Wygląda na to, że kamienica przy ul. Grunwaldzkiej 24 w Przemyślu była przed laty bardzo licznie odwiedzana przez mieszkańców. Że była pewnie jedną z popularniejszych w tamtym rejonie miasta. Kilka miesięcy temu okazało się, że był tam bar z różnymi gatunkami piwa, niedawno, że także sklep z oświetleniem i różnymi gatunkami mydeł.
autor: MG
Remont kamienicy przy ul. Grunwaldzkiej 24 w Przemyślu trwał kilka miesięcy. W trakcie prac prowadzonych przy elewacji, pracownicy natrafili na napisy zachowane w partii tzw. boniowania, które częściowo odsłonili. Sprawa trafiła do Podkarpackiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków w Przemyślu Beaty Kot, która powiedziała nam wówczas: – To są ślady dawnego baru z piwem. Te napisy jednoznacznie wskazują, że w tym miejscu był popularny bar z różnymi jego gatunkami. Chodzi oczywiście o bar sprzed drugiej wojny światowej. Reklamowano wówczas piwa pilzneńskie, okocimskie i krasiczyńskie. O krasiczyńskim powiadano, że było najlepsze, bo z browaru księcia Sapiehy[paywall]. Dzięki temu odkryciu konserwatorskiemu, detalom i większej wiedzy historycznej na temat tego obiektu, będziemy chcieli rozpocząć procedurę wpisu kamienicy do rejestru zabytków i ustalenia zakresu ochrony.
Sprawa napisów na elewacji kamienicy przy Grunwaldzkiej spotkała się z dużym zainteresowaniem mieszkańców i zyskała wielu wielbicieli tzw. „sztuki ulicznej”. Kilkanaście tygodni później odsłonięte zostały kolejne stare napisy, tym razem na elewacji kamienicy przy ul. Dworskiego 32. Poszerzyły one wiedzę o jej historii. Budynek powstał w latach 90. XIX wieku. Ponownie jest to reklama przedwojennych browarów lub wyszynku. Napisy były dość czytelne, niebawem zostaną przez właścicieli domu – po wcześniejszej konserwacji – odsłonięte.
Kilkanaście dni temu kolejną tajemnicę, ciekawostkę, odkryła wspomniana już kamienica przy ul. Grunwaldzkiej 24. Tuż obok napisów związanych z browarami, odsłonięte zostały te, które świadczą, że kiedyś był tam sklep z oświetleniem i różnymi gatunkami mydeł. Polski tekst to: „Wszelkie przybory do oświetlenia, jako też rozmaite gatunki mydeł”. Poniżej, na jednej z boni, był tekst w jidysz.
– Wspólnymi siłami konserwatorkimi oraz znawców języka hebrajskiego, jidysz i ladino udało się rozczytać część wyrazów. Niektóre były ucięte i te nie zostały zrekonstruowane, ponieważ nie ma pewności co do ich znaczenia
– powiedziała Podkarpacki Wojewódzki Konserwator Zabytków w Przemyślu Beata Kot.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze