30-letni mieszkaniec powiatu przemyskiego znalazł się wśród 14 osób podejrzanych o posiadanie treści pedofilskich. W momencie wkroczenia policjantów próbował zniszczyć dowody przestępstwa.
Pod koniec marca br. prowadzona była ogólnopolska akcja dotycząca sprowadzania i rozpowszechniania pornografii dziecięcej za pośrednictwem sieci internetowej. Materiał świadczący o przestępczym działaniu użytkowników uzyskano z Biura Interpolu w Niemczech. Na terenie 16 województw[paywall] zostały podjęte czynności zmierzające do ustalenia i zatrzymań sprawców. W operacji „Latina” uczestniczyli również policjanci z Komendy Miejskiej Policji w Przemyślu i Komendy Wojewódzkiej Policji w Rzeszowie, którzy wkroczyli do mieszkania 30-letniego mieszkańca powiatu przemyskiego.
– Mężczyzna, aby uniknąć konsekwencji, próbował zniszczyć dowody swojej przestępczej działalności. Śledczy zabezpieczyli komputerowe nośniki informacji, płyty CD, karty pamięci, pendrive, dyski przenośne – informuje sierżant sztabowy Marta Fac z Komendy Miejskiej Policji w Przemyślu. – Zebrany materiał dowodowy potwierdził, że mężczyzna w dniach 15 i 16 października 2016 roku dwukrotnie pobrał z internetu na dysk komputera plik audiowizualny z zapisem pornografii dziecięcej. Usłyszał zarzut. Prokurator na wniosek śledczych zastosował wobec sprawcy zakaz opuszczania kraju i policyjny dozór. Grozi mu do lat 5 pozbawienia wolności – dodaje.
Łącznie w całym kraju zatrzymano 14 osób, z których 11 już na etapie wstępnych czynności przyznało się do winy, tj. sprowadzania i/lub rozpowszechniania pornografii dziecięcej. 6 z nich usłyszało 9 zarzutów. Wobec 2 podejrzanych sąd zastosował tymczasowy areszt odpowiednio na 2 i 3 miesiące. Czterech podejrzanych ma dozory policji, zakaz opuszczania kraju oraz poręczenia majątkowe. W trwającym śledztwie 29 osób ma obecnie status podejrzewanych. Dalsze czynności procesowe wobec nich, w tym ewentualne zarzuty, będą zależeć od oględzin nośników przez biegłych sądowych z zakresu informatyki, pod kątem ujawnienia treści pedofilskich na zabezpieczonym materiale dowodowym. Część z nich – nie czekając na wynik ekspertyz – przyznało się do stawianych zarzutów.Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze