– Chciałbym na łamach „Sygnałów” zaapelować do przemyskich kontrolerów o większą życzliwość w stosunku do osób starszych podróżujących autobusami. Niedawno moja mama, kobieta leciwa, jechała miejskim autobusem. Kiedy pojawił się kontroler, wyjęła z kieszeni bilet. Miała w niej kilka czystych biletów i jeden, już wcześniej skasowany. Przez nieuwagę skasowała ten już raz użyty i podała go osobie kontrolującej.
Kiedy się okazało, że najwidoczniej przeoczyła oznaczenie kasownika, które już na wspomnianym bilecie było, kontroler nie wykazał dobrej woli i uparł się przy mandacie, mimo, że pokazano mu kilka czystych biletów i poproszono o możliwość skasowania jednego z nich w ramach rekompensaty za pomyłkę. Nie było zmiłuj, był za to komentarz w stylu: trzeba nosić ze sobą okulary albo nie jeździć już autobusami. Dodam, że matka z miejskiej komunikacji korzysta od 40 lat i nigdy na gapę nie jeździła. Dla starszej osoby taka sytuacja to duże emocje i ogromny wstyd, że zostało się posądzonym o nieuczciwość. Może czasem nie warto aż tak sztywno trzymać się przepisów.Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze