W tym roku kolejny rocznik absolwentów przemyskiego „Słowaka” opuści mury szkoły. W tym gronie nie brakuje uczniów, którzy potrafili zawalczyć o swój sukces i wybić się ponad przeciętną. Mikołaj Jędruch i Wiktoria Głuchowicz to utalentowana dwójka, która ze spokojem może patrzeć w przyszłość, jeśli chodzi o miejsce na wymarzonej uczelni. On zdobył matematyczny olimp, ona sięgnęła po najwyższy polonistyczny laur. Młodzi, zdolni, pełni marzeń i planów opowiadają nam o swojej recepcie na sukces.
Z tegorocznymi maturzystami I Liceum Ogólnokształcącego im. J. Słowackiego w Przemyślu Wiktorią Głuchowicz i Mikołajem Jędruchem oraz nauczycielką matematyki Agatą Wowk-Musiał spotykamy się tuż po maturze z języka angielskiego.
Dla Mikołaja był to ostatni dzień pisemnych maturalnych zmagań, bo jako laureat LXXIV Olimpiady Matematycznej – najstarszej i najbardziej prestiżowej rywalizacji matematycznej dla uczniów szkół średnich w Polsce – z egzaminu z matematyki był zwolniony.
W przypadku Wiktorii matura też była okrojona o jeden egzamin – tyle że z języka polskiego. Jako laureatka LIII Olimpiady Literatury i Języka Polskiego (finał odbył się z udziałem 180 osób z Polski i 40 z zagranicy) nie musiała do niego podchodzić, automatycznie uzyskując najwyższą notę.
Mikołaj jest nadal trochę oszołomiony swoim sukcesem. Tytuł laureata 74. Olimpiady Matematycznej zdobyło tylko 30 młodych osób z całej Polski. Brawurowo przeszedł przez[paywall] wszystkie trzy etapy: pierwszy – zdalny, drugi – okręgowy, który odbył się w Rzeszowie oraz finał w Stalowej Woli (z udziałem 127 osób). Rok temu udało mu się też zostać finalistą olimpiady z fizyki. To typowo ścisły umysł.
Wiktoria – w przeciwieństwie do Mikołaja – ma duszę humanisty. Oboje zapracowali na swój sukces.
U Mikołaja zainteresowanie matematyką pojawiło się w szkole podstawowej. Swoją przygodę z matematyką Mikołaj kontynuował w klasie 7 i 8 Szkoły Podstawowej Stowarzyszenia Absolwentów I Liceum Ogólnokształcącego, gdzie pod swoje skrzydła wzięła go Maria Głowaty – ceniony i lubiany matematyk. To ona doprowadziła go do pierwszego ważnego sukcesu, jakim byłtytuł finalisty XIV Olimpiady Matematycznej Juniorów.
Potem trafił do „Słowaka”, gdzie kontynuował indywidualny tok nauczania, rozpoczęty już w podstawówce. Tu matematycznym wsparciem otoczyła go Agata Wowk-Musiał. Jak mówi, kluczem do wielu sukcesów uczniów jest otwartość i odwaga w podchodzeniu do problemu i samodzielnym myśleniu, a niekoniecznie wyuczony schemat.
Olimpijski sukces otworzył Mikołajowi wiele drzwi.
– Maturę z matematyki, i podstawową, i rozszerzoną – miałem z automatu zdaną. Mogę też spać spokojnie, jeśli chodzi o studia. Olimpijczycy mają zagwarantowane miejsca w pierwszej kolejności na większości kierunków – mówi z ulgą.
Wiktoria też może z optymizmem patrzeć w przyszłość. A do sukcesu zaprowadziły ją zainteresowania humanistyczne. W „Słowaku” opieką otoczyła ją polonistka Aneta Bednarczyk.
– W ubiegłym roku spontanicznie przystąpiłam do Olimpiady Literatury i Języka Polskiego, wybierając specjalizację teatrologiczną. Zabrakło mi 2 punktów, żeby się dostać do finału. W tym roku postawiłam więc na historię literatury. Stwierdziłam, że kto nie próbuje, ten nie ma. Opłaciło się. Tym razem się powiodło! Byłam tak zawzięta, że w okresie 2 tygodni przed finałami zdołałam przeczytać 24 książki – opowiada Wiktoria.
A że książki kocha i pochłania bardzo szybko, nie miała z tym problemu. Jako zwolniona z matury z języka polskiego na poziomie podstawowym i rozszerzonym oraz egzaminu ustnego, miała dużo mniejszy maturalny stres niż rówieśnicy. Ma też otarte drzwi na większość kierunków humanistycznych, ale też np. na ekonomię czy stosunki międzynarodowe i wszystkie filologie. Oboje absolwenci mają już sprecyzowane plany. Mikołaj wybiera się na Uniwersytet Warszawski, na indywidualne studia międzywydziałowe. Wiktoria zamierza studiować jednocześnie dwa kierunki: rozważa filologię norweską oraz krytykę literacką i edytorstwo.
– Bardzo podoba mi się Norwegia, ciągnie mnie w tamtym kierunku – mówi.
Jak się zostaje olimpijczykiem i jaki procent w osiągnięciu tego rodzaju sukcesu stanowi talent, a jaki ciężka praca?
– Matematyka od początku szła mi łatwiej niż innym. Poza tym dość wcześnie zacząłem zagłębiać się w nią szerzej. Niektórzy przygotowują się do olimpiad od początku liceum, ja zacząłem tak naprawdę już w czwartej klasie podstawówki. A zawdzięczam to temu, że kto inny już wtedy dostrzegł we mnie tą iskrę – mówi Mikołaj.Choć nauka pochłania Mikołajowi i Wiktorii sporo czasu, nie brakuje im go także na realizowanie się w swoich pasjach. Mikołaj w wolnym czasie pływa. Wiktorię fascynuje z kolei scena, na której występuje w spektaklach teatralnych i jako wokalistka zespołu 5 Batalionu Strzelców Podhalańskich.
Oboje odważnie idą po swoje. Jak podkreślają, nieocenione wsparcie dostali od nauczycieli.
– Cieszymy się, że rozwinęli u nas skrzydła. To dla nas ogromna satysfakcja. Nie przeszkodziliśmy im w rozwoju talentu, a jedynie wspieraliśmy w dążeniu do celu – podsumowuje A. Wowk-Musiał.
Młodych talentów jest więcej
W roku szkolnym 2022/2023 w „Słowaku” nie brakuje uczniów z sukcesami olimpijskimi. W tym gronie, oprócz Wiktorii Głuchowicz i Mikołaja Jędrucha, znaleźli się też:
Kamil Rabiej – finalista LXXII Olimpiady Fizycznej i LXVI Olimpiady Astronomicznej, Bartłomiej Musz – finalista XXXVI Olimpiady Wiedzy Ekonomicznej, Emilia Driańska – finalistka VII Olimpiady Wiedzy o Bezpieczeństwie i Obronności, Gabriela Kasprzyk – finalistka VII Olimpiady Wiedzy o Bezpieczeństwie i Obronności, Aleksandra Fac – finalistka Olimpiady Znajomości Afryki.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze