Reklama

Ojciec Leon Knabit gościem Przemyskiej Biblioteki Publicznej

17/05/2018 15:00

Nie ma sytuacji przegranej – przekonywał 10 maja br. w Przemyskiej Bibliotece Publicznej znany benedyktyn z Tyńca, ojciec Leon Knabit. Spotkanie z tym nietuzinkowym zakonnikiem przyciągnęło prawdziwe tłumy.

88-letni ojciec Leon to ceniony rekolekcjonista, były przeor opactwa Benedyktynów w Tyńcu, publicysta oraz autor i współautor wielu poczytnych książek. To także postać medialna. Był twarzą kilku programów telewizyjnych, takich jak Ojciec Leon zaprasza czy Ojciec Leon Zawodowiec, współprowadzi program[paywall] Sekrety mnichów w TVP1 i pisze blog, nagrodzony w 2011 r. tytułem „Blog Roku” w kategorii „Profesjonalne”.

Przy tym wszystkim to wspaniała osobowość. Człowiek tryskający humorem, za który otrzymał Order Uśmiechu, z dystansem do siebie, z łatwością nawiązujący kontakt z innymi i niezwykle serdeczny.

Nie ma sytuacji przegranej to tylko jedna z życiowych mądrości, którymi podzielił się ze słuchaczami na czwartkowym spotkaniu i które zresztą stały się tytułami jego książek. Zachęcał na przykład, by przestać narzekać i zacząć żyć, i stwierdził, że nikt nie jest byle jaki, każdy jest jakiś. W swojej wypowiedzi często powracał do przeszłości. Mówił o tym, że w wieku 17 lat już wiedział, co będzie robił, a dziś stwierdza, że podjął słuszną decyzję.

Najpierw wstąpił do Wyższego Seminarium Duchownego w Siedlcach, a później został wyświęcony na księdza diecezjalnego, ale to właśnie życie zakonne okazało się jego prawdziwym powołaniem. Opowiedział także o swojej znajomości z Janem Pawłem II, którego poznał jeszcze jako młodego księdza. – Więcej słuchał, niż mówił. Już wtedy wiedziało się, że jest kimś nieprzeciętnym – wspominał zakonnik.

Co pewien czas ojciec Leon swoim zwyczajem opowiadał anegdoty, na które publiczność reagowała gromkim śmiechem. Tłumaczył, że kobiety żyją dłużej, bo nie mają żon, żartował, że gdy był młody, podobały mu się wszystkie kobiety i nawet rozważał przejście na mahometanizm, ale zrezygnował, bo oprócz pięciu żon miałby pięć teściowych, i zdradził, że w jego wieku marzy się już tylko o tym, by zdążyć na czas do toalety. Zakonnik przekonywał też, że receptą na długie i szczęśliwe życie jest modlitwa, praca i pogoda ducha.

– Smutek to diabelska sprawa – podkreślił. Zapewniał także, że tylko Jezus nie zawodzi, przypominając słowa Benedykta XVI: Kto wierzy, nigdy nie jest sam, ale zalecał też, by liczyć na siebie wzajemnie, wyzbyć się uprzedzeń, nikogo nie potępiać i wykreślić ze swojego słownika słowo obcy. Na koniec spotkania poprosił o modlitwę za siebie, pobłogosławił zebranym i życzył im dobrych ludzi wokół, a następnie zaoferował wszystkim swój autograf, który – jak zaznaczył – można uzyskać za darmo. – A to przecież niezwykłe, że ksiądz robi coś za darmo – dodał z uśmiechem.

Później już tylko przez niemal trzy godziny podpisywał książki ogromnej liczbie ludzi i z każdym rozmawiał indywidualnie, wykazując oczywiście benedyktyńską cierpliwość.
Monika Maziarz
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    SU-METAL - niezalogowany 2018-05-17 22:44:06

    RADICAL NEWS - MIŁOSIERDZIA - TEKSTOWO.PL

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama