Nastrojowa interpretacja piosenki „Och życie” do słów Władysława Jana Zycha w wykonaniu Małgorzaty Stankiewicz, której na scenie towarzyszył mąż Witold, stała się prologiem spotkania poetycko-artystycznego, które odbyło się 11 lipca w Ośrodku Szkoleniowym „Belferek” w Przemyślu. Organizatorem wydarzenia było Robotnicze Stowarzyszenie Twórców Kultury w Przemyślu, od lat wspierające i promujące twórców regionu oraz popularyzujące ich dorobek literacki i artystyczny. Okazją do spotkania był wernisaż wystawy malarstwa Władysława Jana Zycha „Pieczęć duszy”, połączony z promocją najnowszego tomiku poetyckiego autora pod tym samym tytułem.
W recenzji, odczytanej przez Józefinę Jodłowską, poetka Izabela Zubko podkreśliła, że tomik wyrasta z osobistych doświadczeń autora i powstał z okazji jubileuszu jego małżeństwa. Zwróciła uwagę, że wiersze ukazują różne oblicza miłości – od zauroczenia po dojrzałą wierność.
Bohater wieczoru, Władysław Jan Zych, od wielu lat należy do grona najbardziej aktywnych twórców Podkarpacia. Jest poetą, malarzem i rzeźbiarzem, autorem kilku tomików poetyckich
oraz uczestnikiem ponad osiemdziesięciu wystaw indywidualnych i zbiorowych w kraju i za granicą. Jego prace znajdują się w świątyniach, instytucjach kultury i prywatnych kolekcjach. Jest także twórcą autorskich technik plastycznych oraz założycielem Galerii Autorskiej „Moje Pasje” w Medyce. Za swoją działalność został uhonorowany licznymi wyróżnieniami, m.in. tytułem Osobowości Roku w dziedzinie Kultury, odznaką „Zasłużony dla Kultury Polskiej”, Medalem Honorowym Jakuba Wojciechowskiego „Zasłużony dla Kultury Robotniczej” oraz Odznaką Honorową „Zasłużony dla Powiatu Przemyskiego”.
Spotkanie poprowadziła Małgorzata Żak-Lorenowicz, która zaprosiła publiczność do symbolicznej podróży przez pięć etapów miłości obecnych w tomiku: zauroczenie, tęsknotę, namiętność, codzienność i wierność oraz mądrość serca. Każdy z nich ilustrowały starannie dobrane wiersze autora, przeplatane rozmową, refleksją i muzyką. Osobisty charakter rozmowy pozwolił uczestnikom poznać Władysława Zycha nie tylko jako artystę, ale także jako człowieka głęboko wierzącego i oddanego rodzinie. Poezję dopełniły muzyczne interpretacje Małgorzaty Stankiewicz do tekstów autora: „Moje szczęście”, „Płaczę przez sen” oraz finałowa piosenka jej autorstwa. Artystka zaprezentowała również interpretację wiersza „Zabierz mnie” jako poetycki głos kobiety odpowiadającej na miłosne wyznania poety. Wybrane utwory czytał także prezes Robotniczego Stowarzyszenia Twórców Kultury w Przemyślu Mieczysław Szabaga.
Dopełnieniem wydarzenia był wernisaż obrazów z cyklu „Pieczęć duszy”, ukazujących – podobnie jak poezja – świat uczuć, piękna i duchowości. Dzięki temu uczestnicy mogli spojrzeć na twórczość Władysława Jana Zycha z dwóch perspektyw – słowa i obrazu.
Wieczór w „Belferku” stał się nie tylko prezentacją nowej książki i wystawy, lecz przede wszystkim świętem miłości, sztuki i ludzkiej wrażliwości. Puentą wieczoru stała się odpowiedź na skierowane do autora pytanie o mądrość serca. Prowadząca odnalazła ją w słowach zaprezentowanego utworu: „Ty głosu serca posłuchaj – zimna zbędna mowa…”.
Małgorzata Żak-Lorenowicz
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze