Wiosna przyszła za późno. Przymrozki poniszczyły uprawy. Jabłka jesienią mogą być drogie. Zima też była za zimna i na ogrzewanie poszło sporo. Dziury w jezdniach też przez to większe, a z naprawami się nie spieszą. Na dodatek zapowiadają, że drogi będą łatać ostrożnie, bo asfalt podrożał. Bezrobocie wciąż spada, a dobrej pracy ze świecą szukać. Nie mówiąc o zarobkach, które ledwie na przetrwanie starczają. Z drugiej strony oszczędzać nie ma sensu, bo oprocentowanie malutkie. Do lekarza kolejki, a jak już przyjmie, to i tak nie pomoże. Niewesoło.
Gdyby się jednak to wszystko uporządkowało. Wiosna była wiosną. Każdy miał pracę i godne zarobki. Gdyby nie było terrorystów, kłótliwej sąsiadki i całej dokuczliwej reszty, nie wykluczając polityków, wtedy można by jakoś żyć.
W fizyce istnieje wielość zwana entropią. Jest miarą nieuporządkowania i w układzie zostawionym samemu sobie zawsze rośnie. Prosto mówiąc, natura dąży do chaosu. Natomiast życie to uporządkowanie, a raczej walka o nie. Dążymy do tego, by wszystko było poukładane. Natura nam rozrzuca. W tym zmaganiu zawsze przegrywamy. Życie kończy się rozpadem organizmu. Pogoda nie zawsze pasuje do kalendarza. Silnik samochodu zbudowany ze starannie poukładanych elementów odmawia posłuszeństwa, a szklanka się tłucze.
Cieszmy się więc z tego, że mamy chwilę, w której tworzymy w miarę poukładaną całość. Ta chwila nazywa się życie.
A jeśli ktoś nie wierzy, że przyroda lubi nieporządek, niech zostawi szczeniaka w zamkniętym mieszkaniu na kilka godzin.Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Dwie wizyty u dobrego psychologa powinny pomóc. I przywrócić chęć do życia.
Dwie wizyty u dobrego psychologa powinny pomóc. I przywrócić chęć do życia.