Zwolennicy oglądania telewizji mówią: bajki kształcą i rozwijają. Przeciwnicy twierdzą, że telewizja szkodzi i ogłupia. Jaka jest więc prawda? Kiedy dziecko może zacząć oglądać bajki? Te pytania, jak każde inne, które są związane z rozwojem Twojego dziecka, są trudne. Im więcej rodziców, tym więcej różnych opinii.
Temat jest mi bliski i spotykam się z nim na co dzień. Nie wiem, skąd się to wzięło, ale maluch już około pierwszego roku życia spogląda z zaciekawieniem na szklany ekran, który go tak zaciekawia, że siedzi nieruchomo przez długi czas. Rozwój technologiczny, wszechobecne telefony komórkowe, tablety, smartwatche, wszystko co się świeci, rusza, zaciekawia dziecko, które chłonie w szybkim tempie wszystkie nowinki technologiczne. Myślę, że nie da się go wychowywać w czterech ścianach, bez dostępu do technologii i mediów. To wszystko odbywać się powinno „w granicach normy”. Tę normę wyznacza rodzic. Jeśli kupi dziecku tablet i zostawi je z nim sam na sam, to konsekwencje takich działań na dłuższą metę mogą nie być za ciekawe. No chyba, że dziecko jest już dorosłe ;) Warto wspólnie poznawać nowe możliwości. Dzięki temu masz kontrolę nad tym, co Twoje dziecko robi w sieci. Wspólnie budujecie też relację. Podobnie jest z telewizją. Jeśli Twoje dziecko wyraża zainteresowanie telewizją, pozwól mu obejrzeć bajkę ze zwierzątkami, traktorkami czy rodzinką Treflików. Bajki uczą, to prawda! W bajkowym świecie możesz przenieść się do Afryki, poznać dzikie safari, zwiedzić najpiękniejsze miejsca na świecie. Ja pozwalam swojemu synowi oglądać bajki, lecz robimy to wspólnie i trwa to około 30 minut dziennie. Nie widzę w tym nic złego. Jeśli czas spędzony przed telewizorem jest stale przekraczany, może to powodować u dziecka rozdrażnienie, zdenerwowanie, które niełatwo okiełznać. Rodzice, którzy definitywnie zabraniają swoim dzieciom oglądania telewizji, mają poczucie, że w ten sposób uchronią dziecko przed złem tego świata. Może i jest to metoda? Jakie jest Wasze zdanie? Co myślicie na temat wspólnego oglądania bajek z dzieckiem?
Jeżeli chciałybyście bądź chcielibyście, tatusiowie, poruszyć kwestie, które Was nurtują, zapraszam do nadsyłania pytań, opinii na adres e-mailowy: monika.x.maj@gmail.com.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Dziecko należy kontrolować, jednak trzeba to robić z głową. Jeśli nie będziemy go kontrolować, zapewne nie będzie się dobrze zachowywało. Dlatego też dzieciom warto zaproponować tego typu gadżet- https://www.calmean.com/produkty-calmean/child-watch Dziecko będzie zadowolone z gadżetu, a rodzic będzie mógł je kontrolować.
Niestety obecnie dzieci są skazane na nowinki techniczne, ponieważ każdy ma do nich dostęp. Najważniejsze jest to, by dziecku skutecznie je ograniczać- ma korzystać, ale z umiarem. Trzeba również pamiętać, że niektóre gadżety są naprawdę pomocne, np: https://www.calmean.com/produkty-calmean/child-watch Zegarek z gps jest w stanie zlokalizować dziecko i nasłuchiwać jego otoczenie.
Co za dużo to nie zdrowo. Na pewno 2 godzinki w zupełności wystarczą.
Dziecko należy kontrolować, jednak trzeba to robić z głową. Jeśli nie będziemy go kontrolować, zapewne nie będzie się dobrze zachowywało. Dlatego też dzieciom warto zaproponować tego typu gadżet- https://www.calmean.com/produkty-calmean/child-watch Dziecko będzie zadowolone z gadżetu, a rodzic będzie mógł je kontrolować.
Niestety obecnie dzieci są skazane na nowinki techniczne, ponieważ każdy ma do nich dostęp. Najważniejsze jest to, by dziecku skutecznie je ograniczać- ma korzystać, ale z umiarem. Trzeba również pamiętać, że niektóre gadżety są naprawdę pomocne, np: https://www.calmean.com/produkty-calmean/child-watch Zegarek z gps jest w stanie zlokalizować dziecko i nasłuchiwać jego otoczenie.
Co za dużo to nie zdrowo. Na pewno 2 godzinki w zupełności wystarczą.