Reklama

Odszedł Józef Półćwiartek – profesor Uniwersytetu Rzeszowskiego, – niestrudzony badacz dziejów regionalnych

04/11/2024 09:43

Do Józefa Półćwiartka pasuje jak ulał powiedzenie, że z niejednego pieca chleb jadł. Urodził się w Sarzynie 25 marca 1935 r. Z domu rodzinnego wyniósł pilność, pracowitość i silne poczucie patriotyzmu. Przydawały się, kiedy – popychany pragnieniem wiedzy i zamiłowaniem do historii – przechodził kolejne stopnie kariery naukowej. W latach 1951-1953 uczył się w Liceum Pedagogicznym w Rzeszowie. Tam dokształcał się w czasie wolnym na przedwojennej historycznej literaturze, wówczas zabronionej, a odnalezionej przez uczniów na szkolnym strychu.

Zaniepokojony projektami tworzenia w Polsce „kołchozów” i owładnięty obawą, że zostanie wchłonięta także ziemia uprawiana przez jego rodzinę, podjął kroki, aby temu zapobiec. Wybrał sposób, który siedemnastoletniemu patriocie wydał się najlepszy i wysyłał anonimy z pogróżkami do lokalnych partyjnych oficjeli. Szybko został wykryty przez Urząd Bezpieczeństwa, który takimi sprawami się zajmował. Ponadto w szkole, wraz z grupą młodych buntowników utworzyli Zespół Samokształceniowy „Filomaci”. To było dodatkową przyczyną jego aresztowania dwa miesiące przed maturą. Po przewiezieniu do siedziby UB i po brutalnych przesłuchaniach, skazano go na ponad 2 lata więzienia i skierowano do obozów pracy. Wyszedł na wolność w 1954 r. Echa tych lat oraz późniejszej drogi zawodowej zawiera jego rozliczeniowa książka „Zespół Samokształceniowy „Filomaci” (1951-1953) w Państwowym Liceum Pedagogicznym w Rzeszowie”.


Po kilku latach podejmowania się różnych prac i zdaniu matury w liceum dla dorosłych w Stalowej Woli, w 1957 r. podjął studia na kierunku historia w Państwowej Wyższej Szkole Pedagogicznej w Krakowie, które ukończył w 1961 r. W 1966 r. zrobienie doktoratu umożliwiło mu aspirowanie do pracy w WSP w Rzeszowie, z którą związał swoje zawodowe życie i pracował do emerytury w 2010 r. Do końca 1971 r. był już autorem ponad 90 rozpraw i artykułów, recenzji, organizatorem istotnych konferencji oraz prelegentem wielu odczytów w regionie. W 1972 r. wydano jego dysertację „Położenie ludności wiejskiej starostwa leżajskiego w XVI – XVIII wieku”. W 1973 r. zdobył stopień doktora habilitowanego. Rok później współtworzył kierunek historii na WSP, zostając ostatecznie pierwszym kierownikiem Samodzielnego Zakładu Historii. W latach 80. pełnił obowiązki prorektora w WSP.
Jest autorem ponad 250 prac historycznych, m.in. monografii „Dzieje Leżajska”.

Reklama


Drugą rozliczeniową książkę Półćwiartka są „Dzienne zapisy ze stanu wojennego”, będące jego refleksjami z pracy na Uniwersytecie Rzeszowskim i dotyczącymi sytuacji politycznej w Polsce.

Związki z Przemyślem i Tyniowicami

Był związany z Przemyślem, po uzyskaniu doktoratu został wykładowcą historii w Studium Nauczycielskim w Przemyślu. Nawiązał wówczas wiele kontaktów z przemyskimi historykami, m.in. z Franciszkiem Persowskim, Antonim Kunyszem, Zdzisławem Koniecznym, Antonim Pietruchą, Jerzym Motylewiczem. Tu również, cyklicznie odwiedzając nasze miasto, pełnił funkcję przewodniczącego Rady Naukowo-Programowej przy Archiwum Państwowym w Przemyślu (1993-2016). Do Archiwum archiwum sukcesywnie przekazywał materiały, które tworzą zespół „Teki profesora Józefa Półćwiartka”.

Reklama


Ważnym miejscem dla Józefa Półćwiartka był także Leżajsk, którego dziejom poświęcił wiele swoich prac. Od 2007 r. był członkiem Rady Muzeum Ziemi Leżajskiej, a współpracę poparł ofiarowaniem dla muzeum swojej biblioteki (ponad 3 tys. jednostek).


Po zakończeniu pracy zawodowej przeniósł się do Tyniowic. Tej wsi dotyczy kilka publikacji, które opublikował sam lub wspólnie z żoną – Marią Ślęk – w latach 2013-2024. W 2016 oboje byli inicjatorami powołania Stowarzyszenia Tradycji i Kultury Parafii Tyniowice.

Reklama


Na koniec można by wymienić szereg odznaczeń i wyróżnień honorowych, ale wolę podsumować ten niepełny szkic zasług i osiągnięć słowami profesora: „Jakiż jestem szczęśliwy, iż dotrwałem dzięki Bogu do dzisiaj. Dał Bóg, iż roztropnym życiem zasłużyłem się Ojczyźnie i Bliźnim. Oddycham pełną piersią, a Bliźnim patrzę prosto w oczy, bo zdołałem przejść „nieumoczony” przez tak skomplikowane czasy PRL-u, przez tyle pułapek zastawianych na mnie przez władze polityczne i służby bezpieczeństwa”.


Anna Siciak

Aplikacja na Androida

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 04/11/2024 09:43
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości