Rzeszowski oddział Instytutu Pamięci Narodowej ujawnił ostatnio kolejne informacje dotyczące funkcjonariuszy i tajnych współpracowników Służby Bezpieczeństwa, działającej w strukturach Wojewódzkiego Urzędu Spraw Wewnętrznych w Przemyślu. Wśród nich znalazła się również teczka personalna tajnego współpracownika pseudonim „Szary”, dotycząca Aleksandra Baczyka, znanego przedsiębiorcy i konsula honorowego Ukrainy w Przemyślu, która znajduje się w Oddziałowym Archiwum IPN w Rzeszowie.

fot.Jacek Szwic
Konsul honorowy Ukrainy w Przemyślu Aleksander Baczyk
Z podanych przez IPN informacji wynika, że teczka zawiera 70 stron i dotyczy lat 1985 – 1989. Informacje te są ogólnie dostępne w internecie na stronach IPN, napisały o nich także lokalne media.
Poprosiliśmy Aleksandra Baczyka o komentarz w tej sprawie[paywall].
– Nigdy nie byłem współpracownikiem Służby Bezpieczeństwa. Nigdy nie składałem żadnych zobowiązań dotyczących współpracy ze Służbą Bezpieczeństwa ani na piśmie, ani ustnie – powiedział.
– Nie spotykałem się z funkcjonariuszami. Nie mam z tym nic wspólnego, a twierdzenie o mojej rzekomej współpracy jest kłamstwem. Zanim w dwa tysiące dwunastym roku objąłem urząd konsula honorowego Ukrainy, byłem weryfikowany przez odpowiednie służby państwa polskiego i ukraińskiego. Gdyby były jakieś zastrzeżenia co do mojej osoby, nie uzyskałbym egzekwatury (uznanie konsula w jego oficjalnym charakterze przez państwo przyjmujące – przyp. JS) i nie zostałbym nominowany na funkcję konsula honorowego. Wystąpiłem już do Instytutu Pamięci Narodowej w Rzeszowie o wydanie dokumentów związanych z moją osobą. Uważam, że publikacje zawierają nieprawdziwe informacje i są wymierzone w moje dobre imię i funkcję konsula honorowego Ukrainy, którą sprawuję. Obecnie rozważam skierowanie tej sprawy na drogę prawną.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze