Witam was, Kochane dzieci! Tak, tu wasz kochany św. Mikołaj i opowiem wam o mojej podróży do was.
Czy wiecie, skąd do was przyjechałem?
Przybyłem do was z krainy śniegu i reniferów, gdzie przez cały rok panuje piękna zima, śniegu nam tam nie brakuje, a kraina ta nazywa się Laponia. A kto mi powie, gdzie mieszka św. Mikołaj? Podpowiem wam. Ta miejscowość nazywa się Rovaniemi. To właśnie tam mieszka wasz kochany Święty Mikołaj. Mamy przepiękną fabrykę zabawek, duży plac zabaw dla odwiedzających nas dzieci. Dlatego każdy, kto będzie pisał do mnie list, powinien zaadresować go na pocztę główną w Rovaniemi lub swój piękny list wystawić przez okno, aby moi pomocnicy go zabrali.
A no właśnie, kto jest pomocnikiem św. Mikołaja, jak myślicie?? Elfy, pewnie, że Elfy!
Jak myślicie: elfy są duże czy może są to małe skrzaty? To ja wam powiem, że to są bardzo małe skrzaty. Większość z nich jest waszego wzrostu. Dlatego też wystarczą im bardzo małe łóżka i niskie domki, których tak naprawdę mamy z tysiąc w naszej wiosce.
Nie mogę zapomnieć o podróżującym ze mną przyjacielu reniferze, który ma na imię Rudolf. A z Rudolfem również w moim zaprzęgu jest Kometek, Amorek Fircyk, Tancerz, Złośnik, Pyszałek, Profesorek oraz Błyskawiczny.
Powiem wam w tajemnicy, że przepadają za słodkościami.
Porozmawiajmy teraz o saniach św. Mikołaja. Czy ktoś wie, czy są to małe sanie, takie jak wasze dziecięce, czy może duże sanie? To są olbrzymie sanie, by zmieściły się na nich wszystkie prezenty dla dzieci na całym świecie, no i jeszcze Mikołaj, a jak wiecie – nie jestem malutki ani szczuplutki.
Przejdźmy teraz do opowieści z magicznym dzwonkiem. Czy ktoś wie, dlaczego ten dzwonek jest magiczny? To ja wam powiem. Kiedy bardzo się śpieszę lub gdy nie ma śniegu, kiedy zamierzam się gdzieś udać, muszę użyć magii. Wówczas dzwonię kilka razy dzwonkiem i sanie wraz z reniferami unoszą się w powietrze.
Bardzo się cieszę, że właśnie tutaj, do Polski, a dokładnie na Podkarpacie, mój przyjaciel Rudolf wraz z reniferami zaprowadził mnie przez piękne miasta: Lubaczów, Przeworsk, Jarosław oraz Przemyśl. To właśnie w Przemyślu zatrzymałem się u mojego pewnego przyjaciela, a zarazem pomocnika.
W tym roku będę zostawiał wam prezenty u waszych rodziców lub pod choinką, bo – jak wiecie – pojawiła się choroba, z którą walczy dziś cały świat, ale pamiętajcie, że Mikołaj jest z wami całym sercem i będzie patrzył, jak się uczycie przez wasze komputery J i czy jesteście grzeczne.
Ale mam dla was niespodziankę i będziecie mogli mnie zobaczyć w relacji na żywo na profilu mojego przyjaciela Kamila Stachury lub na kanale Youtube. To właśnie tam na żywo 6 grudnia, o g. 20, połączę się z wami.
Mikołaj bardzo dziękuje również grzecznym i sympatycznym dziennikarzom waszej lokalnej gazety, a mowa tu o Życiu Podkarpackim, które pozwoliło mi z wami się połączyć.
Pamiętajcie, bądźcie grzeczne. Wasz kochany Święty Mikołaj
Chodź niezgrabny, ale miły, dzieci same go lepiły, lepiły go cały ranek, to ze śniegu jest…
Odp.: Bałwanek.
Radość w domu dziś od rana, ulepimy dziś…
Odp.: Bałwana.
Pod opieką dużej Hanki, mały Jacek ciągnie…
Odp.: Sanki.
Co to za kochany święty, co przynosi nam prezenty. Kiedy gwiazdka już zaświeci, on obdarza wszystkie dzieci…
Odp.: Mikołaj.
Drzewko to zawsze zielone na czas gwiazdki wystrojone. Pod nim zaś Mikołaj Święty pozostawił nam prezenty…
Odp.: Choinka.
Jakie zwierzęta ciągną sanie Mikołaja?
Odp.: Renifery.
Jak nazywa się ulubiony renifer Świętego Mikołaja?
Odp.: Rudolf.
Kto pomaga w pakowaniu prezentów?
Odp.: Elfy.
Co przynosi Mikołaj niegrzecznym dzieciom?
Odp.: Rózgę.
Co roku w grudniową noc wszystko ma czarodziejską moc. Wtedy też Mikołaj Święty rozdaje dzieciom, co?
Odp.: Prezenty.

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Jakiemu celowi służy opowiadanie dzieciom bajek o św. Mikołaju? Po co utwierdzać ten mit? Jeszcze w życiu nasłuchają się kłamstw, z którymi będą zmuszeni się zmierzyć. Nie można tak po prostu wręczyć komuś upominek? Trzeba się uciekać do kłamstwa?
a dlaczego im to zabierać? i o czym im opowiadać? o złodziejstwie, przekrętach, bandytyzmie, pandemii... od tego zaczynać? na to jeszcze będą miały czas
A nie lepiej uczyć o tym, że trzeba być uczciwym, nie kłamać ... ? Przecież św. Mikołaj to jedno wielkie łgarstwo, to od tego mają zaczynać swoje doświadczenia ? To jest przykład do naśladowania? Nie będą kłamać w późniejszych czasach powołując się na mit, akceptowalny przez tych, co go uznają? Temu światu nic już nie pomoże, degeneracja następuje i nikt nie ma na to wpływu.
Wszystko byłoby ok gdyby opowiadając dziecku o Mikołaju mówiło się jak w innych przypadkach > opowiem ci bajkę o Mikołaju> , dosłownie jak w przypadku innych bajek. Tymczasem kościół jak zwykle z bajki utworzył rzeczywistość, że żył jakiś >święty <biskup o imieniu Mikołaj ,po prostu piecze swoją pieczeń na bajce. Dzieciom opowiadanie bajek jest niezmiernie potrzebne, kształtują wyobraźnię, uczą że są ludzie źli i dobrzy itd. I to jest dobre. Nawet gdyby ta bajkowa postać stawała się rzeczywistą w jakimś dniu i zjawiała by się u dziecka z prezentami jak obecnie byłoby w porządku. Ale połączenie bajki z indoktrynacją religijną już w porządku nie jest.
Do Jan. W czasach PRL był jeszcze "Did Maroz" :) Tak komuniści próbowali uszczknąć ze szczodrości św. Mikołaja na rzecz własnych bożków, przy okazji indoktrynując masy ludzkie na własną modłę. Obecnie nie brakuje ich kontynuatorów, którzy głośno krzyczą o swojej szczodrości za cudze środki, często uzbierane w mozole. Gromadkę tych "darczyńców" nie trzeba wskazywać, jest ich dziś wielu. I stale krzyczą, jak to robią nam dobrze. Co do bajek, nie trzeba dzieciom św. Mikołaja, wystarczą im "bajki" z życia wzięte, które też będą kształtować ich wrażliwość i kręgosłup moralny. Potrzebny jest do tego facet w czerwonym uniformie z jakąś laską i zaprzęgiem reniferów lub facet z czerwonych gaciach latających F-16?
Mysle,ze jak to naprawde jest,to tylko dla nas ma znaczenie,a dla dzieci nie. Zaraz bedziemy tu rozprawiac o choince, Co to ?,skad sie wziela i wlasciwie to na co to komu? Dajcie juz spokoj, To czyste szalenstwo. Mozemy tez dzis np.o Dniu kobiet. A czemu nie ,nocy nam braknie. Dzieci maja swoj magiczny , bajkowy swiat i nie wolno ,nie wolno im tego zabierac. Czy dla Ciebie Janie gdy byles dzieckiem jakies znaczenie mialo to,ze kosciol piecze swoja pieczen w bajce? Bo dla mnie dziecinstwo bylo najpiekniejszym okresem w moim zyciu. Na dzien kiedy przychodzil Mikolaj czekalam wiele tygodni . I wiesz co? Zawsze przychodzil i przynosil prezenty i nigdy nie zastanawialam sie nad tym jak to jest ? Ale kiedy pewnego dnia poszlismy z bratem na strych i zobaczylismy ubranie Mikolaja,to wtedy zdalismy sobie sprawe,ze to byl nasz tato. Nie uwierzysz ale plakalismy potem bardzo dlugo i nie dalismy sobie wytlumaczyc,ze Mikolaja poprostu nie ma,ze to ludzie ludziom daja prezenty. Dlugo potem mialam zal do swoich rodzicow ,ze powiedzieli mi prawde. Wiem ,ze bylam wtedy bardzo mala,ale to pamietam do dzis.Mysle ,ze dzieciom nic sie nie stanie i kiedys sami beda mogli to ocenic. Tak jak dzisiaj my. Dzis kazdy z nas ,choc jestesmy juz dorosli, lubimy dostawac prezent od Mikolaja. A Ty Janie nie?
https://www.youtube.com/watch?v=rZCEBibnRM8&ab_channel=RHINO
Chyba dostalismy wszyscy od Tadzika piekny Prezent. Mikolajowy, ktory juz nas wprowadzil w nastroj swiateczny.Dziekuje i pozdrawiam.
Chyba zostałem źle zrozumiany, daleki jestem od zabierania dzieciom radości płynącej ze świata bajek. Chodzi mi o to aby przy okazji nie były wprowadzane w świat zakłamania i hipokryzji. Bajki są cudowne dopóki dzieci wiedzą że są to bajki. Ma rację forumowicz "Pytanie" pisząc o indoktrynacji w czasach komuny, o Didzie Morozie" choć nie do końca bo nie wmawiali nam że Did Maroz był świętym i należy go czcić itd. Jestem za prawdą, w czasach komuny wolno np święto 1-go Maja było utożsamiane ze świętym Józefem cieślą , robotnikiem. Myślę że gdyby nie upadek komuny to 1-go Maja wolno stałby się świętem kościelnym.Dalej , jak wielką jest hipokryzją świętowanie w kościele 3-go Maja, zawłaszczenie rocznicy 3 majowej Konstytucji podczas gdy biskupi ,między innymi przemyski, wspólnie z przekupną arystokracją zawiązali konfederację i doprowadzili do unieważnienia Konstytucji i upadku państwa. Przecież lud Warszawy powiesił kilku biskupów za zdradę. Niech dzieci cieszą się z prezentów mikołajkowych ale dorośli niech dbają aby wyrastali w prawdzie. Z zakłamania, hipokryzji nic dobrego nie będzie.
Z calym szacunkiem,nigdy bym sobie nie pozwolila na to zeby Cie obrazic. Naprawde nie bylo to moja intencja,choc nie zaprzeczam,ze chcialam tu glosno tupnac noga i powiedziec dosc !!! Nie jest tak jak myslisz. Doskonale sobie zdaje sprawe ,ze dzieci powinny byc wychowywane w prawdzie ale ani ja ani ty wplywu na to nie mamy. Nie zmienisz calego swiata i nie naprawisz go. Nie masz takiej sily ani mocy.Zebys zdzieral z siebie szaty ,nie bedzie z tego nic. No chyba ,ze wypisujesz tu sobie ot tak,szukasz kontaktu z ludzmi,bo jestes samotnikiem. Moj przekaz jest glebszy. Kiedy ja chodzilam do szkoly nikt nam nie mowil na lekcji historii,ze 17 wrzesnia 1939r ZSRR napal na Polske. Dla mnie zawsze wrogiem nr1 byli Niemcy ,ktorzy napadli na Polske 1 wrzesnia 1939roku. Bylismy wychowywani w klamstwie ,bo przez lata uczono nas,ze ZSRR to nasz przyjaciel. Wiec nie mozesz mnie pouczac ,ze polacy sa narodem glupim. Jestesmy niedouczeni,oklamywani,oszukiwani,nie mielismy kiedy dociekac prawdy. Mowie o spoleczenstwie,o narodzie,a nie o Tobie. Ty jestes jednostka,a ja choc wiem,ze masz racje mysle troche inaczej,co nie znaczy ze nie masz racji.Czy Ty mnie rozumiesz? Sprowadza sie to do Mikolaja i innych tam... Nie da sie tak krotko...Zawsze znajdzie sie ktos,kto ten biedny ,ucisniony narod wykorzysta i zacznie go ksztaltowac i wykorzystywac do swoich celow,na swoje potrzeby. Bo takie jest zycie. Tak poprostu jest. Dzis ludzie walcza o przetrwanie,z reguly zarabiaja najnizsza krajowa,roznie ale przepychu przynajmniej tu u nas nie widze,nie maja czasu zeby pilnowac aby dzieci ich byly wychowywane w prawdzie. Natomiast Ci co maja kase nie dbaja o to zeby ich dzieci byly wychowywane w prawdzie.Jesli juz to wyksztalcenie jakies tam i to takie zeby potem byla z tego kasa,dobry woz i jakis dach nad glowa i wakacje,najlepiej w Grecji albo Egipcie. Dzis dla tych ludzi nie ma to zadnego znaczenia. Jestes Janie jak Judym ,ktory do samego konca probowal wcielic w zycie zacne idee.Pomysl,czy dzis nie moglismy zmienic choc odrobine temat. Dlaczego Mikolaj musial byc tematem sporu.?Czy nie moglismy dzis powspominac sobie Mikolaja w nastroju juz prawie swiatecznym jak to kiedys bylo za naszych czasow,gdy padal snieg.... Bo dzisiaj,nawet sniegu brak....
Przepraszam, zarówno artykuł jak i temat należało potraktować żartobliwie , z przymrużeniem oczu. Bywa że się zagalopuję w traktowaniu na serio wszystkiego. Co do atmosfery świątecznej to proponuje przeczytać / może z przymrużeniem oka/ ten artykuł https://www.onet.pl/styl-zycia/kobietaxl/ani-w-grudniu-ani-w-betlejem-kiedy-naprawde-urodzil-sie-jezus/chnmd40,30bc1058
Św. Mikołaj nie był krasnalem i wcale nie pochodził z Laponii.
Nie przepraszaj za cos czego nie zrobiles. Zreszta do rzadkosci nalezy,zeby ktos tu na tej stronie przepraszal. Poprostu nie tak dawno stracilam kogos bardzo bliskiego i ,a smierc jest nieodwracalna,dlatego to ja nie chcialam zrozumiec tego co tu napisales. I poniewaz prawda jest taka jak chocby w tym artykule,{byc moze i tak jest i cos w tym jest },wiec z przymruzeniaem oka czy bez chcialam choc na chwile uciec od rzeczywistosci,ktorej poprostu na dzis mam dosc i przeniesc sie w wirtualny swiat.. Jestesmy tylko ludzmi i mamy lepsze i gorsze dni. Ale to nie miejsce ani czas na takie ... Bo biorac zycie tak jak Ty,to z przymruzeniem oka czy bez ,twarda i brutalna prawda , w jezyku polskim choc w bardzo inteligentny sposob ale dosadnie utwierdziles mnie w tym ,ze Mikolaja nie ma ,a Swiat byc nie moze. Wiec swiat w ktory chcialam uciec poprostu nie istnieje. No bo jesli mamy mowic prawde i tylko prawde,taka az do bolu ? Czy ja snie?
św Mikołaj istniał i wywodził się ze Skandynawii... był panem który rozdawał prezenty tyle że nigdzie nie zostało to udokumentowane, a jest przekazem ustnym... dlatego przeszedł do legendy. A że inni się pod św Mikołaja podczepili tak jak Jan pisze czy Pytanie i zrobili z niego biskupa, dziadka mroza (podobna metoda do tej kościelnej reżimów działania), czy jak obecnie jest promowany przez np pepsi to już zupełnie inna bajka... kościół od wiek wieków pod wszystko się podczepia rzymskie św czy nasze słowiańskie (min. przesilenia), w Częstochowie Maryja w miejsce Bogini Łady, zawłaszczanie wiedzy przez zakony kobiet wiedzących nazwanych przez kościół wiedźmami... to tylko przykłady
Jakiemu celowi służy opowiadanie dzieciom bajek o św. Mikołaju? Po co utwierdzać ten mit? Jeszcze w życiu nasłuchają się kłamstw, z którymi będą zmuszeni się zmierzyć. Nie można tak po prostu wręczyć komuś upominek? Trzeba się uciekać do kłamstwa?
a dlaczego im to zabierać? i o czym im opowiadać? o złodziejstwie, przekrętach, bandytyzmie, pandemii... od tego zaczynać? na to jeszcze będą miały czas
A nie lepiej uczyć o tym, że trzeba być uczciwym, nie kłamać ... ? Przecież św. Mikołaj to jedno wielkie łgarstwo, to od tego mają zaczynać swoje doświadczenia ? To jest przykład do naśladowania? Nie będą kłamać w późniejszych czasach powołując się na mit, akceptowalny przez tych, co go uznają? Temu światu nic już nie pomoże, degeneracja następuje i nikt nie ma na to wpływu.