Reklama

Nowe bloki na Skarbowskiego? Na razie nie, bo radni martwią się o parkingi

01/06/2018 19:00

Na poniedziałkowej sesji rady miasta, 28 maja, burmistrz przedstawił projekt uchwały o zbyciu kilku działek przyległych do ulicy Skarbowskiego. Zgodnie z planem zagospodarowania to tereny przeznaczone pod budownictwo mieszkaniowe. Radni do sprzedaży nie dopuścili, bo martwią się, czy w okolicy jest dość miejsc parkingowych.

Dzielnica za parkiem rozrasta się w zawrotnym tempie. Mieszkania sprzedają się tu na pniu, co potwierdza tylko, że interes się kręci. Miasto ma jeszcze kilka atrakcyjnych działek w tej okolicy i na ostatniej sesji rady podjęto dyskusję o możliwości ich sprzedaży. Debata na ten temat okazała się burzliwa, a każda ze stron przedstawiała argumenty, z którymi trudno dyskutować.[paywall]

Wykorzystać boom, zarobić pieniądze
Liczba realizowanych w okolicach Skarbowskiego inwestycji pokazuje zapotrzebowanie na nowe mieszkania w mieście. Nowi mieszkańcy i firmy, które chcą w tej okolicy działać, to wartość nie do przecenienia. Urząd miasta sytuację chce wykorzystać. Sprzedaż działek wydaje się decyzją trafną, bo dobry czas dla developerów może się w każdej chwili skończyć, a tegoroczny budżet jest tak skonstruowany, że wymaga wpływów ze sprzedaży miejskiego mienia. – Dzisiaj ja państwa proszę, żebyście pomogli mi zrealizować ten budżet po stronie dochodowej – apelował burmistrz Waldemar Paluch. – Bo za chwilę będziemy mieli jeszcze większy problem bez dochodów ze sprzedaży mienia – dodawał.

Reklama

Nie ma gdzie parkować
Radni do apelu burmistrza podeszli z rezerwą. Orędownikiem wstrzymania sprzedaży miejskiego mienia na Skarbowskiego był radny Kornel Polit. Przede wszystkim zauważył on, że sprzedaż 7 działek zapisanych w uchwale w jednym czasie nie jest dobrym pomysłem. Argumentował, że nabywców dysponujących odpowiednio zasobnym portfelem może być za mało, by przy tej liczbie przetargów miasto uzyskało odpowiednio wysoką cenę. Drugi argument radnego Polita dotyczył parkingów. Norma wymagana przez prawo zakłada jedno miejsce na jedno mieszkanie, ale to o wiele za mało, bo w rodzinach coraz częściej są dwa samochody albo więcej. Już teraz na Skarbowskiego nie ma gdzie zaparkować, choć nie wszyscy lokatorzy nowych budynków już w nich mieszkają. – Nie powinniśmy się biernie temu przyglądać, bo to my decydujemy o tym, czy zaraz całe osiedle nie będzie zapchane autami, nie rozpętają się awantury miedzy mieszkańcami, nie pojawią sie szlabany – argumentował K. Polit. Radny próbował też znaleźć rozwiązanie tej sytuacji, sugerując miedzy innymi, by miasto zostawiło sobie jedną działkę z założeniem, że wybuduje na niej parking. Ta propozycja spotkała się z kontrargumentem, że podobne rozwiązanie wymagałoby zmiany planu zagospodarowania przestrzennego, a to mogłoby skutkować przesunięciem inwestycji o co najmniej rok.

Ostatecznie rada plan o sprzedaży nieruchomości przy Skarbowskiego pozostawiła w zawieszeniu. Radni przychylili się do wniosku K. Polita, który zaproponował, by projekt uchwały wrócił do komisji gospodarki, z założeniem, że to właśnie tam uda się wypracować skuteczne rozwiązanie potencjalnego problemu z parkowaniem w najszybciej rozwijającej się dzielnicy Jarosławia.

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    rychu - niezalogowany 2018-06-03 18:14:13

    Tym panom podziękujemy podczas wyborów .Droga nie , bloki nie , gazownia nie ,

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Jaros - niezalogowany 2018-06-05 11:13:57

    Burmistrz też nie - i temu Panu też podziękujemy!!!

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama