Na przełomie września i października wycofali poparcie dla rządzącego w gminie Radymno wójta Bogdana Szylara. Od tego czasu zdążyli już storpedować kilka planów włodarza, z którym do niedawna szli ręka w rękę. O przyczynach rokoszu i kuluarach odrzucenia uchwały o budowie centrum rekreacyjnego w Ostrowie rozmawiamy z Józefem Szlagiem, przewodniczącym Klubu Radnych „Dialog i współpraca”.
Skąd decyzja o porzuceniu obozu wójta i założeniu własnego klubu?
– Istnieje powszechne przekonanie, że radni są potrzebni wójtowi jedynie do zatwierdzenia budżetu i uchwalenia absolutorium, a potem najlepiej byłoby, żeby nie pokazywali się w gminie, o nic nie pytali, po prostu nie przeszkadzali. Nic dziwnego, że część radnych gminy Radymno nie mogła przystać na takie przedmiotowe traktowanie i w konsekwencji postanowiła założyć własny klub, a główne cele jego działania zawrzeć w nazwie „Dialog i współpraca”. Radnym, którzy do niego przystąpili, chodzi o to, by nie traktowano ich jak maszynki do głosowania, ale, zgodnie z systemem prawnym obowiązującym w naszym kraju, jak władzę ustawodawczą.
Musi Pan jednak przyznać, że dojście do takich wniosków zajęło wam trochę czasu[paywall], niektórzy członkowie klubu „byli z wójtem” jeszcze w poprzedniej kadencji…
– Nie chciałbym się wypowiadać w imieniu innych radnych, ale ja, mimo że startowałem w wyborach z własnego komitetu, też popierałem kandydaturę Bogdana Szylara na wójta. Wierzyłem w to, co deklarował w programie wyborczym. Zapewniał w nim między innymi, że nie dopuści, by rozwój którejkolwiek miejscowości odbywał się kosztem innych, że jest przeciwnikiem faworyzowania rozwoju wsi „bliskich sercu”, co niewątpliwie rozumieć należy jako wstręt do nepotyzmu, że będzie zasięgał opinii sołtysów i rad sołeckich i uwzględniał ich propozycje przy kreowaniu polityki, gospodarowaniu finansami gminy i realizowaniu gminnych inwestycji. Tymczasem robi dokładnie na odwrót – faworyzuje niektóre miejscowości przy podziale środków na inwestycje, a co za tym idzie – nie traktuje wszystkich mieszkańców gminy jednakowo, a już na pewno nie konsultuje „swoich pomysłów” z mieszkańcami, sołtysami, a nawet z radnymi. Nie tak miało być.
Co się zatem zmieni?
– Członkowie nowego klubu uważają, że przed podjęciem najbardziej korzystnych decyzji dla wszystkich mieszkańców gminy należy rozmawiać, argumentować swoje racje, a nawet konstruktywnie spierać się, a nie tylko potulnie, żeby broń Boże nie obrazić pana wójta, podnosić ręce na „tak”. Dialog i współpraca możliwe są bowiem jedynie przy pełnym dostępie do informacji. To one są czynnikiem determinującym efektywność działania obu władz.
A odrzucenie uchwały dotyczącej centrum w Ostrowie jest już przykładem tych nowych porządków? Dlaczego radni waszego klubu nie poparli pozyskania 300 tysięcy złotych?
– Nikt z zarządu gminy nie raczył wcześniej poinformować radnych o takich planach. Jak zwykle uchwała została wrzucona „przy okazji” i to na sesję korespondencyjną, żeby nie można było tego projektu przedyskutować i wspólnie przyjąć optymalnych rozwiązań dotyczących na przykład np. źródeł jego finasowania, ewentualnego rozłożenia inwestycji w czasie itp. Sam wójt Szylar podkreślił, że prace nad projektem trwają już od 2018 roku. Myślę więc, że było wiele okazji do przekazania informacji radnym na ten temat. Niestety, chociażby od września bieżącego roku wójt nie pokazał się ani na sesji rady w Sośnicy, ani na posiedzeniach komisji budżetowej. Wobec powtarzającej się absencji Bogdana Szylara pytania w nurtujących mnie kwestiach kierowałem do obecnych na posiedzeniach komisji pań: skarbnik i sekretarz. Prosiłem je o informacje odnośnie ewentualnych dodatkowych (oprócz planowanych), niewymienionych nigdzie wniosków wymagających dofinansowania ze strony gminy. Otrzymałem odpowiedź przeczącą. Tymczasem po otrzymaniu przez radnych dokumentów na sesję korespondencyjną okazało się, że jednak złożono wniosek dotyczący budowy kompleksu edukacyjno-rekreacyjnego w Ostrowie i wymaga on wkładu ze strony gminy w kwocie 600 tysięcy złotych, przy dofinansowaniu zewnętrznym w wysokości 300 tysięcy.
Ale takie „wrzutki” na ostatnią chwilę zdarzają się w wielu samorządach, nie musi to oznaczać, że uchwałę trzeba od razu odrzucać…
– Rzeczywiście, ale w tym przypadku rodzi się pytanie, skąd wójt przesunie wymagane w projekcie pieniądze. Przykładowo, dla porównania – w projekcie budżetu gminy Radymno na 2021 roku na inwestycje przebudowy dróg gminnych wójt zabezpiecza kwotę 900 tysięcy złotych, dlatego ewentualne zabranie 2/3 kwoty chociażby z tego obszaru na budowę centrum rekreacyjnego nie byłoby chyba podyktowane dobrem ogółu mieszkańców. Dodatkowo dowiedzieliśmy się, że teren wyznaczony pod budowę centrum leży w obszarze szczególnie zagrożonym powodziami. Uznaliśmy, że temat należy dokładnie sprawdzić, by wydatkowana kwota prawie 1 miliona złotych nie popłynęła z nurtem rzeki.
Wójt w wypowiedzi na łamach naszego tygodnika mówił jednak, że kieruje się dobrem dzieci.
– Pan wójt pozwolił sobie kolejny raz na granie na uczuciach. To zawsze dobrze się sprzedaje. Tym razem na tapetę wziął jakże wrażliwą materię – dobro dzieci. Czy miał je na względzie wówczas, gdy w większości szkół nakazał łączenie całych klas? Najbardziej zdziwiła mnie jednak puenta wypowiedzi pana wójta, cytuję: „…własne ambicje i ślepy upór są dla niektórych ważniejsze niż dobro mieszkańców...”. Nie spodziewałem się, że stać go na tak daleko idącą samokrytykę .
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Radni ?? Raczej darmozjady zaciągające pożyczki. Osoby po podstawówce są radnymi śmiech na sali. Nie ma tam ani jednego radnego który by coś zrobił wspólnie dla gminny. Dziady kłócą się o pieroły. Siedzą tam niektórzy i po 20 lat. Może już wystarczy. Czas dać młodszym ambitniejszym pole do popisu.
Kwiczą tam i kwiczą jak świnie zamiast spokojnie porozmawiać, przedyskutować. Przy przyszłych wyborach ani jednego starego tam nie będzie
Jak Wojciech Cejrowski mówił wyje....ać wszystkich i już
tylko to kto bedzie nie zalezy od ciebie
Tylko kto zgasi światło w tej śmiesznej gminie ?! Dobrze że czesc radnych się obudziła ale czy nie jest już za późno?! Mimo to szacun za odwagę i że nie dali się przekupić ! Na razie ???
Teraz się obudzili, śmiechu warte! Ci sami radni którzy w poprzedniej opozycji zrobili z rady kabaret, w tej i poprzedniej kadencji uniemożliwiali wypowiedzi radnym od początku opozycyjnym wobec wójta i wyśmiewali ich teraz nagle niby przejrzeli na oczy. Co się nagle takiego zmieniło? PiS się wali i zaczyna się palić w dupce wiec pora na nowe przytulisko. Stara taktyka panów radnych najpierw PZPR potem PiS ewentualnie bieganie za lepperem a potem PiS. Za późno. Za zniszczoną gminę ludzie was rozliczą. Proponuje wytarzać w smole i pierzu i przegonić po gminie.
a co na to wszystko przewodniczacy z PZPR on i tak cos ugra
A co ze źrubkiem, coś się biedny chowa
Radni -BEZRADNI. Czy może wiecie, gdzie jest 6 milionów złotych ze sprzedaży pola firmie Empol? Bo w budżecie gminy nie ma ich ani w tym roku ani w projekcie na rok przyszły.
Do olka.wojt zapomniał o 6 mln.W końcu co to za pieniądze .Nie wiedział za ile sprzedał pole .ile i kto ma zapłacić podatku.Ani wójta ani p.skarbnik takie ,,drobiazgi,, nie trzymają się głowy.Zreszta wójt nie pamięta w oświadczeniu majątkowym czy ma działkę w woli węgierskiej .czy coś tam na niej buduje.Nie pamięta czy zarabia brutto czy netto.Kto by to wszystko spamiętal.odnosnie Ostrowa i centrum kultury to też wójt nie pamięta czy złożył wniosek o dotację na rewitalizację do marszałka czy nie. Jak by złożył to dofinansowanie byłoby na poziomie 95-. 75 procent.Ale cóż gmina bogatą trzeba więc wyciskać kasę z kieszeni mieszkańców. Damy sami radę po co nam dotację i zawracanie głowy paniom w urzędzie marszałkowskim.W końcu nawet te drobne 6 mln to nam niepotrzebne bo nie ma ich w budżecie.
Mam takie pytanie? Czy ta kwota 6 milionów za to pole to dobra cena?!
Ile działek gminnych za psie pieni@dze zostało sprzedane? Ile razy skarbnik odprowadziła podatek mimo że został odprowadzony przez kupującego?Gdzid te pieniądze?Kiedy zainteresuje się tym prokuratura?
Państwo radni brawo tylko szkoda, że tak puźno.
Szylara i jego prawą rękę za łeb i do prokuratury
Radni ?? Raczej darmozjady zaciągające pożyczki. Osoby po podstawówce są radnymi śmiech na sali. Nie ma tam ani jednego radnego który by coś zrobił wspólnie dla gminny. Dziady kłócą się o pieroły. Siedzą tam niektórzy i po 20 lat. Może już wystarczy. Czas dać młodszym ambitniejszym pole do popisu.
Kwiczą tam i kwiczą jak świnie zamiast spokojnie porozmawiać, przedyskutować. Przy przyszłych wyborach ani jednego starego tam nie będzie
Jak Wojciech Cejrowski mówił wyje....ać wszystkich i już