„Leć dzisiaj ze mną w morzu chmur, bądź przy mnie cały czas, pokieruj każdym moim krokiem – zanim go zrobię, hen, tam wysoko – w blasku gwiazd. A jeśli przyjdzie zginąć mi, zamknij na zawsze oczy me, ześlij mi śmierć chrześcijanina, w Twe ręce składam życie swe” – to fragment Modlitwy Lotnika, którą ułożył pilot Eric Horton Impey 16 sierpnia 1944 r. przed misją, z której już nie wrócił. Przytoczył ją ksiądz kapelan podczas kazania na mszy św. pogrzebowej 21-letniego Bogusza z Przeworska.
Trudno pogodzić się ze śmiercią człowieka, szczególnie tak młodego, przed którym stało otworem całe życie. Życie, w którym znalazło się już wiele planów na przyszłość. Bogusz studiował na wydziale lotnictwa w dęblińskiej „Szkole Orląt”, a samo latanie było mu bliskie już od wielu lat. Chciał zostać pilotem. Być może w przestworzach czuł się niczym w domu. Jego śmierć budzi rozpacz, poczucie niesprawiedliwości i nieustanne pytanie „dlaczego?”. W czasie swojego niedługiego życia przeworski pilot wzbijał się w powietrze wiele razy, ale 3 maja obrał najwyższy z możliwych lotów, w stronę Nieba. Może data śmierci nie była przypadkowa, bo odszedł w dniu święta narodowego, a przecież był wielkim patriotą, chciał służyć ojczyźnie. Zmarł w Święto Matki Boskiej i jednocześnie odszedł do swojej mamy Grażyny. Pozostaje nam jedynie wierzyć, że w momencie śmierci był naprawdę szczęśliwy, bo akurat robił to, co kochał.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Zaskakujący temat . Pani " koledzy z Redakcji"i ciagle tylko narzekają na " zmianę polskich rządów, jakie to one są " złe" w/g nich i złowieszcze. A tylko dlatego, żze nie są po ich mysli , czyli jak PO i N , nie potrafią przegrywac i wynajdują wiele sposobów i wcale się z nimi nie kryjąc jakby tu dokopać . A Pani podjęła się tak niepopularnego obecnie w "ŻP ' TEMATU ,ŻE AŻ MIŁO PRZECZYTAĆ . Ale znając życie , sprowadzą Panią do tzw" poprawności ' dziennikarskiej stosując oczywiści tylko znane sobie sposoby.
Zaskakujący temat . Pani " koledzy z Redakcji"i ciagle tylko narzekają na " zmianę polskich rządów, jakie to one są " złe" w/g nich i złowieszcze. A tylko dlatego, żze nie są po ich mysli , czyli jak PO i N , nie potrafią przegrywac i wynajdują wiele sposobów i wcale się z nimi nie kryjąc jakby tu dokopać . A Pani podjęła się tak niepopularnego obecnie w "ŻP ' TEMATU ,ŻE AŻ MIŁO PRZECZYTAĆ . Ale znając życie , sprowadzą Panią do tzw" poprawności ' dziennikarskiej stosując oczywiści tylko znane sobie sposoby.