Reklama

Oświadczenie o LGBT uchylone. Zgrzyt w Regii Civitas

Na kryzys wizerunkowy, przestrzeganie Konstytucji RP oraz ponoszone konsekwencje finansowe powołał się prezydent Przemyśla Wojciech Bakun, tworząc projekt uchwały o uchyleniu oświadczenia Rady Miejskiej w Przemyślu z 26 sierpnia 2019 r., wyrażającego sprzeciw wobec promocji i afirmacji ideologii tzw. ruchów LGBT. Radni przychylili się do wniosku i głosami radnych Koalicji Obywatelskiej, Wspólnie dla Przemyśla (bez Andrzeja Zapałowskiego), Regii Civitas (bez Dariusza Laska) i Naszego Przemyśla (bez Janusza Zapotockiego) uchylili własne oświadczenie. W opozycji, mającej większość w radzie miejskiej, zawrzało...

26 sierpnia 2019 r. przemyscy radni zdecydowaną większością głosów przyjęli oświadczenie przeciw promocji ideologii ruchów LGBT. Decyzja wzbudziła wiele kontrowersji.

Pojawiły się oskarżenia o dyskryminację osób nieheteronormatywnych w mieście, realne stało się też zagrożenie, że Przemyśl nie otrzyma pieniędzy z funduszy norweskich.

Konkretnie chodzi o fundusze Mechanizmu Finansowego Europejskiego Obszaru Gospodarczego (Fundusze EOG). Składają się na nie pieniądze, które Norwegia, Lichtenstein i Islandia przekazują krajom UE bezzwrotnie jako formę pomocy rozwojowej, w zamian za udział we wspólnym obszarze Unii Europejskiej. Polska jest ich największym beneficjentem.

Z każdym kolejnym miesiącem zagrożenie, że Przemyśl zostanie „wyrzucony” na margines, wzrastało[paywall].

We wrześniu ub.r. minister spraw zagranicznych Norwegii Ine Eriksen Soreide, odnosząc się do polskich „stref wolnych od LGBT”, powiedziała m.in.: „Kraśnik i gminy z podobnymi deklaracjami nie otrzymały wsparcia projektowego w bieżącym okresie finansowania i nie otrzymają takiego wsparcia, dopóki te deklaracje będą ważne. Dotyczy to również wszystkich instytucji znajdujących się pod kontrolą władz miejskich”.

Kraśnik i jego radni pod koniec kwietnia br. wycofali się i uchylili przyjętą deklarację...

Projekt uchwały KO przepadł

W połowie października 2020 r. radni Koalicji Obywatelskiej złożyli projekt uchwały uchylającej stanowisko sprzed roku. W uzasadnieniu stwierdzili, że owo oświadczenie jest prawnie bezużyteczne, a jego zapisy krzywdzące ze względu na dyskryminację osób identyfikujących się jako społeczność LGBT.

Zwrócili też uwagę, że termin „ideologia ruchów LGBT” jest nieprecyzyjny. „Termin „ideologia LGBT” odnosi się do ludzi z tego grona, jest zatem przejawem ich dyskryminacji” – piszą. Radni KO dodali, że stanowi to naruszenie Konstytucji RP, Europejskiej Konwencji Praw Człowieka oraz Karty Praw Podstawowych Unii Europejskiej.

Zdaniem wnioskodawców takie oświadczenie jest szkodliwe dla rozwoju gospodarczego miasta, ponieważ zmniejsza zainteresowanie potencjalnych benefaktorów (czyli darczyńców) i turystów. Projekt uchwały jednak przepadł.

Reklama

Prezydent chciał uchylenia

17 maja br. już nie radni KO, a sam prezydent miasta Wojciech Bakun złożył projekt uchwały o uchyleniu oświadczenia, wyrażającego sprzeciw wobec promocji i afirmacji ideologii tzw. ruchów LGBT.

Uważał, że stanowisko z 26 sierpnia 2019 r. bardzo szkodzi wizerunkowi Przemyśla. Miasto zaczęło być postrzegane jako miasto homofobiczne i nieprzyjazne osobom reprezentującym środowisko LGBT. Jego zdaniem taki wizerunek został utrwalony w licznych przekazach medialnych. A Przemyśl wcale takim miastem nie jest – jest wielokulturowy i tolerancyjny.

Kolejnym powodem – zdaniem W. Bakuna – dla którego należy odstąpić od tego szkodliwego oświadczenia, jest przestrzeganie Konstytucji RP, która zakazuje dyskryminacji m.in. ze względu na płeć, rasę, kolor skóry, pochodzenie etniczne, przynależność do mniejszości narodowej, niepełnosprawność lub orientację seksualną.

Ostatnim wreszcie powodem, dla którego – zdaniem prezydenta miasta – musi się uchylić to oświadczenie, są konsekwencje finansowe związane z pozyskiwaniem środków zewnętrznych przez miasto.

25 maja br., podczas sesji nadzwyczajnej, dość długo trwała dyskusja na ten temat. Nie było dyscypliny klubowej. Każdy głosował według własnego przekonania i zgodnie z własnym sumieniem.

W obradach uczestniczyło 19 z 23 radnych. 13 z nich było „za” prezydenckim projektem, 6 – przeciw.

Uchylenie tego oświadczenia sprawia, że Przemyśl na równych prawach z innymi samorządami może aplikować o wsparcie finansowe z zewnątrz. W tym konkretnym przypadku o pieniądze ze wspomnianych tzw. funduszy norweskich.

Reklama

Radny Lasek zawiedziony

Przypomnijmy, że jednym z głównych twórców owego oświadczenia i największym orędownikiem jego przyjęcia był radny Dariusz Lasek (Regia Civitas). Zdania nie zmienił.

Tak jednak uczyniło kilku innych radnych, którzy wcześniej byli za przyjęciem oświadczenia, a potem za odrzuceniem projektu Koalicji Obywatelskiej, a teraz głosowali „za”. Wśród nich trójka kolegów klubowych D. Laska, czyli: Małgorzata Gazdowicz, Robert Bal i Bartłomiej Barczak.

Zdanie zmienili (oprócz Andrzeja Zapałowskiego) także radni Wspólnie dla Przemyśla.

– Dla mnie ta sesja przejdzie do historii, jako dyktat poprawności politycznej nad podstawowym prawem człowieka, jakim jest sprzeciw w obronie tradycyjnych wartości. Jakoś w mediach nie odbiła się echem propozycja Programu Wsparcia Przemyskich Rodzin, ani list otwarty pani prezes Akcji Katolickiej dostarczony do biura rady, a odczytany przeze mnie podczas sesji, ani ekspertyza prawna Ordo Iuris projektu uchwały pana prezydenta – stwierdził radny D. Lasek.

– Jestem zawiedziony postawą w głosowaniach, zarówno nad moim wnioskiem dotyczącym zapoznania się z ekspertyzą prawną, jak i samym oświadczeniem radnych, z którymi do tej pory blisko współpracowałem. Nie dostałem wsparcia, na które liczyłem. Wygrała sucha pragmatyka, zbudowana na nieuprawnionych, niesprawiedliwych osądach. Jakiś aktywista LGBT stworzył sobie mapę, stygmatyzując miejsca, w których prawnie broni się rodziny i ich praw, na poziomie samorządowym. To jest teraz obowiązujące niepisane prawo, sączone jak trucizna w środowisko. Wynikiem tego jest myślenie typu „jak uchylimy, to będą dla Przemyśla pieniądze z funduszy norweskich, a jak nie uchylimy, to będzie na nas, że pieniędzy nie będzie”. Zresztą i tak nie jest pewne, czy dla Przemyśla środki się znajdą nawet po uchyleniu oświadczenia – dodał.

Reklama

Prezydent nie odpowiedział

W trakcie dyskusji podczas sesji radny D. Lasek zadał pytanie prezydentowi W. Bakunowi, co zrobił, by walczyć o dobre imię swojego miasta, jakie kroki podjął, aby zanegować krzywdzące opinie.

– Dla mnie i wielu innych już samo uzasadnienie przedstawionego przez niego projektu uchwały, uchylającej oświadczenie, było krzywdzące dla mieszkańców Przemyśla. Dlaczego? Bo każdy, kto tu mieszka czy tu przyjeżdża, dobrze wie, że jest ono wolne od sformułowań zawartych w uzasadnieniu. Nie usłyszałem też odpowiedzi od pana prezydenta, na jakiej wiarygodnej podstawie oświadczenie Rady Miejskiej związane z promocją rodziny może w jakikolwiek sposób wykluczać lub obniżać punktację wniosków ze środków zewnętrznych? Prosiłem o podanie konkretnych przykładów zapisów w  regulaminach danych konkursów, wytycznych, w celach czy zasadach funkcjonowania danych środków. Niestety, merytorycznej odpowiedzi na moje pytanie nie dostałem – podsumował D. Lasek.

Nie zostawiliśmy Darka samemu sobie...

– Nie zostawiliśmy Darka samemu sobie. Nie chcę szczegółowo komentować jego słów, bo to nasza wewnętrzna sprawa – powiedział szef Klubu Radnych Regii Civitas Robert Bal.

– Cały czas byłem z Darkiem w kontakcie. Wspólnie rozmawialiśmy z innymi klubami na temat przyjęcia Programu Wsparcia Przemyskich Rodzin w zamian za uchylenie oświadczenia. Nie udało się tego wprowadzić. Natomiast w przypadku głosowania nad uchyleniem oświadczenia nie było dyscypliny klubowej. Stwierdziliśmy, że w tym przypadku powinniśmy zagłosować „za”. Oświadczenie to nie ma żadnej mocy prawnej, a mogłoby, choć nie musiało, źle wpłynąć na pozytywne rozpatrywanie wniosków o pieniądze z funduszy norweskich. A gdyby przez to miałaby zostać zniweczona praca wielu ludzi, stowarzyszeń, grup czy fundacji, byłoby fatalnie – podsumował R. Bal.

Reklama






Kto jak głosował?

Za uchyleniem oświadczenia z 26 sierpnia 2019 r. głosowali: Robert Bal (RC), Bartłomiej Barczak (RC), Małgorzata Gazdowicz (RC), Monika Jaworska (WdP), Marcin Kowalski (WdP), Jerzy Krużel (KO), Tomasz Kulawik (Nasz Przemyśl), Tomasz Leszczyński (WdP), Mirosław Majkowski (WdP), Bogumiła Nowak (NP), Ewa Sawicka (KO), Grażyna Stojak (KO) i Paweł Zastrowski (KO).

Przeciw: Andrzej Berestecki (PiS), Maciej Kamiński (PiS), Dariusz Lasek (RC), Monika Różycka (niezależna), Wojciech Rzeszutko (PiS), Andrzej Zapałowski (WdP).

Nieobecni: Wojciech Błachowicz (KO), Daniel Dryniak (PiS), Tomasz Schabowski (KO), Janusz Zapotocki (NP).
MG
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Z sieci - niezalogowany 2021-06-01 18:37:36

    Ze wspomnień przemyskiej młodej lekarki:Przerwał milczenie, a w sieci zawrzało             Jako przemyska młoda lekarka, która interesuje się wszystkim dokoła, oczywiście z powodów medycznych, gdyż zwyczajnie nie obchodzą mnie ploteczki miejskie typu: kto z kim, dlaczego i skąd ma pieniądze, i gdzie ona kupiła fajowe ciuchy, i jak bardzo przytyła.Z wielką troską zwróciłam uwagę na człowieka, który ostatnio w mediach przerwał milczenie, a w sieci zawrzało. Musiało go to wiele kosztować, bo sama wiem, że nie jest to łatwe i wymaga szczególnego wysiłku. Dopadł mnie kiedyś wirus grypy żołądkowej i tarmosił z każdej strony, więc musiałam milczeć, bo gdy tylko otworzyłam usta, świat wokół mnie stawał się okraszony moją ostatnią kolacją i śniadaniem, a że nie chciałam tracić spożytego pokarmu, zacisnęłam usta i milczałam.             Wszyscy mają własne doświadczenia w milczeniu, bo wiadomo każde słowo może być wykorzystane przeciwko nam. Nie znam powodów, dla których człowiek ten milczał od lat, ale widocznie uznał podobnie jak Salomon, że milczenie jest złotem. Niestety, przerywając milczenie stał się ubogim człowiekiem. Z nieznanych nam przyczyn wybuchł niczym granat w pierzynie obnażając swoje bogate duchowo wnętrze, co nie wszystkim przypadło do gustu, ale pokazało tę jego prostotę i uczciwość zamkniętą w wielkim sercu, porównywalnym jedynie z tym sprzedawanym na odpuście w Kalwarii Pacławskiej.             Jako medyczna osoba spojrzałam na ten fakt z innej strony, może ten człowiek cierpiał na afonię? Próbował mówić, krzyczeć, lecz słowa nie wydobywały się z jego krtani? Medycyna zna takie przypadki, tragiczne zresztą, bo z powodu afonii pewnego pacjenta zamiast mu wyciąć wyrostek robaczkowy, wykastrowali niewinnego mężczyznę, który nie mógł się temu słownie przeciwstawić. Nie przerywajmy więc milczenia, ale cały czas mówmy, a że coś tam będzie wrzało … nie ma to żadnego znaczenia.   Powyższa treść powstała wyłącznie w wyobraźni autora, który szanując zdanie wszystkich, tym którzy odczytali opisane zdarzenia jako rzeczywiste, zaleca weryfikację swojego stosunku do wiarogodności wszelkich medialnych przekazów.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Roch - niezalogowany 2021-06-01 19:44:16

    to dwa nagie miecze zgrzytają 

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Tadeusz - niezalogowany 2021-06-01 19:51:16

    Najciekawsze jest to, że o LGBT w naszym mieście oraz regionie nikt nie słyszał.Ale o pedofili w naszym regionie jest wszystkim wiadome i wiadome jest jakie środowiska w c to zboczenie  jest bardzo mocno zaangażowane a nawet można powiedziec, że praktycznie dotyczy tylko jednego środowiska.Zaskakujące jest ,ze dla odwrócenia uwagi fani i sympatycy tegoż zboczenia /czytaj zbrodni/ za wszelką cenę  chcą odwrócić  od niego uwagę. Widzimy to w naszym mieście i widzimy to też w naszej radzie.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama