25 sierpnia, w Centrum Kultury Sportu i Turystyki w Pruchniku odbyła się 34. sesja rady miejskiej. Na spotkaniu pojawił się między innymi burmistrz miasta Wacław Szkoła, sołtysi sąsiadujących miejscowości oraz dyrektor Szkoły Podstawowej im. Ignacego Łukasiewicza w Jodłówce, Jerzy Wróbel, który z końcem miesiąca przechodzi na emeryturę.
Na początku obrad przemówił burmistrz miasta Wacław Szkoła, który przedstawił sprawozdanie z działalności w okresie międzysesyjnym. Od czerwca odbyło się wiele wydarzeń kulturalnych, podjęto wiele inwestycji i działań na rzecz gminy[paywall].
20 czerwca miasto wzięło dział w organizowanej przez jarosławskie PWSTE ogólnopolskiej konferencji naukowej „Wychowanie, opieka, wsparcie w kontekście działalności bł. Bronisława Markiewicza” –księdza, pedagoga urodził się w 1842 roku w Pruchniku i, jest patronem miasta.
22 czerwca odbyły się natomiast rozmowy na temat dofinansowania przestrzeni wokół baszty – burmistrz przekazał, że miasto otrzymało środki na prace wokół wieży widokowej. W pierwszej kolejności planowane jest oczyszczenie przestrzeni, ponadto zaplanowano umieszczenie małej architektury, ścieżek rowerowych, łąki kwiatowej oraz ogrodu deszczowego.
Miasto jest obecnie na etapie rozmów z wykonawcą. Gmina Pruchnik prowadzi także rozmowy z firmą budującą farmy fotowoltaiczne. Okazuje się, że ich montaż uniemożliwia zła instalacja elektryczna, nieprzystosowana do takiego przedsięwzięcia. Kolejną sprawą są grunty wysokiej klasy, na których mogłaby powstać farma, co także stanowi utrudnienie.
Analizując kalendarz, Wacław Szkoła zwrócił uwagę na sierpniowy przejazd wyścigu Tour de Pologne. Zasugerował, aby w przyszłym roku rozważyć ufundowanie nagrody z okazji premii lotnej, co wpłynęłoby pozytywnie na promocję miasta, szczególnie w telewizji transmitującej cały konkurs, która zawsze zwraca większą uwagę na miejscowości, w których znajdują się tego typu miejsca.
Burmistrz omówił także pokrótce temat odkrycia tablicy upamiętniającej urodzonego w Pruchniku generała Marka Papały. Za rok przypada 25. rocznica jego zabójstwa. W. Szkoła ustala szczegóły z policją, we współpracy, z którą będzie organizowane całe wydarzenie w 2023 roku. Na październik 2022 zaplanowana jest także duża impreza z okazji 50-lecia pożycia małżeńskiego.
Z końcem wakacji na zasłużoną emeryturę odchodzi wieloletni dyrektor Szkoły Podstawowej im. Ignacego Łukasiewicza w Jodłówce, Jerzy Wróbel. Od 1980 roku był nauczycielem SP, a w 1997 objął stanowisko dyrektora.
Za jego kadencji, w szkole przeprowadzono wiele inwestycji służących uczniom oraz, rozpoczęto trwałą współpracę z kopalnią gazu, która wspiera instytucję od lat.
Podczas przemówienia, burmistrz przytoczył słowa księdza Jana Twardowskiego: „Kiedy wydaje się, że wszystko się kończy, wtedy dopiero wszystko się zaczyna” i życzył wieloletniemu dyrektorowi zdrowia oraz realizacji jego planów, jakimi są liczne podróże.
Jerzy Wróbel z kolei wspomniał o tym, że ze szkołą w Jodłówce jest związany dłużej niż od 1980 roku, bo aż 50 lat, ponieważ wcześniej sam był jej uczniem. Między innymi dlatego jest tym bardziej wdzięczny, że w czasie emerytury będzie mógł nadal pracować, chociaż w znacznie mniejszym wymiarze.
Jednym z ostatnich punktów obrad były tak zwane “wolne wnioski" Radna Krystyna Potyrała zwróciła uwagę między innymi na wycinkę drzew w Kramarzówce, próbując się dowiedzieć, na co zostanie ono spożytkowane.
W odpowiedzi W. Szkoła poinformował, że drzewo po wyschnięciu posłuży gminie – być może powstanie z niego zewnętrzna estrada, która będzie wykorzystywana podczas imprez gminnych.
Większy problem stanowi drzewo przekazane Jodłówce – sołectwo otrzymało je w dużych klocach i – jak zwróciła uwagę radna – jest ono aktualnie niezabezpieczone, w zwiazku z czym istnieje zagrożenie, że zamiast zostać właściwie wykorzystane, może niszczeć. O kwestii przechowywania decydują jednak władze Jodłówki.
Kolejnym poruszonym zagadnieniem była pruchnicka baszta, która – mimo popularności – jest obecnie zaniedbana, a nasadzony labirynt, mający służyć, nie jest pielęgnowany, przez co drzewa są obeschnięte. Nie ulega wątpliwości, że ten stan rzeczy się zmieni. Powstanie takiej zielonej atrakcji wymaga czasu i właściwego doglądania, za co odpowiada gmina.
Wszystkie uchwały zostały jednogłośnie przegłosowane, obyło się bez zbędnych dyskusji i kłótni, co potwierdza zgodność radnych Pruchnika, a podczas dwumiesięcznego okresu międzysesyjnego podjęto wiele działań, które mają służyć albo już służą gminie i jej mieszkańcom.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze