Niezwykle ważne zwycięstwo w kontekście walki o awans do fazy play-off odnieśli dzisiejszego (10 marca br.) wieczoru tenisiści stołowi Kolpinga FRAC Jarosław, wygrywając w Bytomiu pojedynek z tamtejszą 3S Polonią.
W pierwszej rundzie lepsi byli zawodnicy Kolpinga FRAC, którzy wygrali w hali MOSiR przy ul. Sikorskiego 3S Polonię 3:1. Wtedy świetny mecz rozegrał Robert Floras, zdobywając dwa punkty, pokonując 3:2 Pawła Chmiela oraz 3:0 Tomasa Konecnego. Trzeci punkt dorzucił Wang Zeng Yi, który zwyciężył Konecnego 3:1. Jedyny punkt dla 3S Polonii wywalczył Włoch Niagol Stoyanov, który bez straty seta pokonał Bartosza Sucha[paywall].
Trener Ślązaków zaryzykował, ustawiając tego Stoyanova na pozycji nr 3, skazując go na rozegranie tylko jednego pojedynku. Kalkulował, że uda się prowadzić 2:1 i o decydujący punkt zagrają Konecny z „Wandżim”. Liczył, że Czech wreszcie przełamie kompleks reprezentanta Polski. Dobrze kalkulował, ale do pewnego momentu. Konecny na dzień dobry po emocjonującym, pięciosetowym meczu pokonał Roberta Florasa. Potem Paweł Chmiel nie miał najmniejszych szans w starciu z Wangiem, ale w kolejnym spotkaniu szczęście znowu uśmiechnęło się do bytomian. Stoyanov stoczył przedziwny mecz z Bartoszem Suchem, ale ostatecznie wygrał i w tym momencie stało się jasne, że 3S Polonia ma już jeden „duży” punkt. Aż i tylko tyle. „Wandżi” rozniósł w trzech setach Konecnego i plan M. Napierały runął jak domek z kart. Do decydującego o wygranej w całym meczu spotkaniu stanęli Chmiel i Floras. Zawodnik Kolpinga FRAC chwilę słabości miał tylko w drugim secie. W pozostałych nie pozostawił żadnych złudzeń byłemu zawodnikowi AZS Politechniki Rzeszów i zapewnił swojemu zespołowi niezwykle istotne dwa punkty.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze