10 miesięcy temu rodzina Chudzików się powiększyła. Na świat przyszedł Wojtuś. W 5 tygodniu jego życia rodzice chłopca otrzymali list z pracowni wykonującej badania przesiewowe z informacją o podejrzeniu choroby genetycznej. Wojtuś został zdiagnozowany w szpitalu w Krakowie. Wyrok lekarzy brzmiał: mukowiscydoza. Rodzice chłopca rozpoczęli trudną walkę o jego życie.
Chcą także zainwestować w zakup kamizelki oscylacyjnej i trampoliny ogrodowej, stanowiących skuteczną formę terapii. Koszt inhalatora i kamizelki przekracza jednak dochody Chudzików, bo razem to ponad 30 tys. zł. Rodzina pragnie, by choroba postępowała jak najwolniej, żeby Wojtuś miał szczęśliwe dzieciństwo, nie czuł się odrzucony przez rówieśników i doczekał wynalezienia terapii genowej, która sprawi, że mukowiscydoza stanie się chorobą w pełni uleczalną. Ta będzie prawdopodobnie również bardzo kosztowna, a jej efekty tym lepsze, im lepszy będzie stan zdrowia chorego w momencie poddania się jej. Dlatego tak ważne jest zapewnienie Wojtusiowi nowoczesnego leczenia i warunków życia umożliwiających spowolnienie postępu choroby.Każdy, kto chciałby pomóc Wojtusiowi, może wpłacić pieniądze na specjalnie wydzielony rachunek bankowy Fundacji Pomocy Rodzinom i Chorym na Mukowiscydozę Matio:
BPH Oddział Kraków, nr 36 1060 0076 0000 3200 0132 9248, koniecznie z dopiskiem „dla Wojciecha Chudzik”.Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Zdrówka dla Wojtusia i wytrwałości dla rodziców ...
Zdrówka dla Wojtusia i wytrwałości dla rodziców ...
Dziękujemy ;)