Za nami pierwsza sesja rady miasta. Radni złożyli ślubowanie i wybrali swojego przewodniczącego. Zaprzysiężony został też burmistrz Waldemr Paluch, który przedstawił expose okraszone emocjonalnymi momentami.
Dla wielu jarosławkich radnych piątkowa pierwsza sesja rady miasta VIII kadencji była inicjacją w samorządzie, stąd na niektórych twarzach pojawiły się oznaki tremy. Uzasadnione tym bardziej, że oprawa pierwszych obrad miała naprawdę uroczysty charakter, a na sali znaleźli się m.in. starosta jarosławski Tadeusz Chrzan czy archiprezbiter Andrzej Surowiec[paywall] . Sesja przebiegła sprawnie i raczej spokojnie. Radni podzielili się miejscami przy stole obrad, zajmując dwa przeciwstawne skrzydła sali zgodnie z politycznym podziałem, przy czym w tym zajmowanym przez „drużynę Palucha” było zdecydowanie bardziej tłoczno, a optyczna przewaga frakcji burmistrza wzmocniona była jeszcze nieobecnością dotychczasowego przewodniczącego rady miasta – Janusza Szkodnego. Zresztą kwestia obsadzenia przewodniczącego rady była najbardziej chyba elektryzującą w programie obrad. I tu nie obyło się bez drobnej niespodzianki. Jedynym zgłoszonym kandydatem został Szczepan Łąka, dotychczasowy wiceprzewodniczący, lider jarosławskiej PO. Wybrany został jednogłośnie, ale wielu obserwatorów typowało na to miejsce Wiesława Strzępka, jednego z najbardziej doświadczonych samorządowców po tej stronie stołu. Strzępek pozostał jednak „szeregowym” radnym. I tu z kolei rodzi się pytanie, czy jest to pokłosie pierwszych tarć w szerokiej koalicji Palucha, forma spłaty przedwyborczej umowy koalicyjnej, czy też przemyślana strategia, w której Strzępek ma być liderem w większości nieopierzonych radnych, na co funkcja bezstronnego przewodniczącego by mu nie pozwalała.
Burmistrz W. Paluch rozpoczął obrady w otoczeniu rodziny i najbliższych współpracowników, został zaprzysiężony i wygłosił krótkie expose, w którym wyraził nadzieję na dobrą współpracę z radą, podkreślił znaczenie mandatu zaufania, jakim obdarzyli go jarosłąwianie, zaznaczył, że od tej chwili jego program wyborczy stał się strategią rozwoju miasta. W jego wystąpieniu pojawiły się także akcenty emocjonalne. Gorąco dziękował wszystkim, których praca złożyła się na jego sukces wyborczy, w szczególności zaś swojej rodzinie obecnej na sali, synowi Bartłomiejowi i żonie Bernadecie. Przy wymienianiu imienia małżonki głos wyraźnie zadrżał mu ze wzruszenia. Ostatnim akcentem sesji było ustalenie wysokości wynagrodzenia burmistrza, który dostał nieznaczną podwyżkę i na jego uposażenie złoży się 4800 zł podstawy, 2100 dodatku funkcyjnego i 40 proc. dodatku specjalnego plus tzw. wysługa lat.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.A archiprezbiter też jest Radnym? A może starostą? Jak nie to czemu na balkonie nie siedział?
A archiprezbiter też jest Radnym? A może starostą? Jak nie to czemu na balkonie nie siedział?
a moze wiecej
czy ktoś śmigał z tacą ???