„Gdy cię pytałem, kiedy wrócisz do domu, odpowiedziałeś: „Kiedy wojna się skończy” – wspominał w mowie pożegnalnej brat Janusza Szeremety. Ten jednak wrócił wcześniej. Jego wojna zakończyła się w niedzielę, 4 grudnia. Walczył przez 271 dni.
W czwartek, 22 grudnia, został pochowany w podrzeszowskich Szklarach.
Jak poinformowała jego rodzina: „Wierzył, że jego działania doprowadzą do lepszej rzeczywistości, w której będą żyć jego dzieci”. Również w mowie pożegnalnej brat zmarłego powiedział, że ostatnie słowa wypowiedziane przez jego brata były o miłości do dzieci.
Janusz Szeremeta w ciągu 41 lat swojego życia dał się zapamiętać wielu ludziom jako barwna i ciekawa postać. Zainteresowany kozacką kulturą, dyplomowany aktor, człowiek wielu pasji. Na front pojechał ze słowami: „Bądźcie ze mną, walczę dla Polaków i walczę za Ukrainę”.
Dowodził grupą liczącą prawie 30 osób. Zasłynął odwagą, niejeden raz ratując współtowarzyszy z opresji. Nie krył strachu. Mówił, że bał się przed wyjazdem, że to być może po raz ostatni ma okazję zobaczyć to, „co jego” tu, w Polce. Ale w sercu czuł, że musi być gdzieś indziej. Tam też się odnalazł.
Wspominał, że znajomość po trochu ukraińskiego, rosyjskiego i angielskiego zdecydowanie mu pomogła. Za swoje bohaterstwo zapłacił najwyższą cenę, poległ na froncie wraz ze swoim kolegą Krzysztofem.
Ceremonię pogrzebową poprowadziła mistrzyni świeckich ceremonii pogrzebowych z Sandomierza Aneta Dobroch. Na trumnie „Kozaka”, oprócz polskiej flagi, widniała też flaga Legionu Międzynarodowego Sił Zbrojnych Ukrainy.
Pamięć o Januszu Szeremecie jednak nie gaśnie. Fundacja im. Sergiusza Piaseckiego organizuje zbiórkę dla dzieci żołnierzy Legionu Międzynarodowego, którzy zginęli na ukraińskim froncie, by zapewnić im możliwość dalszego kształcenia i rozwoju. W pierwszej kolejności wsparcie finansowe otrzymają dzieci „Kozaka”.
Jak informują organizatorzy:
„Dzieci polskich ochotników otrzymają lokaty, z których będą mogły skorzystać w momencie uzyskania pełnoletniości. Chcemy również zapewnić wsparcie w realizacji bieżących potrzeb rodzin”. Kto zechce wesprzeć zbiórkę, może to zrobić przez stronę internetową https://zrzutka.pl/ubp5rh.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze