Zapowiadało się nieciekawie, bo prognozy pogody mówiły o ciągłych opadach deszczu. Ale wygląda na to, że błogosławiony August Czartoryski czuwał nad wszystkim. Bo przecież w sobotę, 11 czerwca br., miała być impreza też ku jego czci... Było pięknie i słonecznie! Kolejna edycja „Augustiady” na terenie salezjańskiej parafii pw. św. Józefa nie mogła więc się nie udać. Dziesiątki atrakcji, sportowe emocje, wspaniała muzyka przyciągnęły setki uczestników.
– Ta nasza impreza już chyba wrosła w kalendarz miejskich imprez. Jestem pod ogromnym wrażeniem ilości gości, którzy nas zechcieli odwiedzić. Pewnie to także tęsknota za sobą i spotkaniami w większym gronie. Jesienią, po okresie pandemii, spróbowaliśmy zrobić namiastkę Augustiady, ale dzisiejsza przebija wszystko. Wielość atrakcji powalała, każdy, jeśli tylko chciał, mógł coś znaleźć dla siebie. A jeśli ktoś jednak niczego by nie znalazł, mógł skosztować słodkich pyszności przygotowanych przez nasze parafianki lub wspaniałej fasolki po bretońsku, grochówki czy bigosu ugotowanego przez panie z Koła Gospodyń Wiejskich w Ostrowie – powiedział proboszcz parafii św. Józefa Salezjanie ks. Bogdan Nowak.
Prawdą absolutną jest, że na sporym terenie za kościołem Salezjanów i Zespołem Szkół Salezjańskich trudno było wcisnąć szpilkę. Tyle było przeróżnych atrakcji. Nie ma szans wymienić wszystkich. Jedno jest pewne: kto nie był, niech żałuje.Nasza redakcja była jednym z patronów medialnych tego bardzo udanego przedsięwzięcia.
Szerzej w papierowym wydaniu ŻP.
Organizatorzy:
Parafia św. Józefa Salezjanie, Zespół Szkół Salezjańskich, Zarząd Osiedla „Salezjańskie”.
Patronat honorowy: bp Stanisław Jamrozek. Patroni: wicemarszałek rodziny i polityki społecznej Anna Schmidt, poseł na Sejm RP Marek Kuchciński, wojewoda podkarpacki Ewa Leniart, wicemarszałek województwa podkarpackiego Piotr Pilch oraz przewodniczący Rady Miejskiej w Przemyślu Maciej Kamiński.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze