Reklama

Niezwykłe historie przemyskich kamienic: Staszica pełna tajemnic [ZDJĘCIA]

03/05/2023 16:39

Ulica Mickiewicza jest jedną z głównych ulic dawnego Lwowskiego Przedmieścia. Stanowiła razem z ul. Dworskiego trakt na Lwów i w czasie znacznego rozrostu miasta pod koniec XIX w. została „uregulowana”, czemu zawdzięcza swój prosty przebieg. W przeciwieństwie do Dworskiego, które wije się łukami po poziomicach górek.

Im dalej przesuwamy się Mickiewicza od centrum, tym mniej przy niej kamienic czynszowych. Jeśli miniemy po lewej kubiczną bryłę magazynu tytoniu (nr 35), znajdziemy się u wylotu ul. Staszica, obudowanej z jednej strony krótką pierzeją kamienic, a z drugiej zamkniętą placem, który został wydzielony z terenów dawnego budynku administracyjnego Inżynierii Twierdzy Przemyśl. Pierwotnie ten malowniczy obiekt znajdował się pośrodku działki w kształcie trapezu.

Jeśli się teraz obejrzymy i popatrzymy na kamienice przy ul. Staszica, powinniśmy zadać sobie pytanie: dlaczego –tu, tak daleko od innych budynków mieszkalnych, mamy wysepkę trzech kamienic czynszowych przy ślepej uliczce ustawionej do głównej drogi pod dziwacznym kątem?

Reklama

Trzeba zacząć od tego, że Staszica początkowo w ogóle nie była ślepa, lecz prowadziła do przejazdu pod torami i dlatego zapewne nazywała się Podjazdową. Po drugiej stronie torowiska była[paywall] przedłużona aż do Czarnieckiego. Wręcz można powiedzieć, że była na osi krótkiego, końcowego odcinka Czarnieckiego – tego za zakrętem – łączącego się z Bohaterów Getta.

Entuzjastom regionu, którzy w tym momencie postanowili z łopatą tego tunelu szukać, muszę z żalem uświadomić, że torowisko było wtedy znacznie węższe i ów przejazd znajduje się gdzieś pośrodku dziś istniejących torów.

Reklama

3 budynki, troje dzieci

Pod koniec lat 80. XIX w. dwa puste place pomiędzy Podjazdową a Mickiewicza kupił Leiba Bernstein. Był on właścicielem tartaków, firmy budowlanej Bernstein i syn oraz Citron, a także „Przedsiębiorstwa handlu drzewem”. Miał także kamienice przy Mickiewicza 25 i 27.

Budynki o adresach Mickiewicza 39 i 41 powstały w 1891 r., a kamienica przy ul. Staszica 3 prawdopodobnie również wtedy, gdyż jest już na mapie z 1898 r. Budynków jest 3, zapewne ze względu na trójkę dzieci – córki Basię i Idę oraz syna Szymona Bersteina.

Reklama

Lata 90. XIX w. były intensywnym czasem w życiu rodziny Berstein. W styczniu 1890 r. Leiba w wieku 55 lat ożenił się z Ronią Kiel (53 lata), która była matką jego trójki dzieci. Już w lutym tego samego roku bierze ślub jego córka Basia, czy też Basha, w wieku lat 30. W 1896 r. wychodzi za mąż ich 24-letnia córka Ida. Syn Szymon urodził się w 1962 r., nie wiemy kiedy i czy się ożenił. Jak widać, tamte czasy były znacznie mniej pruderyjne, niż nam się wydaje.

Wszystkie piękne, każdy inny

Przyjrzyjmy się na chwilę budynkom. Zobaczmy je oczami wyobraźni takie, jakie były w XIX w.

Reklama

Na przykład narożny budynek nr 41 składa się z dwóch masywów, pomiędzy którymi ustawiono sześciokątną w rzucie bryłę zwieńczoną fantazyjnym hełmem. W środku znajdują się jajowate w kształcie pomieszczenia – pewnie zupełnie nieustawne, dlatego osoba mieszkająca na parterze zdecydowała się na zamurowanie drzwi prowadzących bezpośrednio na ulicę. Kamienica ma też dwie klatki schodowe, w tym jedną dla służby, którą przyklejono do oficyny przy kamienicy Staszica 3. Natomiast główna klatka schodowa ma konstrukcję stalową i jest półeliptyczna, co jest absolutną ekstrawagancją, jak na tamte czasy.

Jeśli przyjrzymy się drzwiom wejściowym do budynku 39, to zobaczymy pośrodku kraty wygięte z płaskownika litery L i B, umieszczone w tondach (tzn. kółkach). Za tymi drzwiami znajduje się sień przechodnia i klatka schodowa zwieńczona u góry świetlikiem – przestrzenna i pełna światła. Wzdłuż zachodniej ściany budynku mamy przejazd na wspólne podwórze budynków 39 i 41.

Reklama

Od tyłu kamienica 39 zmienia się niespodziewanie w blok. W latach powojennych na elewacjach podwórkowych zmieniono balkony oraz kształt okien, a ściany wytynkowano, przez co – mówiąc najprościej – tył budynku nie pasuje do obiektu z tego okresu.

Postawione dla funkcji, a nie fantazji

Jeśli weszlibyśmy do kamienicy przy Staszica 3, to w sieni przechodniej nad nami otworzyłoby się krzyżowe sklepienie przywodzące na myśl kaplicę lub pałace. Staszica 3 jako jedyna ma kompletną klatkę schodową po remoncie, wyłożoną barwnymi płytkami o zgeometryzowanych wzorach. Ma też bogatą elewację, którą po wojnie wypaćkano obrzutką cementową, nadając jej monochromatyczny, szary, smutny kolor.

Reklama

Jeśli ktoś chce zrozumieć istotę różnicy pomiędzy kamienicami na zarobek a tymi postawionymi, by je mieć, niech obejrzy te trzy budynki, a potem przejdzie się na Mickiewicza 25 i 27. To obiekty o wiele skromniejsze i o ciasnych klatkach schodowych, postawione dla funkcji, a nie fantazji.

Prawdopodobnie w 1917 r. Leiba Berstien umiera i wszystkie 3 kamienice zostają odziedziczone przez dzieci, które natychmiast wchodzą w spór prawny pomiędzy sobą. Skończył się on dopiero w 1929/ 30 r., a w międzyczasie budynki znajdowały się w zarządzie przymusowym. W wyniku postępowania polubownego Basia dziedziczy budynek przy Staszica, Szymon kamienicę 39 przy Mickiewicza, a Ida – budynek 41. Nie cieszyli się jednak z tego długo, gdyż Szymon umiera w 1937, a Basia w 1938 r. Nie wiemy, kiedy zmarła Ida, ale zapewne niewiele potem.

Reklama

Jest to stosunkowo smutny epilog, z pewnością sprzeczny z intencjami Leiby, który najwyraźniej chciał zabezpieczyć wszystkie swoje dzieci. Aż chce się rzec: po co kłótnie, po co wasze spory głupie, wszak i tak…


Dr Natalia Stojak
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości