Kolejne bardzo dobre zawody rozegrały dwa zespoły z naszego regionu, które mają największe szanse na awans do III ligi, dwa, które są faworytami rozgrywek.
Przewodzący w tabeli przemyski Nurt gościł niepokonany do tej pory zespół z Wadowic Górnych. Ekipa grającego trenera Rafała Iwaniucha wystąpiła po raz pierwszy w najmocniejszym składzie, z powracającym do rywalizacji Dawidem Kiełtem. Nie miała problemów z czwarty z rzędu triumfem. Komplet wywalczył grający trener, a ponownie błysnęła Aleksandra Makar.

Przemyski Nurt przewodzi IV-ligowej stawce, ale ma jeden mecz rozegrany więcej od jarosławian. Od lewej: Dawid Kiełt, Wiktor Iwaniuch, Aleksandra Makar i Rafał Iwaniuch. Fot. Nurt Przemyśl
Wicelider, czyli AKTS Amator Jarosław (jeden mecz rozegrany mniej) rywalizował w Brzostku, także z zespołem, który nie zaznał goryczy porażki – Brzostowianką. Po raz pierwszy w mistrzowskim pojedynku zaprezentował się Radosław Dudek. Na swoim poziomie zagrali Dawid Rachfalski i Michał Majcher. Nieco problemów miał natomiast Pers Prashant Jha, który przegrał 1:3 z Marcinem Dziedzicem. Był to pierwszy stracony punkt przez jarosławian w tym sezonie. Równa forma kwartetu sprawiła, że gospodarze nie mieli żadnych szans.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze