Spore poruszenie – i to ze wszystkich stron lokalnej sceny politycznej – wywołała informacja o kolejnym wydzierżawieniu prywatnym przedsiębiorcom kortów do tenisa ziemnego przy ulicy 22 Stycznia w Przemyślu.
– Jak to jest, że nikt nas nie informował o tym, że obiekty należące do miasta zostały oddane w dzierżawę prywatnej firmie. Coś o tym słyszałem, więc postanowiłem rozeznać sprawę i cichcaczem ktoś zrobił dobry interes – mówił na ostatniej sesji Rady Miejskiej w Przemyślu radny Eugeniusz Strzałkowski (Prawo i Sprawiedliwość)[paywall].
– Nie rozumiemy, dlaczego korty zostały ponownie wydzierżawione. Ponownie, bo już raz, w okresie zimowym, do tego doszło. Walczyliśmy o 400-tysięczną dotację na remont tych kortów. Przecież nie po to głosowaliśmy za przeznaczeniem tych pieniędzy na ten cel, aby teraz ktoś z tego czerpał spore zyski. Przecież jako radni nie wyrażaliśmy zgody, aby odremontowane oddać w prywatne ręce! Radny Strzałkowski dobrze wytropił sprawę. Jestem zaskoczona, bo swego czasu pytałam o to włodarzy miasta. Powiedziano mi, że dzierżawa potrwa do końca kwietnia, a potem wraca do POSiR-u aż do 1 listopada. Uwierzyłam i teraz czuję się oszukana. Choć nie tylko ja, jak widzę i słyszę – twierdzi radna Grażyna Stojak (Platforma Obywatelska). – Wygląda na to, że od początku były takie zamiary. W ten sposób, zamiast do miejskiej kasy, pieniądze będą wpływały do prywatnych kieszeni. Powoli nie widzę sensu składania jakichkolwiek pomysłów. Bo po co? Przyjmę postawę niektórych radnych, którzy swoją aktywność ograniczyli do zera. Mają rację – podsumowała.
Decyzję o wydzierżawieniu czterech kortów do tenisa ziemnego i domku obok podjęło szefostwo Przemyskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji. Oczywiście ogłoszony został przetarg, do którego przystąpił jeden podmiot, więc nie było problemów, że ktoś został skrzywdzony.
– Rozmawiałem ze swoimi kolegami, zarządzającymi takimi obiektami w Polsce i okazuje się, że w wielu miastach korty funkcjonują na zasadzie dzierżawy. Po raz pierwszy trafiły w ręce prywatnej firmy 1 listopada ubiegłego roku. Okres dzierżawy skończył się 31 kwietnia tego roku. Na ten czas ustawiony został specjalny, potężny balon, dzięki któremu można było korzystać z obiektu późną jesienią i zimą. Gdyby nie to, stałyby nieużytkowane, bo nas na taki gadżet nie byłoby stać – tłumaczy dyrektor POSiR-u Marek Osiadacz. – Niedawno podpisaliśmy kolejną umowę na dzierżawę z tą samą prywatną firmą, która obejmuje okres od 1 maja tego roku do 30 kwietnia 2018 roku. Przemyscy radni wystosowali już do mnie zapytanie w tej sprawie i także na piśmie wyjaśniłem wszystkie wątpliwości. Na kortach działają szkółki. Ćwiczą 6-, 7- i 8-latkowie. Korty są, oczywiście płatne, ale gdybyśmy my nimi zarządzali, byłoby tak samo. Nie byłby darmowe. Uważam, że dzierżawa się opłaca i przynosi czysty zysk POSiR-owi. Do naszej kasy co miesiąc trafia 1250 złotych. Dzierżawca opłaca także koszty związane z utrzymaniem, eksploatacją czy mediami. Stawka ta nie wzięła się z sufitu. Jest porównywalna do tej obowiązującej w innych miastach. Wynika z przeprowadzonej analizy i wyceny biegłego – wyjaśnił M. Osiadacz.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Przecież pan Gienek jako weteran wśród tej żałosnej rady też coś obiecywał , czy czasem nie obiecał zagospodarowanie tego kawałka wstydu obok tych niby kortów , miało być boisko treningowe . A co jest widzi każdy kto przechodzi obok tego wielkiego "Stadionu Miejskiego i kortów , jakiś ugór , nieużytek Panie Strzałkowski ile potrzeba jeszcze panu lat na zrealizowanie tego pomysłu. Być w radzie ponad 20 lat i jedynie biadolić podobnie jak wasz główny sojusznik i koalicjant też wieloletni bajerant Ch. że niema pieniędzy , że pusta kasa to potrafi niemal każdy . To przecież pan kiedyś główny krytyk Pana Prezydenta nagle w 2015 roku stał się jego koalicjantem i krytyka zamilkła , pan zaniemówił , nie widział już błędów i wypaczeń Chomy o których mówił pan wiele lat. I nagłe ożywienie pana radnego kilka miesięcy temu kiedy stwierdził odkrywczo na sesji bezrady "Rzeszów metropolia , Przemyśl wioska" , jak to wiem od lat kilkunastu obserwując politykę nazwijmy to " gospodarczą" tego włodarza a pan Eugeniusz zawsze przewodniczący komisji odkrywa to dopiero teraz po niema 4 kadencja nierządów tego pana jako rewelacyjne odkrycie. Teraz kolejne olśnienie z tymi kortami . No cóż można i tak lawirować , zmieniać partie , nazwy , zamlknąć kiedy trzeba dla dobra partii i koalicji , mówić w odpowiednim czasie i zawsze być wybieranym , na fali. Zaznaczam jednocześnie że , jaki pan taki kram , jacy wyborcy taka" wadza". Pozdrawiam pana Eugeniusza , samorządowego geniusza.
lepiej żeby stały puste i było by dobrze?ale jak już ktoś coś zrobi,pokaże że można to wtedy LARUM-oto właśnie cały Przemyśl w swojej"krasie"
No ale powiedzcie kto to wydzierzawil! Picur?
Przecież rok temu miasto wydało na remont kortów 270 tysięcy to teraz odrobi te koszta za 20 lat
dokładnie 350 tys., w nadziei że będzie zarabiać dobre kwoty za wynajem do miejskiej kasy, czyli POSiR-u. Zawsze jest cały tłum chętnych do wynajmu.... nawet, gdy nie były wyremontowane to stała kolejka do wynajmu kortów.
Korty NIGDY nie stały PUSTE! Zawsze był ogonek chętnych do treningu czy grania. I właśnie dlatego Eugeniusz Strzałkowski się oburzył i rozpętał wichurę!!!
Dzierżawa kortów opłacała się i opłaca nadal. To doibry interes.
W Przemyślu jest tak "dobrze" bo radni to sami "Strzałkowscy" tzn. dużo mówią (najczęściej przy kasie)a nic nie działają. Wyborcy czy Wam nie wstyd głosować na tego gadułę, nieroba Eugeniusza, który ani leczyć ani działać nie umie. Dosyć z tym nierobem!!!!
A kiedy to ten "radny" cichaczem wycofa się ze swojej "działalności" politycznej? Oby już w przyszłym roku.
Dzierżawa jest opłacalna i wypychamy kieszenie innym! A do tego jeszcze za światło trzeba zapłacić jeśli gramy wieczorem. To już czysty skandal!
Przecież pan Gienek jako weteran wśród tej żałosnej rady też coś obiecywał , czy czasem nie obiecał zagospodarowanie tego kawałka wstydu obok tych niby kortów , miało być boisko treningowe . A co jest widzi każdy kto przechodzi obok tego wielkiego "Stadionu Miejskiego i kortów , jakiś ugór , nieużytek Panie Strzałkowski ile potrzeba jeszcze panu lat na zrealizowanie tego pomysłu. Być w radzie ponad 20 lat i jedynie biadolić podobnie jak wasz główny sojusznik i koalicjant też wieloletni bajerant Ch. że niema pieniędzy , że pusta kasa to potrafi niemal każdy . To przecież pan kiedyś główny krytyk Pana Prezydenta nagle w 2015 roku stał się jego koalicjantem i krytyka zamilkła , pan zaniemówił , nie widział już błędów i wypaczeń Chomy o których mówił pan wiele lat. I nagłe ożywienie pana radnego kilka miesięcy temu kiedy stwierdził odkrywczo na sesji bezrady "Rzeszów metropolia , Przemyśl wioska" , jak to wiem od lat kilkunastu obserwując politykę nazwijmy to " gospodarczą" tego włodarza a pan Eugeniusz zawsze przewodniczący komisji odkrywa to dopiero teraz po niema 4 kadencja nierządów tego pana jako rewelacyjne odkrycie. Teraz kolejne olśnienie z tymi kortami . No cóż można i tak lawirować , zmieniać partie , nazwy , zamlknąć kiedy trzeba dla dobra partii i koalicji , mówić w odpowiednim czasie i zawsze być wybieranym , na fali. Zaznaczam jednocześnie że , jaki pan taki kram , jacy wyborcy taka" wadza". Pozdrawiam pana Eugeniusza , samorządowego geniusza.
lepiej żeby stały puste i było by dobrze?ale jak już ktoś coś zrobi,pokaże że można to wtedy LARUM-oto właśnie cały Przemyśl w swojej"krasie"
No ale powiedzcie kto to wydzierzawil! Picur?