przeworskiego już po raz trzeci w niedługim czasie zostało owiane złą sławą. Najpierw członek tegoż koła, a zarazem przeworski radny zamieścił w internecie niechlubny film z polowania, następnie kolejny myśliwy zastrzelił dzika na podwórku, co narusza procedury myśliwskie, a teraz postrzelony został człowiek.
Historia polowania z udziałem radnego T. Krzana, o której usłyszała cała Polska, była pierwszą plamą na reputacji Koła Łowieckiego „Bażant”. Jeszcze się te rany nie zabliźniły, a już kolejny myśliwy zszargał dobre imię myśliwskiej braci z Przeworska. W Żurawiczkach jeden z myśliwych zastrzelił zwierzę, które podeszło pod domostwa. Prawo łowieckie zakazuje takiej praktyki, zwierzęta nie powinny być bowiem odstrzeliwane w prywatnych zagrodach. Ponadto takie czynności powinny być zgłoszone lekarzowi weterynarii. Co, jeśli zwierzę chorowało i dlatego podeszło pod ludzkie osady? 12 września, kiedy zdarzenie miało miejsce, do Powiatowego Inspektoratu Weterynarii w Przeworsku nie wpłynęło żadne zgłoszenie o rannym dziku. W kolejnych dniach również.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze