Stało się niepisaną tradycją, że powstałe na przełomie lat skrzyżowania o ruchu okrężnym swoje nazwy biorą od zasłużonych i sławnych jarosławian. Podobnie będzie z rondem u zbiegu ulic Pełkińskiej i Kraszewskiego, z którego kierowcy już mogą korzystać. Jak mówią, otwarcie długo remontowanej drogi to ogromna ulga i ułatwienie.
Jarosławskie stowarzyszenie „Ocalić przeszłość dla przyszłości” wystąpiło do rady miasta o nadanie nazwy skrzyżowaniu o ruchu okrężnym, z którego dosłownie od paru tygodni mogą cieszyć się kierowcy.
Wnioskodawcy zaproponowali, by nazwać je imieniem Michała Zielińskiego, podoficera piechoty Wojska Polskiego, który jest znany szerzej jako[paywall] autor piosenki żołnierskiej „Serce w plecaku”. Urodzony w 1906 roku jarosławianin mieszkał w ścisłym sąsiedztwie nowego ronda. Po wojnie powrócił do miasta, gdzie przez wiele lat pracował jako wykładowca w Państwowej Szkole Muzycznej I stopnia im. Fryderyka Chopina. Zmarł w 1972 roku, został pochowany na Starym Cmentarzu, w rodzinnym mieście.
Decyzję o nadaniu nazwy skrzyżowaniu podjęto podczas nadzwyczajnej sesji rady miasta, 3 października. Burmistrz Waldemar Paluch poinformował, że oficjalne oddanie drogi i uroczystość z okazji nadania imienia skrzyżowaniu odbędą się jeszcze w tym miesiącu.
Wśród radnych zrodziła się dyskusja, w jaki sposób uhonorować fakt, że rondo nosi właśnie taką nazwę. Padły sugestie zainstalowania tablicy pamiątkowej, a także ujęcia w nazwie ronda stopnia wojskowego sławnego jarosławianina. Tablica mogłaby przypominać tę, która znajduje się w kamienicy Attavantich w Jarosławiu, to jest w siedzibie Centrum Kultury i Promocji.
Koniec przebudowy ulicy Kraszewskiego to jedna z najbardziej wyczekiwanych realizacji, szczególnie dla kierowców. Obecnie jest to jeszcze plac budowy, udostępniony do użytkowania. Piesi także czekają na finał prac. Brakuje fragmentu chodnika, który jest niezbędny, bo przy Kraszewskiego znajduje się Szkoła Podstawowa nr 11, jest to także sąsiedztwo Szkoły Podstawowej nr 4. Dzieci mają problem z przejściem w kierunku przystanku autobusowego.
Niepisana tradycja, że skrzyżowania o ruchu okrężnym w Jarosławiu, przy drogach wylotowych, nazywane są nazwiskami urodzonych w Jarosławiu i okolicach, skłania do bliższego poznania rodzimych sław.
I tak, wyjeżdżając z miasta w stronę Pruchnika, przejeżdża się przez rondo Bronisława Lewkowicza, który był majorem Polskich Sił Powietrznych, oficerem Armii Krajowej i kawalerem Orderu Virtuti Militari. Urodził się w Jarosławiu w 1913 roku.
Za mostem na Sanie, kierując się w stronę Szówska, mijamy skrzyżowanie im. Anny Szczepanik, lekarki z wieloletnim stażem, pracującej na oddziale dziecięcym w jarosławskim szpitalu oraz w okolicznych gminach. Doktor Szczepanik wspomina: „Prawie całe życie zawodowe, które trwało 34 lata, dbałam i ratowałam ludzkie życie, najlepiej jak potrafiłam. Pięć pokoleń w gminie Wiązownica przeszło przez moje lekarskie ręce”. Była aktywna zawodowo do 2014 roku, obecnie mieszka z rodziną pod Krakowem.
Najnowsze na mapie miasta dwa ronda zlokalizowane w centrum nazwane są nazwiskami Adolfa Dietziusa – urodzonego w 1852 roku burmistrza Jarosławia i posła do parlamentu wiedeńskiego oraz profesora Jana Haftka, który urodził się w Kańczudze w 1928 roku. Był neurochirurgiem. W latach siedemdziesiątych przybył po raz pierwszy do Radawy, którą pokochał i w której osiedlił się na stałe. Mieszka tam do tej pory i aktywnie promuje swoją małą ojczyznę.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze