Reklama

Nie zostawiają potrzebujących bez pomocy

25/03/2020 08:40

Organizacje, które na co dzień pomagają potrzebującym, zmieniły zasady funkcjonowania, ale nie zawiesiły swojej działalności. O pomoc mogą prosić nie tylko osoby w trudnej sytuacji materialnej, ale także starsze i chore, które ze względu na zagrożenie, nie powinny opuszczać swoich mieszkań.

Caritas pracuje cały czas, choć zmieniły się zasady organizacyjne udzielania pomocy. – Kuchnia działa, ale nie wpuszczamy nikogo na jadalnię. Posiłki wydajemy na wynos – mówi ks. Artur Janiec, dyrektor Caritas Archidiecezji Przemyskiej.

Podobnie jest z łaźnią i magazynem odzieży – można z nich korzystać, ale[paywall] każda osoba wpuszczana jest osobno, więc korzystający muszą się uzbroić w cierpliwość (której czasami brakuje).

 

Paczki dla seniorów

Caritas przygotowała także paczki dla seniorów z Domu Dziennego Pobytu, który obecnie musi być zamknięty, więc 60 podopiecznych pozostaje w domach. W minionym tygodniu pracownicy zawieźli im środki czystości, a na bieżący tydzień zaplanowano dostarczenie żywności. – Pozostajemy z tymi osobami w kontakcie telefonicznym: dzwonimy do nich, oni dzwonią do nas. Cieszą się z tego i czekają aż będziemy mogli znów funkcjonować – mówi Aleksandra Makarowska, pracownik Caritas.

Reklama

Czynny jest także specjalny numer telefonu 572 766 172, na który mogą dzwonić osoby objęte kwarantanną oraz przebywające w domach, które ze względu na wiek lub chorobę, nie powinny opuszczać swoich mieszkań. Trzeba jednak pamiętać, ze pracownicy i wolontariusze robią dla tych osób zakupy i dowożą pod wskazany adres, jednak koszty pokrywają osoby zamawiające. Caritas bezpłatnie przekazuje różne środki tylko dla osób, które przebywają pod opieką tej organizacji na co dzień.

Nieczynna jest kuchnia dla potrzebujących u sióstr felicjanek. – Osoby w potrzebie mogą przychodzić na furtę i otrzymują suchy prowiant: pieczywo, konserwy, pasztet. Będziemy taką formę pomocy kontynuować do zakończenia stanu zagrożenia – mówi s. Gabriela Patrzyk.

Reklama

 

Schronisko dla bezdomnych

Zaostrzone środki ostrożności wprowadzono w schronisku dla bezdomnych im. św. Brata Alberta. – Generalnie mieszkańcy schroniska nie opuszczają. Wychodzi tylko kilka osób, które pracuje zawodowo. Pozostali mogą wyjść tylko w uzasadnionych przypadkach, gdy mają wizyty lekarskie lub muszą załatwić pilne sprawy urzędowe. Na zakupy wychodzą tylko rano, gdy jest mniejszy ruch i na takiej zasadzie, że jedna osoba robi zakupy dla kilku – mówi Dariusz Jurczyszyn, prezes Towarzystwa Pomocy św. Brata Alberta w Przemyślu.

Reklama

– Mamy zakupione płyny dezynfekujące i wszystkie klamki, powierzchnie płaskie, stoły są dezynfekowane. Prosimy mieszkańców, żeby nie gromadzili się w większych grupach. Posiłki jedzą w dwóch turach, aby jednocześnie na jadalni było jak najmniej ludzi – opisuje D. Jurczyszyn.

Prezes zapewnia, że wszyscy mieszkańcy i pracownicy codziennie mają mierzoną temperaturę i obecnie są zdrowi. Od dwóch tygodni nikt nowy do schroniska się nie zgłosił. – Nie ma wytycznych, jak postępować, jeśli ktoś przyjdzie, ale mam pomieszczenie, w którym mogę taką osobę przenocować i które później możemy zdezynfekować – zauważa. – Na razie jesteśmy zaopatrzeni, jednak gdyby jakaś hurtownia lub sklep miały jakiś towar do oddania lub do sprzedania po zaniżonej cenie, będę wdzięczny – dodaje.


PB
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama