Reklama

Ośmiorniczki dla wcześniaków

05/07/2016 14:09

Przyznać trzeba, że połączenie drapieżnych głowonogów nawet w zdrobniałej formie z wcześniakami może wydawać się trochę dziwne, ale chodzi tu o pożyteczną akcję na rzecz dzieci urodzonych przedwcześnie.

– Wszystko zaczęło się w Dani trzy lata temu – opowiada Katarzyna Dacko terapeutka Warsztatów Terapii Zajęciowej przy Stowarzyszeniu Wspierania Osób Niepełnosprawnych Intelektualnie działających w Przemyślu przy ulicy Lelewela. – Pielęgniarki w jednym ze szpitali podpowiedziały rodzicom, którym urodziła się córeczka, żeby przynieśli zabaweczkę, coś w rodzaju przytulanki, bo to pomoże w rozwoju dziecka. Ktoś, kto umiał szydełkować wykonał kolorową ośmiorniczkę. Okazało się, że dziecko zainteresowało się kolorowymi frędzelkami. Potem powstały następne ośmiorniczki. Za pośrednictwem internetu pomysł trafił do nas, a ponieważ szydełkuję, zrobiłam cztery ośmiorniczki, które trafiły na oddział noworodków. Okazało się, że nasz przemyski szpital też chciałby[paywall] takie ośmiorniczki i tak dwa miesiące temu rozpoczęła się akcja „Ośmiorniczki dla wcześniaków”. Poprosiłam moich uczestników warsztatów, żeby pomogli mi przy wykonaniu następnych. W ciągu dwóch dni zrobiliśmy dziesięć i zanieśliśmy na oddział, gdzie trafiły do wcześniaków – kontynuuje K. Dacko.

Dlaczego właśnie ośmiorniczka?

– Wcześniak leżący w inkubatorze zamiast łapać za różne kabelki bawi się kolorowymi frędzelkami przypominającymi pępowinę, przytula się do ośmiorniczki, która ma zapach mamy, bo wcześniej mama powinna mieć ją przez jakiś czas przy sobie. Lekarze potwierdzają dobroczynny wpływ ośmiorniczek na dzieci, które czują się bezpieczniej i są spokojniejsze. Ośmiorniczki muszą być wykonywane ze specjalnych materiałów. Nie może to być byle jaka włóczka, tylko z czystej bawełny, wymiary też są ściśle określone, a całość musi być bardzo starannie wykonana. Gotowe już ośmiorniczki matki kilkakrotnie piorą, bo najważniejsze jest bezpieczeństwo dziecka. Wolontariusze wykonujący ośmiorniczki, robią to charytatywnie, rodzice nie płacą za nie, a po wyjściu ze szpitala dziecko zabiera ośmiorniczkę ze sobą. Szpitale już składają zamówienia, na przykład nasz przemyski potrzebuje miesięcznie osiem ośmiorniczek. Dlatego zachęcam wszystkich, którzy szydełkują, do przyłączenia się do akcji – kończy Katarzyna Dacko.

Reklama

PS. Więcej informacji na temat tej akcji można znaleźć w internecie pod hasłem „Ośmiorniczki dla wcześniaków”.

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości