20 października na zamku w Krasiczynie odbyła się uroczystość pięćdziesięciolecia pożycia małżeńskiego kilkunastu par z terenu gminy Krasiczyn.
Jubileusz rozpoczęła uroczysta msza święta w kaplicy zamkowej z udziałem par małżeńskich świętujących złoty jubileusz, a także ich rodzin i przedstawicieli władz gminy. Podczas kazania ks. Piotr Petka, nawiązując do odczytanej wcześniej ewangelii o budowaniu domu na skale, podkreślił, że 50 lat małżeństwa to ponad 18 tysięcy dni, wśród których było wiele prób, doświadczeń czy cierpień. Wspólną drogę życia nazwał długą pielgrzymką, zapoczątkowaną w dniu ślubu.
– Część par z różnych względów, głównie zdrowotnych, nie mogła przybyć na uroczystość. Medale zostaną im dostarczone do domów – mówił wójt gminy Tadeusz Bobek. – Najliczniejsza grupa odznaczonych to mieszkańcy Prałkowiec. Ze względu na spore grono jubilatów chcieliśmy, aby uroczystość miała podniosły charakter – dodał.
– Żona była nauczycielką, a ja leśnikiem – wspominał inny z odznaczonych. – Na tej sali, w której się obecnie znajdujemy, przez 5 lat grałem w piłkę siatkową, ponieważ tu było technikum leśne. Byliśmy mieszkańcami Krasiczyna 20 lat, a teraz mieszkamy w gminie Krasiczyn. – Poznaliśmy się w Krakowie, na studiach. Pobraliśmy się zaraz po ich ukończeniu, w 1967 roku, stąd te 50 lat, które minęło w sierpniu – dodała żona.
Obchodom Złotych Godów towarzyszył również smutny akcent, ponieważ jedna z jubilatek, Antonina Bilińska, zmarła w dniu poprzedzającym uroczystość.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze