Reklama

Na wysokiej stopie

18/10/2016 07:42

Kilka dni temu przez nasze media przemknęła informacja o małym skandaliku sejmowym. Sprawa była właściwie drobna i śmieszna, poszło bowiem o to, że jeden fotoreporter opublikował zdjęcie, na którym widać, jak pewna pani poseł siedzi sobie w ławach sejmowych boso. Ta pozornie jedynie zabawna fotka stała się jednak powodem sporego napięcia emocjonalnego w polskim parlamencie.

Oburzyli się posłowie, którym nie spodobało się pokazywanie ich w sytuacjach nazbyt intymnych, posypały się gromy na żądnych tanich sensacji dziennikarzy, pojawiły się pomysły wręcz zakazania im wstępu na sale sejmowe. Z kolei pracownicy mediów bronili swej niezależności, twierdząc, że mają prawo pokazywać posłów podczas pełnienia funkcji publicznej. Można tę sprawę potraktować tylko jako lekką anegdotę z pogranicza folkloru politycznego, ale wydaje się jednak, że kwestia jest nieco bardziej złożona i poważna.

Tak więc – jak uczy nas doświadczenie życiowe – dostarczanie komfortu swemu ciału w miejscu pracy lub w przestrzeni publicznej nie jest priorytetem. I nie wynika to z jakichś przepisów prawnych, ale po prostu z szacunku względem instytucji, autorytetów i innych ludzi. Dlatego dziwnym jest, że w miejscu, które powinno się cieszyć największym szacunkiem w kraju, pewne zasady przestają obowiązywać. Ciekawe, że posłowie potrafią opracować regulamin dotyczący stroju dla dziennikarzy odwiedzających Sejm, ale już sami niezbyt chętnie dają się podporządkować normom obyczajowym. Tak więc niektórzy posłowie (ze wszystkich opcji) nie tylko wietrzą sobie na sali sejmowej stopy, ale też spożywają tam posiłki i – co grosze – obrzucają się wyzwiskami, obrażają, okazują pogardę i dezaprobatę w sposób, który nie uchodzi nawet w młodszych klasach podstawówki. Dlaczego tak się dzieje?

Wydaje się, że są dwie możliwe odpowiedzi. Albo po prostu nie rozumieją zespołu niepisanych zasad obowiązujących w cywilizacji zachodniej, albo nie szanują tych, którzy ich do Sejmu wysłali (stawiając się tym samym ponad całym społeczeństwem). I doprawdy nie wiem, co jest gorsze...

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Catwoman - niezalogowany 2016-10-20 16:05:57

    Ukraina nie jest lubiana przez sąsiadów.Konflikt z Rosją. Coraz gorsze stosunki z Polską.Białoruś, Rumunia, Słowacja, Mołdawia i Węgry też obawiają się Banderolandu.Nawet Izrael widzi problem.A wy dalej dowalacie Polsce.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    jolka.bez_185 2016-10-22 16:06:11

    kogo masz na mysli pisząc 'wy'?

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Catwoman - niezalogowany 2016-10-22 16:36:00

    Andrzej i Mariusz.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama