Pani Mirosława Pelikan od 20 lat jest pielęgniarką w Domu Pomocy Społecznej w Lubaczowie, prowadzonym przez siostry albertynki. W pracy zajmuje się niepełnosprawnymi intelektualnie dziećmi i młodzieżą. W nocy z 2 na 3 kwietnia br. w pożarze domu straciła dobytek swój i swoich synów. Na szczęście nikomu nic się wtedy nie stało.
Przyczyny pożaru nie są jeszcze do końca jasne. W kręgu podejrzeń jest kuchenka gazowa i instalacja elektryczna. Ogień i gryzący, czarny dym zniszczyły wszystkie meble, ubrania, sprzęt AGD i RTV. Spaliły się drzwi, stopiły okna, zawaliły się podwieszane sufity, ocalały tylko ściany i dach. Wszystkie rzeczy ze środka trzeba było wyrzucić, usunąć podłogi, skuć wewnętrzne tynki, wyburzyć zniszczony piec i walący się komin.
Jeden z synów pani Mirosławy przebywa obecnie za granicą, ona sama i jej drugi syn pomieszkują natomiast u rodziny w Oleszycach, bo miasto nie dysponuje aktualnie mieszkaniami socjalnymi. Z Oleszyc codziennie dojeżdżają do Lubaczowa: pani Mirosława do pracy, jej syn Patryk do domu, by we własnym zakresie remontować wnętrze. Na szczęście nie jest w tym sam, pomaga mu ojciec i jego dwaj koledzy. Pomocą wsparł ich również MOPS i Caritas, bez oparcia nie zostawili sąsiedzi i rodzina. Nie pozostają w tej sprawie bierni także znajomi z pracy pani Mirosławy. Zdarza się, że pomagają im właściciele sklepów z artykułami budowlanymi, udzielając rabatów i odraczając terminy płatności. – Nie spodziewałam się, że jest tylu dobrych ludzi. Naprawdę jestem wdzięczna wszystkim i każdemu z osobna. Czuję się wręcz zakłopotana, nigdy nie chciałam liczyć na czyjąś pomoc – ze łzami w oczach mówi Mirosława Pelikan.
Rodzina utrzymuje się ze skromnej pensji pani Mirosławy, starczała ona na podstawowe potrzeby, ale na niezbędny generalny remont to stanowczo za mało. Wciąż brakuje im wielu rzeczy. – Na szczęście ręce do pracy są, ale wciąż brakuje nam materiałów budowlanych i wyposażenia. Potrzebujemy jeszcze wełny mineralnej, grzejników, okien, drzwi...– wylicza Patryk Pelikan. Rodzinie bardzo zależy na czasie, nie wiedzą, jak długo jeszcze będą mogli korzystać z mieszkania w Oleszycach, a dojazdy do Lubaczowa również są dla nich uciążliwe.
Wszystkich czytelników zachęcamy do pomocy pogorzelcom z Lubaczowa. Chętnych prosimy o kontakt z naszą redakcją bądź z Caritas Diecezji Zamojsko-Lubaczowskiej. Szczególnie zachęcamy przedsiębiorców z branży budowlanej, którzy mogą podarować materiały lub wyposażenie. Wpłat finansowych na rzecz rodziny można dokonać na kontoTwoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Osoby, które chciały by udzielić wsparcia również mogą to zaobić wpłacając symboliczną kwotę do skarbonki na stronie Siepomaga Każda złotówka się liczy.https://www.siepomaga.pl/zbiorkanadom
Serdecznie zapraszam do wypełnienia ankiety na temat preferencji żywieniowych wśród mieszkańców Podkarpacia. Ankieta potrzebna mi jest do pracy licencjackiej.goo.gl/forms/oHWjiektw6QTdx883Dziękuje wszystkim za poświęcony czas! :-):-)
Osoby, które chciały by udzielić wsparcia również mogą to zaobić wpłacając symboliczną kwotę do skarbonki na stronie Siepomaga Każda złotówka się liczy.https://www.siepomaga.pl/zbiorkanadom
Serdecznie zapraszam do wypełnienia ankiety na temat preferencji żywieniowych wśród mieszkańców Podkarpacia. Ankieta potrzebna mi jest do pracy licencjackiej.goo.gl/forms/oHWjiektw6QTdx883Dziękuje wszystkim za poświęcony czas! :-):-)