W ubiegłym tygodniu funkcjonariusze Służby Celnej z Przemyśla kontrolując zagraniczne przesyłki pocztowe zwrócili uwagę na przesyłkę nadaną w Stanach Zjednoczonych.
Jej odbiorcą miała być mieszkanka Rzeszowa. Zgodnie z deklaracją przesyłka miała zawierać wyrób medyczny określony jako przez czaszkowy stymulator mózgu. Ponieważ celnicy zawracają uwagę na bezpieczeństwo produktów, które mają być dopuszczony do obrotu skontaktowali się z Urzędem Rejestracji Produktów Leczniczych, Wyrobów Medycznych i Produktów Biobójczych w Warszawie. Tam specjaliści stwierdzili, że produkt nie spełnia wymogów bezpieczeństwa i wydali negatywną opinię o nim i stymulator został odesłany nadawcy. Od początku tego roku funkcjonariusze podkarpackiej Służby Celnej nie dopuścili do obrotu ponad 15 tysięcy sztuk różnego rodzaju produktów, które nie spełniały wymogów bezpieczeństwa.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Szkoda, że nielegalny. Tylu ludziom by się przydał... ;)
Jeśli , ten odbiorcA chce zastosować go u siebie i tylko u siebie , to jaki problem ? Co za kretyństwo . Przecież on nie sprowadza broni , amunicji , grożnego wirusa, tylko sprzęt na tylko i wyłącznie własny użytek ,. A swoja drogą , w USA jest dopuszczony do eksploatacji , a w Polsce nie . Tu - jak rozumiem , mieszka "lepsza "rasa, niż za OCEANEM . .
Szkoda, że nielegalny. Tylu ludziom by się przydał... ;)
Jeśli , ten odbiorcA chce zastosować go u siebie i tylko u siebie , to jaki problem ? Co za kretyństwo . Przecież on nie sprowadza broni , amunicji , grożnego wirusa, tylko sprzęt na tylko i wyłącznie własny użytek ,. A swoja drogą , w USA jest dopuszczony do eksploatacji , a w Polsce nie . Tu - jak rozumiem , mieszka "lepsza "rasa, niż za OCEANEM . .