Reklama

Niedaleko Przemyśla niedźwiedź oskalpował psa

28/02/2018 19:00

Pies próbował bronić gospodarstwa, ale w starciu z tak dużym przeciwnikiem nie miał szans. Jedno uderzenie niedźwiedziej łapy i padł bezwładnie na ziemię. Na wykrzywionym pysku został tylko grymas bólu.

– Gdy rano przyjechałem wpół do siódmej, to wszystko było wypłoszone. Konie biegały między budynkami, wołam psa, a on nie przychodzi[paywall]. Patrzę, a pies leży – opowiada Roman Łazorko, który prowadzi gospodarstwo w Leszczynach, w gminie Fredropol.

Niepożądanego gościa wyczuły również konie, które spłoszone wyważyły drzwi i wybiegły na zewnątrz. Jednego źrebaka niedźwiedź ranił w bok. – Na szczęście koń jest szybki, więc zdążył uskoczyć – mówi R. Łazorko.

 

Wilk zjadłby psa

Jego gospodarstwo już kiedyś prawdopodobnie odwiedził niedźwiedź i zaatakował owce. – Nikt tego nie widział, ale wilk w inny sposób zagryza swoją ofiarę – mówi mężczyzna.

Reklama

Nie ma wątpliwości, że tym razem to robota niedźwiedzia. – Gdyby to był wilk, to pies miałby inne ślady ugryzień. A niedźwiedź raz chlasnął go łapą i wystarczyło – zauważa.

Potwierdza to zastępca nadleśniczego Nadleśnictwa Bircza Stanisław Rębisz. – Dostał raz łapą i padł. Dla wilka pies to przysmak. Zostaje tylko łańcuch i ewentualnie parę kości – mówi.

Na śniegu wyraźnie widać duże łapy z pazurami. Ślady wskazują na to, że gospodarstwo mogły odwiedzić dwa osobniki. Czy pan Roman się boi? – Niedźwiedź od razu człowieka nie zaatakuje – mówi ze spokojem. – Niedźwiedzie są tu cały czas, ale najwięcej jest wilków i to one sieją największe spustoszenie w hodowli – dodaje gospodarz.

Reklama

 

Zaatakował pilarza

Obecność największego z polskich drapieżników odnotowana była w tych okolicach już kilkukrotnie. To w pobliżu Leszczyn w ubiegłym roku niedźwiedzica z dwoma młodymi zaatakowała pilarza. Mężczyzna bronił się, odstraszając zwierzę włączoną piłą motorową i powoli wycofywał się do samochodu. Zwierzę porykiwało i szło za nim blisko kilometr. Na szczęście nikomu nic się nie stało.

 

Leśnicy często spotykają miśki

Spotkanie z niedźwiedziem miała także pani leśniczy z leśnictwa Leszczyny. – W trakcie wykonywania obowiązków służbowych natknęła się na samotnego niedźwiedzia – opowiada Stanisław Rębisz. On sam także spotkał niedźwiedzia. – Może się bardzo nie bałem, ale nie próbowałem udawać bohatera. Wycofałem się do samochodu i tyle – wspomina.

Reklama

Inną głośną historią z ubiegłego roku było spotkanie niedźwiedzia przez grzybiarkę w Lipie, w gminie Bircza. Kobieta uciekła przed nim na drzewo. Niedźwiedzie były także widziane w okolicach Trójcy, Arłamowa i Trzciańca.

– W okresie letnim i jesiennym zaobserwowaliśmy bardzo dużą aktywność niedźwiedzi, większą niż rok wcześniej – mówi Stanisław Rębisz. – Oprócz tych zdarzeń odnotowaliśmy wiele spotkań ludzi z niedźwiedziami w naszym nadleśnictwie. Podobnie było w sąsiednich nadleśnictwach – dodaje. Parę razy zdarzało się, że myśliwi wzywali pomocy kolegów, bo podczas zasiadki na dzika w pobliżu pojawił się niedźwiedź.

Reklama

 

Zimy są zbyt łagodne

Nadleśniczego nie dziwi, że w zimie miśki polują. – Aby niedźwiedź zasnął, musi być mroźna i długa zima, a nie kilka dni niższych temperatur. Poza tym, jak niedźwiedź jest głodny i nie ma zapasu tkanki tłuszczowej , to też się nie kładzie spać – wyjaśnia.

W Nadleśnictwie Bircza doliczono się 10 dorosłych niedźwiedzi. Pracownicy zostali wyposażeni w gaz pieprzowy. Podobnie postąpiono w innych nadleśnictwach. Trzeba jednak pamiętać, że jego użycie ma sens tylko z bliskiej odległości. A do tego lepiej nie doprowadzić. W razie spotkania niedźwiedzia powinniśmy powoli się wycofać – nie należy uciekać, aby niedźwiedź nie potraktował nas jak zdobycz. Nie należy także wchodzić na drzewo, bo niedźwiedź robi to znacznie lepiej od człowieka.

Reklama
O tym, jak się zachować podczas spotkania z drapieżnikiem, pisaliśmy w Życiu Podkarpackim w minionym tygodniu. Tekst Nie uciekaj przed niedźwiedziem na drzewo dostępny jest również na stronie www.zycie.pl


fot.Paweł Bugira
Młody koń również został raniony przez drapieżnika.

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    kiełek - niezalogowany 2018-02-28 19:56:53

    dawac tego niedzwiedzia gdzie on jest jebanany cwaniak :D

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    mk - niezalogowany 2018-02-28 20:35:46

    Nie ma sentymentów   dla niedżwiedzi . Przepisy  dotyczące  ochrony zwierząt   , na które  które tak chętnie  powołują sie przeróżni  ekoterroryści  , nie maja tutaj żadnego znaczenia.  Masz broń , rób porządek i  nie pytaj nikogo .

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    soia - niezalogowany 2018-02-28 20:39:46

    Przy..bał mu konkretnie, jednakowoż, jaka z tego nauka ?!? Otóż, jak zwierzę zabija inne zwierzę nie będzie za to odpowiadać, natomiast, jeśli człowiek zabija zwierzęta czy nawet jeśli utrzymuje rzeźnię żywiąc się szczątkami bestialsko zakatowanych istot wcielonych, będzie musiał ponieść tego konsekwencje. Takie jest prawo Natury. YOUTUBE.COM - CONFLICT - MEAT MEANS MURDER*LYRICSYOUTUBE.COM - CZEGO PRODUCENCI MIĘS NAM NIE MÓWIĄMIĘSO TO MORDERSTWO - NAMA-HATTA.PL

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama